sama kiedyś popalałam ale właściwie nie wiem co to nałóg (odbiłam od tego mimo iż zawsze obracałam sie w towarzystwie osób palących), ale mój narzeczony palił nałogowo a mimo to obiecał, że rzuci jak urodzi się dziecko i tak zrobił! myślę więc, ze chcieć to móc. nienawidzę dymu, powiedziałam sobie że w moim mieszkaniu nikt nie ma prawa zapalić i tego sie trzymam. niech podniosą wreszcie ceny fajek to troche ludzi na pewno zrezygnuje, a reszta niech się truje tylko z daleka ode mnie ;D