reklama

Otyłość w ciąży

czesc dziewczyny

Pietrucha strasznie mi przykro, nie wiem co powiedzieć....

ja znowu mam dobre wiadomości, w poniedziałek byłam na USG - ciąża potwierdzona, zdrowa, żywa, wewnątrzmaciczna. 6,2 mm szczęścia z bijącym serduszkiem :) powiem szczerze że bardzo się uspokoiłam i już nic mnie nie boli od 2 dni :D

jutro zaczynam 8 tydzień :) ważę się codziennie i na razie pół kilo w dół, więc tragedii nie ma, choć mogło być lepiej...
niestety ja muszę w ciąży zrzucić, nie mogę przytyć ani kg... mam nadzieję, że się uda choć mój apetyt nie słabnie...
 
reklama
Katarinka gratulacje! I powodzenia z tym apetytem bo powiem ci ze ja na poczatku mialam taki apetyt ze potrafilam zjesc dwa obiady na raz( oczywiscie dietetyczne ale zawsze) a jak nie zjadlam to robilo mi sie niedobrze dopiero po jakims czasie mi sie uspokoilo....ale moze u ciebie bedzie inaczej


no klaczku teraz czekamy na twoje serduszko , umowilas sie juz na skan!
 
Marcia, tu inny swiat troche. Ja musze ciaze zglosic do GP, a kiedy scan to przyjdzie list. Po prostu z praktyki lekarskiej powiadomia szpital i szpital ustali termin, oraz powiadomi mnie listownie. A ja jeszcze nie zglosilam.
 
Witajcie Dziewczynki!
Pozwolicie, że przyłączę się do Was? Mam problem z którym walczę... od kiedy pamiętam. Zbędne kilogramy i to coraz więcej. Po drodze tysiąc pięćset różnych diet, jak coś schudnę, za chwilę znów to samo albo i więcej na liczniku. Od czerwca zeszłego roku ważę dużo więcej. To w związku z ciążami - obie obumarłe, poronione. Ale w końcu mogłam zrezygnować z restrykcyjnych diet i pierwszy raz w życiu jadłam na co mialam ochotę. Ciążę się skończyły, kilogramy zostały. A ponieważ nie poddałam się i próbowałam dalej walczyć o dziecko, miałam się zdrowo odżywiać i nie odchudzać dietami cud.
Teraz chyba jestem w ciąży, chyba bo jeszcze za wcześnie się cieszyć, tym bardziej po moich przejściach ,za niska beta (3 dni przed terminem @ 14.9), czekam do poniedziałku aby zobaczyć czy rzeczywiście jestem w ciąży.
Już mnie przeraża wizja mojej wagi. Startuję z otyłością a co będzie potem. Boję się powikłań. Strasznym stresem będzie wejście na wagę u lekarza. Nie mam w co się ubrać. Myslę, że niejedna z Was ma podobne problemy.
Liczę na Waszą pomoc, rady, jak sobie poradzić, jak zapobiec powikłaniom. I wsparcie, bo w końcu nie jestem sama.

Pozdrawiam Was cieplutko. Gratuluję Fasolek i życzę , aby całe i zdrowe w wyznaczonym terminie przyszły na świat.

Widzę znajome nicki - cześć Klaczku (to dzięki Tobie tu zawitałam) , Gdzies mi mignęła Pietrucha - jak Kochanie się czujesz?
 
Powiem Ci tak.. Do lekarza NIE W JEANSACH bo sa ciezkie jak cholera. :-D Ja mam tylko jeansy, jestem dobry kg do przodu na wadze. Ciuchy teraz jakies tymczasowe i tak bedziesz potrzebowala bo przeciez brzuszek rosnie. Madre jedzenie i nie nabierzesz cialka - idealna jest dieta cukrzycowa.
 
Malgonia witaj i trzymam kciuki zeby okazalo sie ze fasolka jest i ladnie rosnie&&&&

co do ciuchow to ja smigam w leginasach ciazowych zakupionych w rosmanie ale mierzylam tez fajne w h&m bardzo wygodne ale ze mam juz dwie pary to uznalam ze nie bede kupowac kolejnych i do tego dlugie tuniki lub sukienki dzianinowe w wiekszosci zakupione na ciuchach.
Co do wazenia to ja sie nie waze w gabinecie tylko zawsze w dniu wizyty staje na wage i waze sie na czczo po wstaniu i porannej toalecie bo uwazam ze to jest najbardziej wiarygodne bo do lekarza chodzimy o roznej porze a wiadomo ze w rozych porach dnia roznie wazymy i te ciezkie ciuchy na nas...:-)
co do przybierania to my w rozmiarze xxl nie musimy przybierac w ciazy wrecz wiele dziewczyn chudlo ja zaczynalam z waga ok 94 kg teraz jestem w 25 tc i dzisiaj wazylam 97,5 kg .... Fajnie by bylo nie przekroczyc 100 ale raczej mam marne szanse.

a ja dalej sie bujam z pecherzem ale poczytalam w necie ze czesto jest tak ze macica nacisk na pecherz i w rezultacie zalega mocz dlatego moge czuc ciagle ze mi sie chce siusiu i bylo napisne zeby posiedziec chwile na kibelku i sie poruszac w przod tyl i powiem wam ze siedzialam kilka minut bujalam sie jak glupia na kibelku ale za kazdym razem wyplywalo jeszcze troche moczu a bym powiedziala ze bylam pewna ze sie dobrze wysikalam ... Zobacze moze uda mi sie nad tym pecherzem zapamowac
 
kłaczek, ja też mam ogrodniczki jeansowe:D są najwygodniejsze <zaraz obok getrów, ale na getry czasem za zimno:(>, ale człowiek faktycznie wygląda jakby miał zaraz urodzić siedmioraczki:D niemniej, moja gin jest nimi zachwycona:-)
 
reklama
Malgonia1 witaj - badz dobrej mysli, ja zaczynam dzis 11 tc a waze 135 kg. Podobniez jak moja babcia, ktora urodzila 2 zdrowych dzieci. Ja mam zaburzenia odzywiania, tak twierdza doktory, bo w sumie u mnie to od jadlowstretu do.kompulsywnego.objadania sie I.wymiotow. Teraz w ciazy tez wymiotuje. W 2010 mialam aniolka 8 tc z zabiegiem 4 tyg pozniej, ale doktory powiedzialy, ze to przez wysilek, prace zmianowa I stres (bujalam sie wtedy z agresywnym partnerem od ktorego nie moglam sie uwolnic jak od zbednych kg), dlatego teraz jestem w domu.

Oczywiscie mam tez cale mnostwo.obaw, ale wg mojego ginka.wsxy st ko jest ok, tylko ja mysle o tym, czy urodze naturalnie, ile bede wazyc wtedy.czy moje podnoszace sie cisnienie (140/100) nie zaszkodzi malenstwu...

Trzymam kciuki, czekaj cierpliwie, zrob bete i mysl pozytywnie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry