Witam się i ja! Dzieci śpią po spacerku więc chwila relaksu :-).
Dostałam wczoraj kasę za pobyt w szpitalu :-) Myślałam, że się wykpią, a tu dostałam za całe 16 dni - nawet porodówkę uwzględnili - dzięki temu mam prezent dla M - dysk zewnętrzny, bo jak pomyślę, że szlag trafi wszystkie zdjęcia i filmy, to zdecydowałam spełnić jego marzenie

Pomimo, że jest taki niedobry ;-)
My becikowe przeznaczyliśmy na szczepionki, wózek i prywatne wizyty u ginekologa, więc wydaliśmy a'konto i już się ich nie ma

.
W poniedziałek mam wizytę u gina. Wreszcie ogolę nogi

. Na solarium nie chodzę, ale do fryzjera też bym się wybrała.
Znowu mnie czeka sprzątanie w szafach, Martyna rośnie jak na drożdżach. Bartek też nie mieści się w pierwsze ciuszki. Błędne koło.
A co do mleka, to ja mam wrażenie, że Nan brzydko pachnie, szczególnie jak trochę postoi. Moja Martyna nie lubiła

. Wiem, że to kwestia indywidualna, ale pamiętam, jak byłam z nią w szpitalu, to musiałam mieć swoje bebiko, bo nan pluła.