mamaPaulinki
mama kochanego śmieszka
Dziękuję, bo już myślałam, ze to oznacza niedosłuch a widzę że mała słyszy. Jutro się dowiemy jak jest naprawdę. A ja już zdążyłam wielkie pranie odwalić i zaraz za obiad się biorę bo teściowa w szpitalu operację na oku miała i wszystko spadło na mnie. Jak wróci też nie będzie mogła nic robić ja się chyba zarobię nawet na spacer z kluską nie mam czasu...
Na koniec listopada jeszcze jedno badanie w czasie snu. Zapisaliśmy kurczaka do kardiologa, dostaliśmy skierowanie to wykorzystamy, wizyta we wrześniu.
ale to już nie chlustanie. Wczoraj mi się przytrafiło przyznaję się bez bicia ;-) Paulince posmakowało żelazo w syropie i jak jest głodna to wcina i smakuje
a podaję je z powrotem po tych wymiotach, jakaś taka blada zaczęła mi się robić.
więc będę jej musiała uzupełnić braki w jedzeniu, pare dni się zejdzie, chyba że znowu mnie zaskoczy ;-)
Kupa prawie z pieluchy wyszła 






