mamaPaulinki
mama kochanego śmieszka
Nasza córa jest jak prezent niespodzianka, lekarze niedawno zaczęli się przyznawać, że rokowania były gorsze, długi pobyt w szpitalu, że teraz wszystkich na oddziale zaskoczyła i sami nie wiedzą czym to wyjaśnić
Oczywiście poza problemami neurologicznymi, tu nic się nie da powiedzieć na zapas. A mnie dzisiaj kruszynka popatrzyła w oczy, złapała za palca i tak sobie zasnęła aż mi ręka zdrętwiała 
Franiowamamo ty pewnie spakowana z grubsza, czy jeszcze nanosisz poprawki ;-)
Ja z chęcia nacieszę się dzieckiem w domu, jazda do szpitala w te upały jest dla mnie jak jazda na karuzeli- albo mi niedobrze albo słabo albo poty mnie oblewają


Oczywiście poza problemami neurologicznymi, tu nic się nie da powiedzieć na zapas. A mnie dzisiaj kruszynka popatrzyła w oczy, złapała za palca i tak sobie zasnęła aż mi ręka zdrętwiała 
Franiowamamo ty pewnie spakowana z grubsza, czy jeszcze nanosisz poprawki ;-)
Ja z chęcia nacieszę się dzieckiem w domu, jazda do szpitala w te upały jest dla mnie jak jazda na karuzeli- albo mi niedobrze albo słabo albo poty mnie oblewają



Trochę possie a potem się spina napręża i koniec, karmią ją sondą. Czekamy na neurologa, żeby ocenił zapis EEG, ale nasz wypis się i tak odciągnął w czasie. Jestem zdruzgotana, znowu łapię doła tym bardziej jak patrzę codziennie na puste łóżeczko w domu :-( 


