Sto lat, sto lat dla dzisiejszych solenizantek!!!
Asiu my już na imprezie sylwestrowej to już 3 lata nie byliśmy - z siostrą i jej mężem i dzieciakami siedzieliśmy w domu raz u nich raz u nas. W tym roku będziemy sami z dziećmi, ale za rok sobie odbijemy.
Ja dzisiaj kupiłam kaftanik, rajstopki i czapeczkę bawełnianą po ubranko do chrztu. Muszę jeszcze wyprać becik, a moja pralka łapie fochy. Jutro przyjdzie serwisman ;-), to może coś zaradzi. Dobrze, że jest jeszcze na gwarancji, to wydatek odpadnie.
A spotkała nas dzisiaj miła niespodzianka, bo przyszły klocki, które moja córka wygrała w konkursie fotograficznym i mamy kolejny prezent pod choinkę.
Jeśli chodzi o Bartka, to znowu mnie miło zaskoczył. Wczoraj zasnął po 21 i kolejne przebudzenie miał koło 2, a potem ... przed 8

. Jak wróciliśmy ze szczepienia, to też spał przy otwartym oknie i obudził się o 16 jedząc wcześniej o 11, ale po ważeniu to już wiem, że akurat mu nie ubędzie po takich przerwach ;-)
Uciekam, bo prasowanie czeka, a po kłopotach z pralką nie nadrobię
