reklama

Październik 2008

Justyna moze Ty sie na mleko budzisz:-D
:rofl2: tylko szkoda że tatuś tak mocno śpi ze nie słyszy jak się domagam:-D

czarna a ja mam pytanie do ciebie, jak do mamy dwulatki:-p jakie masz pomysły na czas z dzieckiem w domu takie hmm nie zabawkowe bo ja jakos pomysłów nie mam a ty masz większą drużynę;-) ostatnio kupiłam jej kredki blok i rysujemy sobie, skusiłam sie na ciastoline i też ma frajde ale chciałabym cos jakos jeszcze jej urozmaicic ten dzien i nie wiem co moge jej jeszcze wprowadzic:confused:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Czarna może faktycznie te zęby ida???bo skoro nie ma objawów jakiejś choroby to mozliwe ze sie zabki przebijaja??a widzisz po dziasełkach cos? bo to powinno chyba juz byc dosc wyraźne nie? a moze (odpukac) jakas infekcja gardłowa??:no:
 
Czarna zgadzam sie z minisia, po dziaselkach powinno byc widac, a jak nie to albo infekcja gardla albo infekcja drog moczowych (pfu pfu odpukac:tak:)bo to w sumie jedyny objaw.
Ja kupilam sobie ogromny kosz wiklinowy, nie taki jak chcialam ale tez bardzo fajny, jutro jacek jak bedzie wracal z pracy kupi mi jeszcze jeden tylko odrobine mniejszy i pudla na lekarstwa, bo moja apte(cz)ka zaraz zacznie wypadac z szafki;-):tak:
Idu jeszcze porobic porzadki w kuch , juz sobie ladnie w szafkach poukladalam zostalo mi tylko pomyc blaty i finish:-)
 
:rofl2: tylko szkoda że tatuś tak mocno śpi ze nie słyszy jak się domagam:-D

czarna a ja mam pytanie do ciebie, jak do mamy dwulatki:-p jakie masz pomysły na czas z dzieckiem w domu takie hmm nie zabawkowe bo ja jakos pomysłów nie mam a ty masz większą drużynę;-) ostatnio kupiłam jej kredki blok i rysujemy sobie, skusiłam sie na ciastoline i też ma frajde ale chciałabym cos jakos jeszcze jej urozmaicic ten dzien i nie wiem co moge jej jeszcze wprowadzic:confused:
u mnie sa puzle drewniane na tapecie:tak: domek z lalkami i kolorowanki;-)
Czarna może faktycznie te zęby ida???bo skoro nie ma objawów jakiejś choroby to mozliwe ze sie zabki przebijaja??a widzisz po dziasełkach cos? bo to powinno chyba juz byc dosc wyraźne nie? a moze (odpukac) jakas infekcja gardłowa??:no:
tzn doktórka ostatnio mi powiedziała ze ma takie dziasła jakby mu miały isc zeby:szok:
Teraz ma w tyłku 37,6 czyli 37,1 a wiec normalna. Je normalnie wiec to nie gardło.Ciul wie o co kaman:sorry2: ale bede obserwowac:tak: Normalnie jak nie urok to sraczka
 
Ostatnia edycja:
Witam sie wieczorowo:tak:
MAGDASF to dobrze ze soebi posprzatalas :tak:
CZARNA no ciekawe co Samieniu jest :tak:

My juz po odwiedzinach u tesciow Nastepny raz tam szybko nie pojade Jak tam bylam to plulam sobie w brode ze sie zgodzilam tam przyjechac Tak mi strasnzie oni na nerwy dzialaja :baffled: Teraz mala miala atak kolki Jestem juz dzies strasznie zmeczona
Na fotkowym kilka nowych fotek z dzisiaj :tak:
 
Witam i ja.
Mam wyrzuty sumienia, że zaniedbuję moje pisanie tutaj z Wami :-(
Dziś byliśmy na spacerku - pogoda super ... słoneczko ... w miarę ciepło bo tempka na + :-)

A jutro wizytka, szczepienie ... please cross your fingers :-)

Dorciu oj to niedobrze, że Oliwcia miała atak kolki - mój Sebcio też wieczorkami jest marudny - mówię wtedy że przychodzi "świńska godzinka" i popłakuję - ja wiem, że to wzdęcia lub kolka.
Masujemy, daję herbatki, pomocnicze leki ... ale to trzeba przeczekać i tyle.
Ja już się nie denerwuję jak na początku bo mały niczemu winien.
Szkoda, że się tak męczy.

Czarna oby to na ząbki a nie na infekcję - odpukać w niemalowane.

