reklama

Październik 2008

reklama
Witam się i ja wreszcie!Marika nie śpi, więc pewnie na krótko...
Czarna
- ja też nie mam dostępu do zamkniętego!

Dziś noc super - spała od 24.00 do 6.00. Teraz tylko marudzi, a ja próbuję zjeść.
 
Czrna miałam ten sam probem co do mojej tesciowej ale powiedziałam ze swieta w tym roku u mnie i juz nie bede jezdzic z dzieckiem tym bardziej ze u niej goraco a mały sie złosci. Wiec rodzice pomoga mi zrobic swieta ona przyjezdza moj brat z rodzinka i koniec. Zreszta ja do tesciowej nie lubie jezdzic bo zawsze jakies spiecie zawsze jej cos nie tak nie tak karmie nie tak ubieram itp. i zazdrosna o moich rodziców straszne
 
Hania przeważnie spija 90 ml...a czasami 120...i tak co 3h.
Nie odciagałam już pokarmu ponad 2 doby z piersi i mnie nie bolą...no to chyba pokarm już zasuszony co??
 
Witam! U mnie jednak niewesoło, bo jak zmierzyłam wczoraj Martynce temp, to 39 wyskoczyło. Po ibufenie spadło, rano już nic, a o 10 znowu 38, a mieliśmy dziś iść do dentysty i w sprawie przedszkola, a jutro to szczepienie :baffled: Ech, dobrze, że M jest już w domu, a jutro ma dzień opieki.
A Bartek "złote dziecko". Wczoraj jak zasnął po 21, to obudził się po 1, potem o 5 i 9. Mogłam się zająć starszą. Teraz zresztą też śpi :happy:.
Wczoraj dzieci zostały z moimi rodzicami, bo pojechaliśmy z wizytą, a my zrobiliśmy zakupy gwiazdkowe - zabawki i śmialiśmy się, że nie możemy się już doczekać klocków, puzzli itp.
Poza tym w CCC była wyprzedaż i kupiłam sobie kozaczki i półbuty :happy:
My, jak już pisałam wigilię spędzamy z teściami u siebie, dzień później chrzciny, potem odpoczywamy, a na weekend jedziemy z wizytą do mojej babci i ciotki M. Będziemy nocować u rodziców - M z Martyną u swoich, a ja Bartkiem u swoich :-D - mieszkają 10 min spacerem od siebie, a dla mnie to duży komfort. Biegająca teściowa od jednego do drugiego pokoju, bo dzieci się przebudzają jest ponad moje siły i nerwy. Najpierw przyszło mi to do głowy w formie żartu, ale pomysł dojrzał i uznaliśmy, że jest dobry. Moim rodzicom pasuje, teściowie jeszcze niewiedzą.
 
KOSZULKI Z TWOIM ZDJĘCIEM ŚWIĄTECZNE DO WYBORU (498734700) - Aukcje internetowe Allegro

Czarna to link do tych koszulek.
Z tymi swietami, to dla mnie oczywiste bylo by gdyby tescie mieli by je spedzac sami, wtedy bez dwoch zdan spedzilibysmy je z nimi, ale siostra jacka powiedziala ze oni tam beda wiec jak my chcemy to mozemy zostac w domu. Mnie zawsze szlag trafia, bo moja tesciowa zawsze ma racje, wszystko komentuje i ciagle mnie poucza. Ja to rozumiem ze chce dobrze ale ona wychowala juz swoje dzieci, teraz jest moja kolej i moje dzieci.
 
no to ja też się zgłaszam, że nie mam dostępu do zamkniętego :zawstydzona/y:

Dorotko, nie wiem co się stało, moge się tylko domyślać ze strzępków tego co piszesz na ogólnym. Nie wiem co mogę Ci napisać na pocieszenie, bo chyba wszystko teraz zabrzmi jak banał. Na pewno nie możesz sie załamywać, te pierwsze dni są najtrudniejsze, później po przetrawieniu tego, co się stało, człowiek powoli oswaja się z sytuacją. Bardzo ważni są też bliscy Ci ludzie, którzy Cię otaczają. I nie chodzi mi tu tylko o rodzinę ale i o przyjaciół. Rozmawiaj z nimi o tym co czujesz. Czasami to co się wypowie na głos brzmi inaczej, niż to samo pomyślane. Jak się podzielisz z innymi tym co czujesz, może razem łatwiej znajdziecie jakieś rozwiązanie. Mam nadzieję, że z czasem Ci się jakoś to wszystko poukłada. Ściskam Cię serdecznie i przesyłam pozytywne wibracje :rofl2:

A u mnie Maciek dzięki rodzicom miał wczoraj wieczorem i w nocy koszmary. Płakał przez sen i budził się z okrzykiem przerażenia. Jeszcze nigdy w taki sposób nie płakał. A powody moga być dwa: po pierwsze wycieczka na zakupy (dużo ludzi, głośno, jasno i nie zawsze widać tatę i mamę, a dla takiego malucha jak coś znika z pola z widzenia to znika z jego wszechświata i jako, ze nie ma jeszcze naszego odczuwania czasu, znika w jego pojeciu na zawsze) a po drugie grzechotka. Pierwszy raz miał wczoraj do czynienia z prawdziwą grzechotką i jak na początku był zachwycony, śmiał się i gruchał, to po pewnym czasie bodźców było chyba za wiele i zaczął się jej bać i płakać.
A matka czyni sobie teraz wyrzuty, ze taka głupia była, nie pomyslała i dziecko na traumę naraziła. Tak mnie serce bolało wczoraj, jak on taki przerażony był jak płakał... :-(:-(:-(
 
Witam sie i ja!
Czarna moja od chrzin sie zmienila tez daje mi popalic wczoraj do 23 szalala:tak:
Ja tez wyzywam na nia :zawstydzona/y: a czasem strasze ze na allegro sprzedam, a Nikki ci nie pomoze przy Laurze?
Magda koszulki rewelka!!!!
Z tymi swietami to wam wspolczuje tez bym nie chciala sie gdzies tluc, my zostajemy w domku i finito!!!
Czarna to ci wspolczuje oby maly tam nie zachorowal
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry