kate28
Mama Mariki
I ja dopiero się witam. Mi Mariczka dziś znowu cudnie pospała - od 24.00 do 6.45 i od 7.00 do 11.00, w dzień też nie najgorzej.
Dziś byliśmy drugi raz na spacerku - nie było zimno, ale bardzo wiało, a Mała spała. Przeszliśmy się na pobliskie osiedle, bo chciałam zobaczyć autko na sprzedaż, które wypatrzył mój M. i wczoraj oglądał. No i jestem dziś happy, bo właśnie M. pojechał je sprawdzać ze znajomymi i dzwonił, że spisują umowę kupna właśnie!!! Wreszcie własny samochodzik :-) :-) :-)
Dziś byliśmy drugi raz na spacerku - nie było zimno, ale bardzo wiało, a Mała spała. Przeszliśmy się na pobliskie osiedle, bo chciałam zobaczyć autko na sprzedaż, które wypatrzył mój M. i wczoraj oglądał. No i jestem dziś happy, bo właśnie M. pojechał je sprawdzać ze znajomymi i dzwonił, że spisują umowę kupna właśnie!!! Wreszcie własny samochodzik :-) :-) :-)
tzn przestalam go chyba kompletnie rozumiec:-(plakal, a brzuch mial miekki.jak mu dawalam jesc to chwile ssal, pozniej wypluwal, bawil sie cyckami wiec mu w koncu odciagnelam bo juz mialam dosc bo myslalam ze moze odzwyczail sie od tego wysilku, no ale nic, mojego tez nie chcial z butli za bardzo.tzn troche cmokal i butelke doslownie wywalal. tak 3 godziny walczylismy i na koniec dostal sztuczne bo ja juz nie mialam a odciagniete wystyglo i tez posciemnial, a plakal dalej:-
:-(masakra.i o co mu chodzi?
Asiu kochana napewno Rafalek przybral na wadze i jutro bedziesz sie cieszyla ze Synus wiecej wazy czego WAM zycze 