Cześć dziewczyny

Dawno nic nie pisałam, ale staram się trochę Was poczytywać w miarę możliwości, ale z pisaniem to już gorzej. U mnie też ostatni miesiąc to szpital. Moja mama trafiła na 2 tygodnie do szpitala z ogromnymi bólami brzucha, wymiotami i odwodnieniem. Podobno to jest zapalenie uchyłków jelita. Miała szereg badań jamy brzusznej bo do końca nikt nie wiedział co jej jest. Wyszła do domu w zeszłym tygodniu, więc święta w domu spędzi, ale ze ścisłą dietą, niestety. Ja podobnie jak Ewelina jakoś się trzymam, ale jestem już zmęczona okropnie. Dobrze, że mam zwolnienie lekarskie bo inaczej to nie wiem jak bym to wszystko ogarnęła. Przez 2 tygodnie codziennie wizyty w szpitalu - koszmar a tam zarazków pełno, każdy kicha, dycha mam nadzieję, że nie podłapałam jakiegoś paskudztwa.
A z pozytywnych spraw, 19.12. miałam usg połówkowe w Łodzi, maleństwo pomierzone, powarzone i wygląda na to, że urodzi się zdrowa dziewczynka

Pani doktor, która robiła mi badanie bardzo dokładnie pomierzyła wszystkie organy i wszystko tłumaczyła co robi i ciągle słyszałam prawidłowe, prawidłowe super uczucie naprawdę. Dawno nie byłam taka szczęśliwa, mała zdrowiutka no i jej waga jest prawidłowa bo bałam się, że będzie już tłuściutka na tym etapie rozwoju przez tą moją cukrzycę, ale na razie jest w normie.
Ewelina trzymaj się dzielnie i bądź dobrej myśli co do zdrowia Twojej mamy, życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia.