• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

parens rzeszów

Rea Też mnie korci cały czas ale niestety nie mam wyjścia tylko czekać do 18 bo dr na urlopie :/ zleci już 10.
A on wogole chciał mnie na 1.09 zapisać to by było czekanie
 
reklama
na wstępie chciałam bardzo was przeprosić za moją ciszę, rzadko byłam w domu i nie miałam głowy do wchodzenia i czytania- trochę u mnie się pokomplikowało !!! :dry:
goyah, rea dzięki za pamięć
a teraz trochę lepsze informację: w poniedziałek(15dc) byłam na wizycie(gin stacjonarny) i moję endo uparciuch pomimo 3 plastrów na raz było 6,8mm- gin stacj. powiedział że ok ale dr Mr stwierdził że trochę małe i nadal kazał przyklejać plastry ale po 2 dniach ściągnąć i wizytę na czwartek ponownie spr endo, myślałam że przy takiej ilości plastrów endo będzie ok i bałam się żeby nie przerosło więc odpuściłam orzechy i wino ale to był błąd niestety !!! czwartek (18dc) endo 7,3mm lekarz powiedział że zbadał miejsce optymalne(cokolwiek to znaczy!!!) ale gdzie nie gdzie ma 7,6mm, po rozmowie z dr Mr umówiłam się na transfer jutro :szok: dr kazał zacząć brać luteine 2x400 i po 2 plastry nadal, dołożyłam sobie jeszcze orzechy i winko możeeeee... coś jeszcze podrośnie ale w cuda nie wierzę !
rea mam nadzieję że wejdziesz na forum i odczytasz moją wiadomość- otóż ty chyba jako jedyna z nas byłaś na crio w bocianie powiedz mi jakie miałaś wytyczne tzn jak się przygotować- tak samo jak do transferu( m.in 2 godz nie jeść) bo ja o nic nie zapytałam i pewnie jutro z drogi będę dzwonić do pielęgniarek,
boję się trochę o to że to endo jest za małe, w bocianie mają lepszy sprzęt i dręczą mnie obawy że mój gin źle zmierzył i na miejscu okaże się że jest o wiele za małe na powodzenie,
dziewczyny proszę trzymajcie za mnie kciuki bo tylko moje pewnie nie starczą
ps
przepraszam że tak tylko o sobie, ale obiecuję od jutra udzielać się na forum, już będzie lżejszy tydzień
goyah gratuluje synka, :-)
Pozdrawiam wszystkie staraczki i mamusie :tak:;-)
 
Anula zupełnie tak samo jak do transferu. Trzymam kciuki a endo jest oki. Ja w tym cyklu co zaszłam w ciąże to raczej też nie miałam większego. I powiem ci co mówi dr Mr "jak ma być to będzie" A ja wierzę że będzie. :-) Trzymam kciuki.
 
Anula ja też trzymam kcikasy.
Zrobilam dziś badania dziś wszystko będzie. robiłam w szpitalu jak dr radził i nie wiem czy dziś odbiorę. Bałam się robić toxo w diagnostyce po przejściach Goyah :/
Jako kocia mama boje się strasznie tej toxy. A i owoce lubiłam jeść prosto z krzaka :/
Dzis luzniejszy dzień i sobie leżę a cooo ;)
 
anula korzystaj z tego winka, bo już za kilka dni nie będziesz mogła - trzymam za to bardzo mocno!!!

Milena ja też kocia mama jestem, od zawsze psy i koty chodzą koło mojego domu i też się bałam - nawet w ciąży się zapomniałam i zjadłam nieumyte owoce prosto z działki (moja głupota ogromna) w zeszłym tygodniu powtarzałam i mam nadal ujemny wynik na szczęście:)
 
Milenka o nic się nie martw, ja już robiłam toxo i oba wyniki ujemne. Teraz szczególnie trzeba na to uważać. A ja też uwielbiam mojego kota, ale od kilku tygodni nawet go nie dotykam:-) Także u ciebie na pewno będzie wynik ujemny. Szczególnie uważaj na surowe i niedogotowane mięso. Ja mam z tym problem bo mój m nazwoził z Francji przysmaków i to głównie "suszone" mięso a to jest zakazane bo surowe, ale trzymam się dzielnie i nawet nie wącham.:-D Żeby smaku sobie nie robić.
A możecie przypomnieć co było nie tak z wynikami Goyah, bo ja robiłam w diagnostyce.:szok:
Madziula odebrałaś wyniki kariotypów??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry