wanilia79
Entuzjast(k)a
Ja mam w drugą stronę, przeważnie są za luźne w łydce, bo mam krótkie nóżki i w miejscu gdzie normalnie kończą się kozaki łydka jest szeroka a u mne już jest to zwężenie pod kolanemwiecie co...to myslalam ze to tylko ja mam takie lydki.ze kazda kobieta moze sobie pojsc do sklepu i wejsdzie w kazde kozaki, ale jak widac nie jestem sama![]()


No wlasnie trzeba regularnie bo inaczej kasa w bloto
No zobaczymy co bedzie z praca. Mam nadzieje ze i u Ciebie Czarna bedzie ok.
Minisia, Czarna mam nadzieję, że będzie dobrze, a z wysp to ponoć teraz się wraca a nie wyjeżdża

My też planujemy w styczniu, ale jeszcze nie byliśmy u księdza, no i na sali, bo u mnie to raczej nie ma kto naszykować gości, a będzie sporo osób, bo i ja i M mamy duże rodziny i nie bardzo jest kogo pominąć.Co do chrztu to my robimy 10 stycznia. W tedy mój m ma wolną sobotę. A chrzcić będzie nasz znajomy ksiądz. Chrzestną będzie moja siostra a chrzestnym nasz przyjaciel. Jeszcze się zastanawiamy nad formą. Czy zaprosić na obiad do restauracji czy wynająć jakąś panią do gotowania i zrobić w domu. Jedyne co to udało mi się przekonać m żeby nie robił małego wesela bo nas na to nie stać. On najchętniej zaprosił by wszystkich znajomych. Samej rodziny najbliższej uzbiera się ok 20 osób. A wy jak to robicie ?.

K@siek biedny Twój Synuś, ale ciesze się, że już jest dobrze :-)AhojPamietacie nas jeszcze??? Antos urodził sie 13.11 o 1,32 wazyl 4370 i mial 58 cm wzrostu
Od 10.11 bylam na wywolaniu Polstygminą. Maluszek urodzil sie naturalnie ale byl przenoszony i był w brudnozielonych wodach, efekt tego byl taki ze mial bakterie we krwi ktora dopiero po dwoch antybiotykach zostala zwalczona. 20 wyszlismy ze szpitala. NIestety przy porodzi złamał sie Antosiowi obojczyk i musimy isc do poradni rehabilitacyjnej. Teraz już oboje mamy sie świetnie:
Kilka dni po porodzie czulam sie tak jakbym dziecka nie rodziła
Buzka dla Was
![]()
.My po bilansie. Szymuś waży w pampersie 4970
, więc chyba dobrze, wzrost niby 57 cm, ale chyba Pani się miara popsuła, bo sporo ubranek na 62 jest za mała 
. No i przede wszystkim, mój bohater był straaasznie dzielny, prawie nie płakał .
Nie to co mama, jak mnie pielęgniarka zapytała gdzie mam książeczke, bo chce wpisać szczepionki, to nie mogłam wydusić słowa, bo łzy miałam w gardle. Dopiero w domu puściły nerwy. 
No i ja miałam wyprawę po zakupy, troche się ogarnęłam, bo już dawno w siebie nie inwestowałam

. Kupiłam moje wymarzone granatowe dżinsy rurki, szare kozaki (za luźne w łydce) i golfik. Od razu człowiek się lepiej czuje, tylko gdzie ja się będe stroić jak stale w chałupce siedzę 

aż sie boję teraz po przytyciu po ciąży przymierzyc, bo boje się, że na mnie nie wejdą nawet te.
moje za 350 gr kupuje w Polomarkecie i Biedronce za 12 zl, a w aptece 18