Stanęłą samodzielnie w połowie lutego, w marcu chodziła podpierając się mebli aż do teraz, baliśmy się że ma jakąś blokadę i boi się puścić. Widziałam, ze Franek stanął w niedźwiadku, teraz trzeba go nauczyć wstawać z tej pozycji bez podpierania
Paulinka zaczęła chodzić wcześniej, 2 dni dreptała w domku na działce, ale... jak poszła na dwór to kiedy się przewróciła nie umiała wstać bez podparcia się czegoś, czyli na odkrytym terenie nie radziła sobie. Nastąpiła u niej taka wielka frustracja, że przestała chodzić!!! I przez kolejne 2 tyg uparcie w łóżeczku wstawała z czworaków na niedźwiadka a potem dźwigała tułów do góry aż uzyskała pozycję stojącą

2 tyg wielogodzinnych ćwiczeń, do których nikt jej nie zmuszał (ale na rehabilitacji to przerabiała już bardzo długo). Jak już umiała wstać, pojechaliśmy do Marty i Oleńki a tam wstała i poszła. I tak zostało, radzi sobie na trawie, w domu, już się nie podpiera, jest szczęśliwa.
Ja myślę, że Franek pójdzie szybciej, jak odkryje uroki samodzielności i mobilności, nie spocznie póki się od Ciebie nie uwolni

