reklama

Paulinka 27tc 1100g 37cm

reklama
Jeszcze nie weszłam na naszą stronę, od razu "przygnałam" poczytać, co u Was:) Wieści cudne:)
To trzymamy dalej kciuki żeby malutka się pięknie rozkręcała:)
 
Dzięki, ja za to podziwiam Ciebie za to jak walczysz o zdrowie synka, u nas na oddziale leży dzieciątko, którego nikt nie odwiedza, jest mi tak smutno bo w kontraście Ty i inne mamy, które oddają się całkowicie swoim maluszkom. Martwi mnie przyszłość tego dziecka...:-(
Za to u nas postępy, bo jesteśmy bez CPAPu :-), trawienie wciąż do przodu a jutro być może konsultacje okulisty, może usg główki, zobaczymy...
Jestem zmęczona ale szczęśliwa :-)


A tak patrzę sobie na świat:)

2.jpg
 
Jeszcze chwila a się dziewczyna od kawalerów nie opędzi:)
Gratulacje!!!
Jak Franek zszedł z respiratora i CPAPu po w sumie 2,5 mies to przyniosłam do kliniki wieeeelki tort:) Rozumiem więc twoją radość:) Śliczna i dzielna dziewczynka:)
 
Ostatnia edycja:
Dziś mnie zaskoczyła pani doktór mówiąc, że wszyscy są pod wrażeniem jak Paulinka idzie do przodu. Pierwszy raz usłyszałam coś takiego :szok:
Mała oddycha sama, tlenu dostaje już minimalne ilości, siatkówka już częściowo ukształtowana ale okulista narazie wykluczył jakieś nieprawidłowości, no i dostała dziś pierwszego smoczka, takiego maleńkiego, że mi się to w głowie nie mieści. :-) Czyli uczymy się ssania ;-)
Wczoraj pierwszy raz usłyszałam jej głosik, no i się zakochałam :-D


015.jpg

001.jpg

010.jpg
 
Ostatnia edycja:
mamo Paulinki... wzruszyła mnie Wasza historia...przeczytałam opis Waszych przejść i jestem pełna podziwu...podziwu dla Was dla cudu życia... na pewno będę tu zaglądać ... podziwiać jak pięknie rozwija się Paulinka...
 
Bardzo się cieszę że z Paulinką jest coraz lepiej.
Życzę wytrwałości, siły i wiary.
Niedługo będziecie się cieszyć sobą w domku.

Buziaki dla Paulinki
 
Paulinka to dzielna dziewczynka aż mi łezka pokleciała jak przeczytałam posta a zdjecia sliczniutka kruszynka oby dalej same dobre wiadomosci były i zebyscie szybciutko wróciły do domku
 
reklama
No dziewczyny chyba macie rację bo mała za tydzień przenoszą do Częstochowy :-)
Cieszę się bo usłyszałam, że nic jej nie dolega i teraz ma tylko przybrać na wadze i do domku!!!
Oczywiście rehabilitacja nas nie ominie z powodu wylewu ale z resztą jest ok. Jeszcze w środę ostatnie konsultacje i w czwartek wyjazd. Paulinka podobno od razu załapała o co chodzi ze smoczkiem a dziś dostała pierwszy raz mleczko do spróbowania ale się skrzywiła (w końcu nie zna tego smaku jak jest karmiona przez sondę). Jak zasmakuje to pewnie nie będzie problemu z karmieniem. Przybiera na wadze regularnie, trawi wszystko co dostanie, po prostu same cuda. :tak:
Nie wiem czy to możliwe ale chyba ruszyła do przodu od kiedy mama ją dotyka i głaszcze...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry