Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Gaga ja wiem, ze masz calkowita racje, ale w sumie calkowiecie rozumiem aninee
bo ja tez mysle, jak to bedzie fajowo sobie znow zapalic. Mam nadzieje, ze na tyle dlugo nie bede palic, ze juz za 9 m. nie bedzie mi sie chcialo. Oby.....
niczka wierz mi ja was też doskonale rozumiem ;D mnie trzymała świadomośc e sobie zapalę jak skończe karmić, no i tak też uczyniłam a paliłam wcześniej 10 lat i to paczkę czerwonych L&M, a rok przed ciążą L&M light albo super Light ale tez spoooooooro
Ja też jak tylko sie dowiedziałam ze jestem w ciąży, papierosy poszły absolutnie w kąt i w czasie ciąży ani razu nie zapaliłam i uciekałam od osób które paliły przy mnie. Jak urodziłam zapaliłam kilka papierosów i znów rzuciłam wiec nie palę już ok 8 miesięcy : stwierdziłam ze nie będę egoistyczna i nie będę w czasie karmienia palić .nie wykluczam ze po karmieniu nie zapalę ale wolałabym nie .
ja nie moge powiedzieć że nie zapale.wiem że to źle :-[ ale przez calą ciąże nie było dnia,abym nie pomyślał o papierosie.przed ciażą paliłam 6 lat i tylko czerwone.średnio paczke dziennie.dlatego przez ten cały czas walcze,ale nie wiem co będzie po porodzie.mężowi już dawno powiedziałam że ja tylko wróce ze szpitala to na stole chce widzieć jakieś papieroski,ale light ( bo nie wiem jak moje płuca zareagują po takiej przerwie) i do tego kubek czarnej kawy
przypuszczam ze wszystko może się zmienić jak tylko zobacze tą małą istotkę.ale jak narazie zostaje przy moim "wielkim planie"
aninaaa nie łudź się, że jak zobaczysz malucha to zapomnisz o paleniu W dzień może i tak bo nie będziesz miała czasu, ale wieczorem jak dzieciak zaśnie wykąpany to szczerze w to wątpię czy wytrwasz ;D
aniaaa ja też przez ciażę myślałam o papierosie...ale na szczęście moje postanowienie było silniejsze ja kazałam przynieść mężowi papierosy już na porodówkę ;D oczywiście nie przyniósł tak jak pisałam ,zapaliłam parę razy po porodzie ale potem poczytałam ze to przenika do pokarmu (jakoś wcześniej nie przyszło mi to do głowy ) i dostałam takich wyrzutów sumienia że przestałam .Aniaaa na pewno uda ci się to co postanowiłaś! trzymam mocno kciuki! .
a ja wam powiem że mi lątwij było nie palić jak mała już była z nami, po prostu nie mogłam zapalić przy niej, do tej pory tego nie robię, ide z psem jak chę jarać, a jak karmiłam, no to myśl że ona to świństwo je była na tyle tragiczna że nie zapaliłam, a jak spała wieczorem, to nie myślałąm o paleniu tylko o walnięciu się w wyrko ;D
MINIA1976,hm...wydaje mi się, że jak tylko zobacze męża trzymającego Małą na rękach i te jego błyszczące oczka wpatrujące się z miłością w córcie to przetrwam wszystko i tak jak KAROLINNA pisze,zapale po porodzie tego papierosa.ale to nie znaczy że tak już będzie.a może po tak długim okresie mój organizm nie będzie tolerował papierosów? ,nigdy nic nie wiadomo.