No więc po pierwsze nie zamierzam jej nigdzie przenosić, jak nas nie chcieli przyjąć z odchodzącymi wodami to dla mnie jest jasne, a jestem pamiętliwa.
Po drugie raczej mam same dobre wiadomości :-)
Paulinka waży już 1350g!!!

Częściowo sama oddycha, respirator trochę jej pomaga ale dla mnie to już jest coś

USG główki wskazuje, że minimalnie ale jednak krwiak się wchłania :-) a nie jest to badanie z wczoraj, więc czekamy na nowe, mam nadzieję że będą nadal postępy.
Na dniach będziemy mieli pierwszą konsultację okulistyczną więc trzymajcie cioteczki kciuki.
A najgorzej jest nadal z trawieniem, nic nie ruszyło, nadal dostaje antybiotyki.
Moja dziewczynka jest ruchliwa, już się daje we znaki pielęgniarkom, ale mówią, że to dobrze, że gorzej by było gdyby wogule się nie ruszała. Mały kurczak zbiera siły :-)