Najpierw Stanolu odpisze tobie w kwestii Gosi,bo mi potem to umknie.Wiec tak,na pewno sie znamy bo jesli ona w tym roku skonczyla turkologie w Krakowie to razem chodzilysmy na zajecia z proseminarium u dziekana Stachowskiego(brrrrrrrr!!!!!!)Nie pamietam jej z nazwiska,choc cos mi ono mowi.Gdybym ja zobaczyla to na pewno bysmy sie obie poznaly.Gosia raczej nie bedzie znala mojego nazwiska CAN,bo na uczelni legitymowalam sie jeszcze swoim panienskim(choc bylismy juz po slubie)Turkologia w Krakowie to malutki wydzial i kazdy o kazdym wszystko tam wie.Nie chcialam,aby nasi wykladowcy-uczuleni z zazdrosci na zwiazki polsko-tureckie-mnie potem szykanowali....Ale jak latwo sie domyslic i tak szybko sie rozniosla wiadomosc o moim slubie,chociaz nikt publicznnie tego nie rozciagal.Ale w prywatnych rozmowach z wykladowcami dopiero sie dowiadywalam ,ze wszyscy juz o tym wiedza.Takie maslo maslane.Ja mam nadal kontakt z dziewczynami,ktore w tym roku ukonczyly turkologie.Jedna z nich dostala prace w ambasadzie polskiej w Ankarze i wlasnie pomoze Alemu szybko i sprawnie zalatwic formalnosci wizowe.Turcy maja sporo uyrudnien z przyjazdem tutaj.Wizy,ktorych moga nie wydac w Ankarze,zaproszenia,tlimaczenia dokumentow potrzebnych do zalatwienia pobytu w Polsce.Turek,ktory nie odbyl jeszcze sluzby wojskowej ma nikle szanse na wyjazd za granice.Panstwo go nie wypusci.Pamietam ile placzy bylo na lotnisku w Stambule,gdy ja bylam w ciazy i chcielismy poleciec z Alim do Polski,bo w Iraku byly te ataki amerykanskie.A.ze turcja sasiaduje z Irakiem to chcialam stamtad wjechac.Ali na kilka dni przed naszym wylotem dostal powolanie do armii-to znaczy,on juz 6 lat temu odbyl sluzbe wojskowa.a wtedy rzad turecki powolywal armie na granice z Irakiem.Zaczely sie migracje Kurdow irackich do Turcji.Wybuchly starcia i zamieszki.Dlatego powolywali wojskowych,ale tylko tych mezczyzn,ktorzy swoja sluzbe odbyli na wschodzie Turcji.Wschod jest bardzo nie bezpieczny,pelko tam terrorystow kurdyjskich,a i sam teren jest nieprzyjazny.Na nasze nieszczescie Ali wlasnie tam byl w jednostcei dlatego go powolali.Ale wtedy plakalismy wszyscy z jego rodzina.Ja bylam w 5 miesiacu ciazy i z tego wszystkiego wyladowalam na oddziale patologii ciazy,na podtrzymanie ciazy.Mielismy juz wykupione bilety,i dziemn przed wyjazdem przyszedl telefon z jednostki.Caly swiat mi runal.Wiedzialam,ze jesli Ali tam pojedzie to juz moze sie nigdy nie zobaczymy......To bylo pieklo.Uwierzcie mi,nie moglam sie pozbierac.Gdy Ali powiedzial,ze ja jestem w ciazy i wlasnie mielismy wylatywac do Polski to komendany powiedzial,ze jedyne co mizemy zrobic to wykupic go od tej sluzby.Tak-WYKUPIANIE od sluzby wojskowej w Tyrcji jest powszechne.Wielu mlodych chlopakow podczas zluzby we wschodniej Turcji ginie,z powodu partzantki kurdyjskiei.Dlatego ten kto ma pieniadze moze sie od wojska wykupic.Alego wykupienie od sluzby kosztowalo 600euro-na 5 lat.Nie wachalismy sie ani chwili.Myslelismy,ze juz wszystko bedzie dobrze,ale doczepili sie do nas jeszcze na lotnisku w Istambule.Nie chcieli Alego puscic,oskarzali go o uccieczke,sprawdzali wszysko komputerowo i zapytali sie gdzie ja jestem bo za mna tez musza porozmawiac.Nogi mialam jak z waty.Na szczdescie mowie biegle po turecku wiec wszystko poszlo dosyc szybko.Po jakichs 20minutach nas puscili.I szczesliwie dolecielismy do Turcji.......Ah,ja to w ogole juz duzo mialam przezyc z tureckimi wladzami.Kiedys wam napisze jak wyladowalam na posterunku policyjnym w tureckiej czesci Cypru,sama,bez Alego.Teraz sie z tego smieje,ale na Cyprze tez przeszlam przez pieklo....Ale to innym razem.........Tymczasem teraz pare slow o nauce jezyka.Awiec,ja rozmawiam z malym tylko po polsku,aAli tylko po turecku.Nie chce tego inaczej mieszac.Od samego poczatku tak jest.Teraz gdy nie ma Alego to troszke porozmawiam z Emrahem po turecku,aby nie zapomnial

Ale malutko.Generalnie to jest tak,ze maly mowi chetniej po turecku w Turcji.a po polsku w Polsce..Ale ma kilka takich slowek po turecku,ktore przeplata mowiac po polsku.Jak na dziecko dwujezyczne to dosyc ladnie sobie radzi.Czytalam,ze dzieci dwujezyczne chetniej mowia w jezyku swojej mamy.......Musze powolutku konczyc ,bo lece na lektorat z niemieckieg

swoich stosunkach z rodzina Alego napisze kolejnym razem.pa