mamaPaulinki
mama kochanego śmieszka
Witam kolezanke z Cz-wyPodziwiam Cie za wytrwlosc
Masz sliczna coreczke
Mocno przytulam.
Dzięki ale chyba każda by wytrwała, w końcu czekałam na dziecko 11 lat i teraz co, miałabym się poddać? Nigdy w życiu! No i udało mi się chociaż ile łez się polało to tylko moja poduszka i mój Jacuś wiedzą ;-) No a teraz nie można spocząć na laurach tylko działać, zeby było lepiej :-)
Niezły mamy ubaw. Do tego oddała nam łóżeczko i super wózek ale nie chce z powrotem
i zjadła, postękała i poszła spać 


traktuje to jak zabawę, uśmiecha się, jakby wiedziała, że to dla jej dobra. A te rączki są wszędzie ;-) Najlepsze że łapie za brzeg łóżeczka, a jak mnie złapie za palce i ją podnoszę z plecków to głowę dźwiga tak jak trzeba, aż usiądzie. Taki kurczak a tyle potrafi. Robię sie coraz spokojniejsza o jej przyszłość.