Justyneczka na naszym forum znalazłam coś takiego W co się bawić z dwulatkiem? - BabyBoom

Mykam spać.
 
hej, śpicie?
ja dopiero piszę, bo wyobraźcie sobie, że mój M. wyciągnął mnie do znajomych... ale z nas rodzice - zostawiliśmy Marikę z dziadkami na trochę i się wyrwaliśmy

oj jak miło tak było się na chwilę odczepić od mojego małego ssaczka... haha... a potem było winko (no ja umoczyłam język tylko) i jeszcze mój brat wpadł...

dziś znowu grzeczna jak aniołek i kochaniutka - dziadkowie też chwalili ją, że się pobawiła i usnęła

miłej nocki!!!
 
Witam sie w poniedzialek :tak:
KATE dobrze jest sie tak czasem wyrwac bez malutkiej ;-)
MADZIU a jakie mu dajesz wtedy herbatki jak on placze bo boli go brzuszek ??????

U nas nocka jak zawsze Oliwia usnela o 21 przed 22 sie obudzila dalam jej flache na lezaco i zasnela spala do 1,50 zas jedzenie i spala tylko do 4 Pozniejj o 5,30 pobutka i o 6,50 teraz sie juz wkurzylam siedze na kapie a ona tak do siebie gada.Kurcze wiecie jak meczy takie wieczne wstawanie w nocy nawet co 1,5 godziny :baffled:

A u tesciow bylo tak:Jak przyjechalysmy to sie ucieszyli i z nia przywitali.Pozniej ze nie chcieli palic papierosow przy malej w pokoju poszli do kuchnii tam palili i pili wodke wyobrazcie sobie Przyszli sasiedzi i siedzieli z nimi w kuchni i pili.Dziadek sie miedzy kielichami sie z Oliwia troche pobawil Ale babacia nie :no:.Ja jak nosilam Mala na rekach to podchodzilam tam na przedpokuj aby ich widziec i oni nas ale dalej nie wchodzilam bo bylo zadymione Pozniej chyba z godzine lub wiecej ja bawilam sie sama z mala w duzym pokoju a oni wszyscy byli w kuchni i pili.Przyszli dopiero na obiad jak sasiedzi poszli do domu Wtedy troche posiedzieli ale ja im malej nie dalam na rece bo byli pijani i nie chcialam aby jej uposcili.Od tesciowej dostalam taki fotelik do karienia ale uzywany i nie kapletny Nie mialam juz sil sie znimi klocic wiec to wzielam Ale pozniej zadzwonie sobie do szwagra aby mi skapletowal to krzeselko czyli niech zapyta tamtych czy maja ta reszte a brakuje tego stoliczka aby polozyc tam jedzenie i szelek aby przypaic Oliwie do krzeselka Na koncu dziadek sie poplakal i nie chcial mi jej dac jak juz wychodzilam :baffled:Ale to plakala wodka a nie on MASAKRA mowie wam ja tam szybko nie pojade.Ja sie juz zdazylam przyzwyczajic ze kazde wizyty u nich wygladaj podobnie wiec nie jestem w wielkim szoku :crazy:

Zaraz dzwoni do przychodni i zapytam w jakich godzinach i czy wogole jest dzis moja doktorka bo z tym mozcem Oliwi musze isc do niej
 
Dorotko ja daję koperkową Hippa albo uspakajającą.

Boszzzzzzzzzzzzz co za dziadkowie - przyjechałaś z wnuczką a tu oni poszli sobie pić z sąsiadami.
:szok::szok::szok: współczuję.

No i nadszedł dzień wizyty i szczepienia kolejnego - już się boję.
 
reklama
Dzien doberek:-)Ja na dzisiaj planow brak, zocha zasmarkana zostala dzisiaj w domu, oby tylko mlodego nie zarazila:tak:No i w srode mialam isc na kontrole z nia z tym serduszkiem i z mlodym na szczepienie a w takim przypadku nie wiem czy go zaszczepi, bo ostatnio sie dowiedzialam ze jak jedno dziecko chore to nie chca szczepic drugiego. Stas mial jak narazie tylko szczepionke na zoltaczke, bo albo bral antybiotyk, albo mial biegunke.
Oj, jak lubilam zime to teraz czekam tylko kiedy sie skonczy:crazy: Zocha jak zaczela chodzic do przedszkola tez ciagle teraz choruje, ale tego mozna bylo sie spodziewac, faszeruje ja tranem, witaminami ale malo to dziala. Fachowcy mowia ze pierwszy rok w przedszkolu to same chorobska...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry