reklama

Październik 2008

slicznie dziekuje w imieniu Lauruni:tak::tak::tak::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:;-)
jakie to milutkie:tak:

Kaka M powiedział wczoraj ze jak mi zimno to mam termofor kupic:-p moze sobie własnie taki sprawie:confused::-D

ja dzis zamowiłam szczepionke dla małego bo w czwartek jego pora:-p i musze lekarza spytac czy moge mieszac mleko pół na pół moje+bebiko. bo narazie co sciagne to zamrazam. A pani w aptece dziwnie sie patrzy jak niki kupuje po 5 pojemnikow na mocz dziennie:-D:zawstydzona/y::-D:-D:-D:-D:-D
 
reklama
Magdziunia, Laurunia - wszystkiego naj, naj!!!
U nas znowu noc ok, Marika pospała od 24.00 (już standardowo tak zasypia) do 5.00, a potem do 8.00. Ale coś od wczoraj marudzi przy cycu - je i nagle płacze, znowu je i znowu za chwile czerwona i płacze, momentami bawi się cyckiem. Nie wiem, co się dzieje... Myślałam, że mało jej leci, ale zmieniłam cycka i to samo było. Może brzuszek???

Wczoraj M. dostał fajna karuzelę na Mikołajki w pracy. Zawiesiliśmy Marice i podobała jej się, bo jest bardziej kolorowa niż ta, co mieliśmy, więc chwilę się na niej skupiła.

A dziś już po spacerku 1,5h (wyjątkowo nie spała cały czas) i teraz chwilę pospała po cycu, ale widzę, że już coś tam mruczy, pewnie zaraz będzie wrzask...
 
Niech ten radosny dzień
na zawsze Twe troski odsunie w cień,
i niech się śmieje do Ciebie świat,
blaskiem szczęśliwych i długich lat!!:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Dla Ciebie Lauruniu:tak:

Witam sie !!!
Ja mam dzis sajgon:angry: Wika plackiem lezy w lozku i do szkoly nie pojdzie (jak ja to lubie)zas kupe odpisywania i latania po domach wrrrrrrrrrrrrrrr:wściekła/y:
Młody tez cos mi widze marudzi ze go gardlo boli wiec kolorowo!!
Nareszcie troche ciszy bo sama w domu z ta marudzaca trójka to koszmar:angry:
Mowie wam wpadam z nimi do domu a tu jeden ryk! Wika ze ja gardlo boli i juz nie moze wiec ja myje i do lozka, mati zobaczyl ksiazeczke nowa co mu tata kupil (nauka liczenia)i juz w tym momencie mam z nim rozwiazywac!!, Wera ryczy mlekaaaaaaaaaaaaaaaa a ja glodna bo czekalam z obiadem ktory wkoncu zjadlam sama bo zadne apetytu nie mialo :-(i po co ja gotowalam dzis jak nawet tatus pojechal o 12 do pracy i nie zjadl:-((jak ja kocham taki nawał zajec!!)
Ale juz ok Wika u siebie czyta, Mati rozwiazuje z moja pomoca a mala spi najedzona:-D tylko zmywanie w zlewie czeka i prasowanie:-pale to pozniej....;-)

Kaka te termofory sa...hmm:-D:-D
 
LAURUNIA I MAGDZIUNIA wszystkiego naj naj :-D

Ja juz w domu ale jestem zmeczona ta podroza :rofl2:I sie wsio wyjasnilo.To jest bardzo stara sprawa z prawie 5 lat temu o czym ja mialam jakies tam pojecie.M sie po tym podpisywal na policji Tzn musial skladac swoje podpisy I on przesral sobie tym ze mial ich powidamiac o kazdej zmianie adresu zamieszkania Oni wysylali zawiadomienia i on ich nie odbieral wiec musieli go namierzyc
Z M widzialam sie 90 min Bylo nieciekawei bo w takich miejscach nie hest fajnie ale wyjasnilam sobie to .
Za godzine ide do mojej pracy Z tamtad z kolezanka bede jechala do niej do mojej OLIWKI bo ona jest u niej a opiekuje sie Oliwia jej maz i jej mama :tak:
Kurcze ale mnie piersi bola musze sobie troche je powykrecac:tak:
 
Magdziunia, Laurunia - wszystkiego naj, naj!!!
U nas znowu noc ok, Marika pospała od 24.00 (już standardowo tak zasypia) do 5.00, a potem do 8.00. Ale coś od wczoraj marudzi przy cycu - je i nagle płacze, znowu je i znowu za chwile czerwona i płacze, momentami bawi się cyckiem. Nie wiem, co się dzieje... Myślałam, że mało jej leci, ale zmieniłam cycka i to samo było. Może brzuszek???

Wczoraj M. dostał fajna karuzelę na Mikołajki w pracy. Zawiesiliśmy Marice i podobała jej się, bo jest bardziej kolorowa niż ta, co mieliśmy, więc chwilę się na niej skupiła.

A dziś już po spacerku 1,5h (wyjątkowo nie spała cały czas) i teraz chwilę pospała po cycu, ale widzę, że już coś tam mruczy, pewnie zaraz będzie wrzask...
a sprawdz jej buzie moze dostała plesniawki??? tak moj miał:tak:

Jeszcze raz dziekuje za zyczenia dla Laury;-)

Minisia ojjjj współczuje tez wrecz uwielbiam takie dni jak wszystko sie kumuluje a ja jestem z tym sama:baffled::nerd:
 
Ojojoj widze że choroby pokolei nas rozkłądają. My już wychodzimy z przeziebienia...
Czarna ja tez kupowałam po 5 pojemników hehehe i kupiłam pierwszy raz Bebiko dla Hani. Zobaczymy jak sie przyjmie.

My już po spacerku i po obiadku. Chyba pójde sie troche kimnąc.
 
Laurunia wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a my po 2.5 godzinnym spacerku.maly najedzony lezy w bujaczku i cis tam chrumka sobie:-pi tylko czekac kiedy sie rozkrzyczy bo spac nie chce:baffled:moze i dobrze...w nocy pospi.
ja musze disiaj tez poprasowac, wysterylizowac butelki co kocham...a zajmuje to chwilke tylko a ja nie wiem dlaczego tego tak nie lubie.no i chyba jakis obiad zrobic...wczoraj mojego kochanego gyrosa zrobilam...chyba mi sie nigdy nie znudzi.moge w kolko jesc:)
a ciekawe jak u Doroty?chyba powinna juz byc?...:confused:
 
reklama
Wiecie co...gadalam z C no i pytalam sie gdzie ie na Sylwka wybiera z ta swoja...no i okazalo sie ida na ta sama impreze co moja mama z Wiesiem!!!!:szok:masakra...co to kuzwa bedzie...?i oni tam beda spac...wiec juz mam pozamiatane bo wiadomo czym to sie skonczy:-(:-(:-(a ja bede sama z Rafalkiem w domu siedziec:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry