reklama

Październik 2008

Magda zazdroszczę takiej mamy;-), moja miała 41 lat jak mnie urodziła i tu mamy różnicę dwóch pokoleń i zero kontaktu a o "tych" sprawach nigdy w życiu:no: bo to grzech:no: ech.......
Blond gratuluję i trzymam kciuki:tak:
Anna to ile dni już nie rozmawiacie?? Podpisuję się pod tym co napisałaś o tych młodocianych z UK:tak::tak:
Ja też nie umiem sobie wyobrazić mojej córki w łóżku z jakimś facetem ale co ja będę mieć wtedy do powiedzenia???? zrobi to i już:tak: tak jak ja, trochę młodsza byłam od Was:zawstydzona/y: ale ciekawość to przecież pierwszy stopień do piekła:-p za to potem czekałam do lat 19 ale niczego nie żałuję:-)
Witam się i uciekam bo straszy mnie góóóóóra prasowania a chcę to zrobić póki Lena śpi..........................
 
reklama
Anna to ile dni już nie rozmawiacie?? .
No dzisiaj to już stuka 5 dzień.. :-(
Nie wiem, ile czasu to jeszcze potrwa.., ale coś mi się wydaje, że sporo.....

U mnie dziś ambitne plany porządków domowych . Tylko coś anemicznie mi to idzie.. , bo dopiero zmywarka i pierwsza pralka wstawiona:dry:.A gdzie tu reszta :szok:?
Muszę się jakoś zmobilizować..
 
ANNA podpisuje sie dwiema rekami pod tym co napisalas o tym 13 latku
A swoja droga to chyba serio twoj M jest nauczony i przyzwyczajony ze to ty pierwsza wychodzisz z pogodzeniem :-(3 maj tak nadal

My juz po spacerku Tylko godzina bo cos zimno Teraz mala spi a ja na bb :tak:
Ja mialam 21 lat jak pierwszy raz sie kochalam I wiecie co to byl moj M a jak dzis patrze to zaluje ze z nim byl pierwszy raz :-p
W wieku 16 lat nie w glowie byly mi takie rzeczy :-p
I szczerze to nie chciaolabym aby Oliwia sie z tym spieszyla Macie racje jak bedzie chciala to to zrobi ale niech juz to zrobi ze swoim chlopakiem a nie w dyskotece z nowo poznanym chlopakiem :baffled:
 
Dzieńdoberek,

Wstane, zserwisowane, pojedzone, posprzątne w chacie. Słońce naparza jak wściekłe więc spacer murowany:-D Ale teraz Tusina śpi więc obetnę jej szpony:szok: i Was poczytam.
 
Mój pierwszy raz (2 m-ce) przed skończeniem 19 w noc poślubną... Cieszę się,że czekaliśmy-choć mój M mieszkał ze mną już kilka m-cy przed ślubem. On spał w moim pokoju a ja u rodziców:tak::-)


Pdziwiam za wytrwałość;-)
Mój pierwszy i jedyny to też mój M;-). Zrobiliśmy sobie trochę wcześniej noc pośłubną...i dobrze, bo w moją noc pośłubą troche niedomagałam. To dłuuuga historia. Było dobrze, ze ustałam na nogach bo tak mnie rwa kulszowa napierdzielała i na dodatek @ przyszła. Byłam na tak silnych lekach, ze się bałam już cokolwiek brać na przesunięcie miesiaczki...
 
No tak. Kolejność mi się poprzestawiała i najpierw Was poczytałam:-D

Magdziunia, masakra co piszesz. Włos sie jeży:szok:
Asiu pooodziwiam za papieroski. A właściwie ich brak. Ale to pewnie też ten Walenty taki mobilizujący;-)

Ja miałam 21 na pierwszy raz. W sumie mama mnie uświadamiała co i jak więc bezstersowo. Ale miłość się rozwiała i tak.
Czasami myślę o tym, że moja niunia będzie pić, może i palić, seks uprawiać itp., ale jakoś jeszcze się nie martwię. Postaram się, żeby może miała ze mną taki jak kontakt jak Ty Magdas ze swoją mamą.
Za to mój M jak mu podsunęłam taką myśl, to dostał wypieków i całkiem serio powiedział, że "chyba przed 25-ką to może zapomnieć, bo studia itp." Oj uśmiałam się:-D Córeczka tatusia rośnie.
Ale za to przyszło mi do głowy, że może wcale nie będzie lubiła chłopaków? Albo zechce pójść do zakonu? Jeeenyyy. Mam za dużo czasu na myślenie:-(
 
reklama
Ja kupiłam tasiemkę w pasmanteri i poprzewieszałam wszystkie mozliwe grzechotki...z każdej strony ma po 3;-) i jedna ksiazeczke ma też uwiązaną...uwielbia czytać ją i tarmosić. Ale jak jej spadała to juz podnosić nie umiała...a uwiazaną to pociagnie za sznurek i sobie radzi dziewczynka. A props muszę te grzechotki chociaż szmatka przetrzeć bo tylko od nowego były wyparzane i az wstyd.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry