Slicznego masz aniołka Stanolu

Ja tez czesto łapie takie paskudne infekcje.Nigdy niestety nie udaje mi sie wtedy uchronic Emraha przed zarazeniem od siebie.....Musze się wam dziewczyny pochwalić ,że dzisiaj Emruś był pierwszy dzień w przedszkolu.Bardzo przezywaliśmy wszyscy w rodzinie to wydarzenie.Baliśmy się,że nie bedzie chciał zostać i bedzie płakał.Dzisiaj poszedł na próbe na 2 godzinki.I zaskoczył nas wszystkich tym,ze w ogóle nie marudził i nikogo nie wołal.Bardzo ładnie bawił się z dziećmi.Nie chciał nawet wracac do domu

W srode znowu idzie ,ale juz na cały dzień,tzn.od8.30 do 15.Po podwieczorku juz go zabierzemy do domu.-JESLI TYLE WYTRZYMA

??????????Postanowilismy go posłac do przedszkola bo sam nie chce w ogóle jeśc i buntuje się przed całkowitą rezygnacja z pampersów.Tam nauczy sie od swoich rowiesnikow.A tak w ogóle to tera zima przebtwa krótko na dworze i szaleje potem w domu,nie wie co ma z sobą zrobić.Uwielbia dzieciaki,wiec tam bedzie w swoim zywiole.Ale ten tydzien pokaze czy oby na pewno sie teraz nada do przedszkola,czy tez trzeba bedzie z tym jeszcze poczekac.On ma dopiero 2.5 roczku,wiec jest duze przwdopodobienstwo,ze jeszcze bedzie mu ciezko sie zaadoptowac w przedszkolu.Trzymajcie za nas kciuki

Alemu to sie nie spodobalo.marudzi,ze jest jeszcze za maly i czemu tego z nim wczesniej nie uzgodnilismy.Obrazil sie

Ale juz dzisiaj wieczorem mu przeszlo

....Wciąz nie wiem kiedy przyleci do Polski.Jest własnie w trakcie kursu prawa jazdy i czeka na egzaminy.Jesli je zda(tam nie ma takich anomalii jak tu w Polsce)to moze jeszcze zdazy na Sylwestra.Niestety swietw spedzimy oddzielnie

To nasze pierwsze swieta osobno.Jest mi z tym bardzo ciezko.....Ale cóz moge zrobic?Gorsze rzeczy juzprzezylam.Szkoda mi bardzo meza,bo od 2 miesiecy jest sam w domu,a on nawet nie umie właczyc pralki

Jak go znam to pewnie oddaje rzeczy do pralni :laugh:Smutno mu tak wsamemu w czterech scianach.....A Emrus bez przerwy sie dopytuje kiedy tatus przyleci samolotem,bo juz tyle sie nalatal,ze wie,iz do Turcji i z Turcji to tylko samolotem

Tesciowie tez mi caly czas klepia kiedy my przylecimy do Turcji.i tak w kolko.Teskni mi sie za Alego mama.To wspaniala kobieta.Wychowala swoich siedmioro dzieci i ma wielkie serce.Mamy bardzo dobry kontakt,bo z siostrami meza,a ma ich 4,to nie zawsze.Chcialyby tez ze mnie zrobic Turczynke

.......A wy kochane jaki macie kontakt z tesciami?....Dolacze moze jeszcze zdjecia swoich tesciow i jednej z siostr Alego.