Ja mam w drugą stronę, przeważnie są za luźne w łydce, bo mam krótkie nóżki i w miejscu gdzie normalnie kończą się kozaki łydka jest szeroka a u mne już jest to zwężenie pod kolanem

Minisia, Czarna mam nadzieję, że będzie dobrze, a z wysp to ponoć teraz się wraca a nie wyjeżdża
My też planujemy w styczniu, ale jeszcze nie byliśmy u księdza, no i na sali, bo u mnie to raczej nie ma kto naszykować gości, a będzie sporo osób, bo i ja i M mamy duże rodziny i nie bardzo jest kogo pominąć.
K@siek biedny Twój Synuś, ale ciesze się, że już jest dobrze :-)

.
My po bilansie. Szymuś waży w pampersie 4970

, więc chyba dobrze, wzrost niby 57 cm, ale chyba Pani się miara popsuła, bo sporo ubranek na 62 jest za mała


. No i przede wszystkim, mój bohater był straaasznie dzielny, prawie nie płakał .


Nie to co mama, jak mnie pielęgniarka zapytała gdzie mam książeczke, bo chce wpisać szczepionki, to nie mogłam wydusić słowa, bo łzy miałam w gardle. Dopiero w domu puściły nerwy.
No i ja miałam wyprawę po zakupy, troche się ogarnęłam, bo już dawno w siebie nie inwestowałam


. Kupiłam moje wymarzone granatowe dżinsy rurki, szare kozaki (za luźne w łydce) i golfik. Od razu człowiek się lepiej czuje, tylko gdzie ja się będe stroić jak stale w chałupce siedzę