reklama

Październik 2008

reklama
Tak na szybko bo Adaś jak zwykle życ nie daje :)Nocka w jego pokoiku udana, w sumie to juz 2 za nami- usypia zaraz po butli, albo jeszcze "na" o 20, potem pobudka o północy i o 4 na jedzonko- też tylko butla i spanie (wczoraj chwilę pomarudził, ale udało mi się wsadzić mu smoka na spanie). POtem ok. 6-7 jak się przebudza to go do nas przynoszę, bawimy się chwilę kolejne małe jedzonko i drzemka- a mąż akurat do pracy wychodzi.Smutno mi było troche, że on juz tam, ale.... ja czuję, że to juz ten czas. Potem będzie jeszcze trudniej i mi i jemu. To jest dobry czas, bo własnie odstawiłam go od piersi, więc juz go nawet z łóżeczka nie muszę wyjmować na karmienie.I nasze łóżko okazało się takie szerokie!!!! A i tak śpimy na jednej połowie- chyba kołdrę większą muszę kupić!!POzdrowionka dla Wszystkich z zasypanej śniegiem Angli :)

Anai, widzę, że Ty, tak samo jak ja, miłośniczka PO;-) Mi też się wiecznie "PO" robi:-D
U Was to dopiero popadało... :laugh2:

Marma, Tuśka miała miesiąc jak przeciągnęłam ją po trzech pubach w Dublinie (chciałam tacie pokazać, a że tu nie palą...), a w każdym karmienie i zmiana pieluchy na stole. To jest naprawdę bomba pomysł, żeby ta ustawa o zakazie palenia weszła w życie. Trzymam kciuki jak będą głosować, bo będzie mi tego brakowało najbardziej jak wrócimy.

Wesolutka trzymaj się. Teraz powinno już być tylko lepiej;-)

A moje dziecię rwie się do siadania jak głupie. Ledwo podłoże rękę pod łopatki, to podnosi sama głowę i ramiona jakby chciała siadać lub brzuszki robić. No i okrutnie protestuje jak ją kładę. I muszę głupie miny robić i odwracać uwagę. A zresztą i bez tego człowiek świruje pół dnia byle malota była zadowolona:happy:
 
Mamuśki witam się wieczorowo:tak:
Mam doła!! jutro ide do pracy:-(jestem załamana koniec lenistwa:zawstydzona/y: zostawiam moja 3 i ide a najbardziej serce mi bedzie pekalo za tym małym serduszkiem moim:-(
Boje sie czy podolam nowym obowiazkom i czy bedzie wiara zgrana:-( jakas taka jestem nie do życia:no: i nie wiem skad ta załamka
Nie moge was poczytac bo net mi muli jak cholera!!
nie mam wszystkich postow a odswiezanie nic nie da
otwierajac odp. mam na dole ostatnie posty wiec chociaz to a jak cofam sie na inne strony to 3-4 posty i wiecej sie nie otwiera:no::wściekła/y:jeszcze rok musze sie meczyc:crazy:
Dobra koncze ten moj smutny post
Jutro wieczorkiem zajrze i zdam relacje z pierwzego dnia tortur:-p:sorry2::-(
DOBRANOC BUŹKA
 
A nam mały dał dzisiaj 2 razy popalić najpierw przed spacerem nie chciał cyca przez godzine, zawsze karmiłam go o 10 io 12 przed spacerem, a dziś o 12 ryk, dopiero po13 popił i się uspokoił. Po spacerze był grzeczny jak nigdy, leżał w łóżeczku bawiąc się rączkami i patrząc w karuzele j jak nigdy posiedział 2 godzinki w leżaczku, ale po kąpieli tak jak wczoraj ja mu cyc a on płacz, i w końcu zjadł kolacyjke po 9, tak więc on zamiast cześciej jesć chce jeść rzadziej. Teraz śpi:) a ja zachrypłam tyle się dziś naspiewałam kołysanek. Co do opiekunki to ja nie wiem, ja mam-teoretycznie 2 babcie na emeryturze na miejscu do opieki- teoretycznie bo są moi i M dziadkowie do opieki. Mały zapisamy jest do przeczkola jak będzie miał 3 latka, a ja mam urlopy do maja, a potem 2 lata wychowawczege chce dostać.
wesolutka trzymam kciuki

No moja też brewerie cycowe dokładnie takie odstawiała!
Ale ja skapitulowałam i ściągnęłam do butelki.
I tak wypiła. Ssać jej się nie chciało Leniuszkowi!

To była drastyczna sprawa. Jak odkryliśmy, że się budzi z nawyku, a nie z głodu, to powiedziałam mężowi, że cokolwiek się będzie działo ma mi nie przeszkadzać i po prostu nie dałam jej mleka tylko wodę. Ryczała 1,5 h, patrzyła na mnie z takim wyrzutem, że prawie zabiła wzrokiem. Drugiej nocy budziła się dwa razy, pluła wodą, ale zasnęła. Po trzeciej nocy było już ok :-)
A z nianią patrzyłabym na doświadczenie, ale niekoniecznie wiekowe.

