kate28
Mama Mariki
DOROTA dobrze, że jasno stawiasz sprawę i jesteś twarda
AGAMIR ja lubię zimę tylko w górach na nartach
MOLI smutno, że miałaś tak z tatą; u nas w domku akurat odwrotnie – mój M. jest bardziej uporządkowany niż ja i raczej jemu przeszkadza, że ze mnie taka trochę bałaganiara
MAGDZIUNIA Seba dzielnie przespał noc!
KAKA współczuję takich tajemnic – dobrze to związkowi nie robi, bo jak ufać we wszystkim takiej osobie… chyba powinniście poważnie o tym pogadać… ale jeśli mówisz, że to nic nie daje to sama już nie wiem :-(
Marika złapała drzemkę (dzielna zasnęła znowu sama w łóżeczku, ale łatwo nie było), więc zjadłam śniadanko i siadam na chwilę. Pewnie po 12.00 na spacer. Dziś sama, rodzice na pogrzebie wujka…:-(
Mógłby być już koniec m-ca. Kasy już nie mamy, a i tak jeszcze babci nie oddaliśmy raty za auto w tym m-cu. :-
-
-(A tu zaraz marzec, kolejna rata we frankach za mieszkanie i M. wyjeżdża najpierw na deskę z kolegami, a potem ma wyjazd do Zakopca z pracy na kilka dni na zawody i pewnie też kilka groszy pójdzie. Ojjjj… czekam na koniec kwietnia, wtedy już wypłata wyższa, bo będę na urlopie i rata nam odejdzie za szafę, więc już będzie luz i można szaleć… Trzeba się przemęczyć. A tak mnie kusiło, bo w Smyku 50% wyprzedaż…. I jeszcze coraz częściej wspominamy o większym mieszkaniu, ale to raczej mało realne… Przynajmniej na razie…
W sumie to żyję już naszym majowo-czerwcowym wyjazdem na wakacje – nie mogę się doczekać, żeby się wyrwać z Wawy już!!! Tylko szukamy jakiegoś towarzystwa, żeby samemu nie jechać…
AGAMIR ja lubię zimę tylko w górach na nartach
MOLI smutno, że miałaś tak z tatą; u nas w domku akurat odwrotnie – mój M. jest bardziej uporządkowany niż ja i raczej jemu przeszkadza, że ze mnie taka trochę bałaganiara
MAGDZIUNIA Seba dzielnie przespał noc!
KAKA współczuję takich tajemnic – dobrze to związkowi nie robi, bo jak ufać we wszystkim takiej osobie… chyba powinniście poważnie o tym pogadać… ale jeśli mówisz, że to nic nie daje to sama już nie wiem :-(
Marika złapała drzemkę (dzielna zasnęła znowu sama w łóżeczku, ale łatwo nie było), więc zjadłam śniadanko i siadam na chwilę. Pewnie po 12.00 na spacer. Dziś sama, rodzice na pogrzebie wujka…:-(
Mógłby być już koniec m-ca. Kasy już nie mamy, a i tak jeszcze babci nie oddaliśmy raty za auto w tym m-cu. :-
W sumie to żyję już naszym majowo-czerwcowym wyjazdem na wakacje – nie mogę się doczekać, żeby się wyrwać z Wawy już!!! Tylko szukamy jakiegoś towarzystwa, żeby samemu nie jechać…

