moja tez ma krostki, to tradzik niemowlecy, ma na twarzy, glowie, na szyjce troche. nic sie z tym nie robi.
ja sie czuje coraz gorzej, musze maseczke kupic w aptece zeby na nia nie chuchac.
moj maz sie juz tak nie angazuje jak na poczatku, jak mala plakala to ja nosil, wczoraj sobie przeszedl obojetnie obok niej, prosze go zeby mi cos podal, nie teraz ogladam sport, albo w nocy zeby pokarmil butla, nie on spi. i takie tam podobne historie, juz mu sie znudzilo. ale 3jke dzieci on chce miec... no napewno. ja chyba mam zapalenie oskrzeli albo pluc, czuje sie fatalnie, juz nie wiem gdzie pojechac na wizyte, do laryngologa czy co. i tak prywatnie musialoby to byc

aisha tak musze odciagac pokarm, bo nie chce ssac i malo jej leci mojego mleka. ale to niesie za soba kolejny problem bo ona nie polezy chwili a to mi zajmie jakies 30min. zeby te 30ml odciagnac.
wprowadzam nowe mleko bebiko comfort na kolki, zobaczymy