Anai gratulacje dla Adasia za dojrzałe podejście do sprawy :-D (Hmm, cały czas mi chodzi po głowie przeprowadzka Bartka :dry:, ale Martyna musi lepiej zasypiać)



Mam ten sam problem :baffled: To znaczy u nas odpukać zdrowie ok, ale też nie wiem czy zawsze będzie gorączka. A najbardziej boję się trzydniówki. Martyna nie miała. Mam nadzieję, że tym razem też nas to ominie :sorry2:

UWAGA!!! Promocja Karmi w Lidlu - 2,09 za butelkę :-D:-D:-D
Właśnie jestem po smażonym serku camembert :-p i rozważam otwarcie flaszeczki :-)


Ale mi smaka na serek narobiłaś!!!!
Szkoda, żę mi Karmi nie smakuje.
Ale chyba pół lampki wina walnę, bo siedzę nad nauką i mnie dół łapie coraz głębszy...
A z Martyną gratuluję.
Znam to spojrzenie "z wyrzutem". Serce mi wtedy pęka i od razu się łamie.
Nawet mój kot potrafi mnie tak zterroryzować ;-)

Mamuśki witam się wieczorowo:tak:
Mam doła!! jutro ide do pracy:-(jestem załamana koniec lenistwa:zawstydzona/y: zostawiam moja 3 i ide a najbardziej serce mi bedzie pekalo za tym małym serduszkiem moim:-(
Boje sie czy podolam nowym obowiazkom i czy bedzie wiara zgrana:-( jakas taka jestem nie do życia:no: i nie wiem skad ta załamka
Nie moge was poczytac bo net mi muli jak cholera!!
nie mam wszystkich postow a odswiezanie nic nie da
otwierajac odp. mam na dole ostatnie posty wiec chociaz to a jak cofam sie na inne strony to 3-4 posty i wiecej sie nie otwiera:no::wściekła/y:jeszcze rok musze sie meczyc:crazy:
Dobra koncze ten moj smutny post
Jutro wieczorkiem zajrze i zdam relacje z pierwzego dnia tortur:-p:sorry2::-(
DOBRANOC BUŹKA

Powodzenie! Trzymam kciuki!

Kaka wiem ze mnie znienawidzisz....ale jak Hania jeszcze nie moze spac to mata ja potraktuj:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Ja mieszkanko wysprzatalam calusienkie, i jestem milo zmeczona, jacek szamie torcik, maly lezyi cos zasnac nie moze. Zaraz walniemy sobie po drinasie , szybki prysznic i do lozka. Juz od 3 dni zamierzam sie ogolic ale tak mi sie nie chce...gdyby lenistwo smierdzialo to obik mnie przejsc by nie bylo moglo...a zaraz zaczne krola lwa przypominac;-)

A u mnie burdel jakiego dawno nie było - wykręcam się, że muszę się uczyć.
I ani nauki ani sprzątania, ani gotowania!

Króla lwa :-D
Ja raczej kota perskiego ;-)
 
MINISIA - każdą z nas to czeka...
EVELAJNA - Mari to się łapie za zabawki z pałąka od maty i się podciąga też :-) małpiszon
WESOLUTKA - współczuję :-(
PPATQA - oj zazdroszczę Ci, że będziesz na wychowawczym...

A co u nas wieczorową porą? Mari cały dzień grzeczna. Wpadł tata i brat. Zamówiliśmy pizzę :-) rozpusta, ale się objadłam :-)
Marika śpi... (wrzuciłam kilka fotek z dziś)
 
MARMA no no to wieczor udany :-)
WESOLUTKA oj biedna to masz nieciekawie :-( 3 mam kciuki za zeba
KASIU a kiedy prowadzilas taki terroryz (zart)
KATE super ze dzien udany :-)

U nas Oliwka w dzien dos grzeczna ale wieczorem jej zasyianie to dziennie jest ryk i zamiast sie uczyc zasypiania samej to niestety trzeba ja bujac Na szczescie teraz Grzesiek jest od tego :-)
Niby usnela ale za chwile byl ryk Smoczek jej wsadzilismy i narazie sspi A sie boje co bedzie w nocy Ide zaraz spac bo jestem strasznie zmeczona po ostatniej nocy

Aha a ze mnie sie robi coraz bardzie bomba czekam tylko kiedy wybuchne czyli kiedy dostane @Jejku ale jestem przez to nerwowa Moglabym wszystkich pozabijac
 
KATE wlasnie w dzien z drzemkami nie ma problemow ale jak jest noc to jest tak straszny ryk i tak od kilku dni ostatnio Tak jakby sie bronila przed zasnieciem I jak sie da udobruchac i my juz myslimy ze spi to nie minie 10 min a ona zas ryk :-(

DOBRANOC MAMUSKI

MINISIA powodzenia jutro w pracy i czekamy na relacje ;-)
 
A u nas od wczoraj Szymcio wrócił do swojego dawnego porządku i znowu zaczął zasypiać wcześniejm, po kapieli :-):-):-) dzisiaj wykapaliśmy go przed 20 i 20 minut po kąpieli juz spał.. zasnął sam:-):-):-) ciekawe jak długo to potrwa... W dzień dzsiaj też był Aniołkiem,,.uśmiechniety, wygadany, bawił się, a potem jak zrobił sie zmęczony zasypiał na macie czy w leżaczku....coś to podejrzane .....

Minisia - współczuję :-( ale każdą z nas to czeka...ja za 2 miesiące wracam... mam nadzieje, że ludzie będą w porządku i będzie fajnie.... ja wracam 1 kwietnia, ale myslę, że fajnie będzie wrócić... tęsknię już troszkę ...
 
reklama
Minisia buziaki i tulasy. Będzie dobrze. Paździochy to fajne i mocne dziewczyny :rofl2:

Dorota my odstawiliśmy Martynie nocne jedzenie jak miała 10 miesięcy. W sumie to szybciej mogliśmy coś zrobić, ale jakoś tak zeszło. Wkurzyłam się jak po wieczornej butli obudziła się nagle po 3 godzinach i wciągnęła kolejną, gdzie wiedziałam na bank, że to nie z głodu, bo budziła się dużo później i stąd taka decyzja. Udało się i fajnie. Pewnie podobnie będzie ze smoczkiem, tylko cztery razy głośniej :dry::baffled:.

Dobrej nocy! Mykam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry