Witam po weekendzie :-) ależ się spisałyście dziewczyny, nuna strasznie mi przykro był promyk nadziei i niestety ale ja również to przeżywam pomimo że nie znamy się to trzymałam kciuki za Twoje powodzenie, niestety ...
narcyza dziękuję za twoje wpisy, jak już pisałam dajesz dużo do myślenia, a także nadzieję że in vitro udaje się, ja mam bakterie która niestety przesuneła plany o stymulacji dr M podjął leczenie, pewnie m-ac potrwa, a tak jak ty non stop coś łapie i pamiętam że przed insem też wyszła bakteria :-(a jeśli chodzi o klinike Bocian to jakoś tak miło czyta się to co piszesz, myślałam że do Białegostoku jeździ się tak często jak do Parensa, i to mnie trochę blokowało ale widzę że się myliłam, faktycznie 5x to nie dużo, a najważniejsze jest to że masz bąbelka w brzuszku :-) nie wiem czy pisałaś już, ale u was problem był obustronny ? narcyza ty do in vitro podchodziłaś prywatnie w Bocianie, a nie wiesz jak to wygląda na NFZ ? czy długo trzeba czekać na kwalifikacje ? ja prywatnie podejrzewam że nie wyrobiłabym się z kosztami z m mamy przeznaczone 10 tyś, to jest max,
anikola podjełaś już jakąś decyzje w związku z kolejnym podejściem?
czarna oliwko odezwij się, co u Ciebie ? dawno cię nie było