reklama

Październik 2008

Malena - no właśnie u nas to samo !! wcześniej było super!! udało mi się wdrożyć plan :"jedzenie-zabawa-spanie"...przed` południem zaliczał 1 drzemkę, potem spacerek, a po spacerze 2 drzemki, kapiel i spanie... a teraz?? cały dzień nie chce spać... w żaden sposób nie da sie go uśpić..jest zmęczony i wrzeszczy... próbuję go wyciszyć...głaskać w jego łóżeczku, nosić na rękach, nawet przy cycu usypiać, nawet suszarkę uruchomiłam, ale nic nie działa... dobrze, że chociaz wieczorem zasypia....bo padam ze zmęczenia...

jeszcze na chwilę zajrzałam :-)
u nas też cykl cyc-zabawa-spanie poszedl się ... (tylko rano sie sprawdza). Marika prawie nie śpi w dzień, tyle co na spacerze, a tak jak śpiąca to krzyczy, oczy zamykają się, ale na siłę trzyma otwarte! na spacerze też już nie tak jak kiedyś - pokrzykuje i dopiero zasypia po ok. pół h :-(

Nasze dzieciaczki podobne wiekowo.
To może to jednak takie przesilenie.:baffled:
Dzisiaj pierwszy raz odkąd pamiętam nieprzespana noc.
Dziecko obudziło się o 3 i oczy jak 5zł...
A M. szkoda gadać.
Znowu mu geny ojca wychodzą i zaczyna do mnie z rękami startować :-(


Witam wieczorową porą..
Jejku, jaka jestem zmęczona. :baffled:i jakoś tak wszystko mnie boli.. :dry:
Dzień zleciał nie do końca tak jak go sobie rozplanowałam..
Do południa, ogarnęłam trochę w domu, a gdy M wstał poszliśmy razem na spacer i zakupy.. (W kwestii wyjaśnienia ;-)- ciągle mamy ciche dni..:-(). Po powrocie wzięłam się za rozpakowywanie toreb,a M pyta, czy to on może dziś dla nas gotować.. Zgodziłam się, choć było mi trochę żal, tych naleśników, które miałam w planach.. :baffled: Tak w ogóle to uwielbiam gdy mój M coś pitrasi w kuchni :tak:- szkoda tylko, że to się tak rzadko zdarza..:-(. Zabrał się więc zaraz do robienia marynaty - paprykowo-miodowej, a ja w tym czasie poszłam usypiać Małą.. Naglę słyszę pukanie do drzwi..:szok: To szwagierka oraz kuzyn M z żoną i dzieckiem.. :dry: No to - super pomyślałam.. Jakby nie mogli przedzwonić, że przyjadą..:wściekła/y:A ja taka nieogarnięta, zmęczona...My przed obiadem, Młoda śpiąca.., do tego nasze ciche dni..:baffled:Wymarzony dzień na odwiedziny.. :sorry2:. Kurde, gdyby chociaż zadzwonili, to zrobiłabym jakąś sałatkę, kupiła ciasto..,a tak siedzieliśmy przy kawie i wafelkach, a Mały dostał truskawki.. M dokończył obiad i zjedliśmy wszyscy razem.. Potem chłopaki wypili sobie po drinku,. Po 18 goście zaczęli się zbierać i wyszli na autobus..Maja markotna, a ja zła i zmęczona.. :-(. M widząc co się ze mną dzieję zabrał Młodą, a ja pozwoliłam kręgosłopowi trochę odpocząć.. Potem oddał mi Małą i zapytał czy może przygotować kolację.. Ojj, zgodziłam się, bo nie w głowie mi już było gotowanie..:no:. No i zrobił dla nas bagietki brokułowo-czosnkowe :-). Chwile później nakarmiłam Najważniejszą i ku mojej radości zasnęła przy butli.. Podniosłam ją do odbicia i położyłam do łóżeczka.. Po ok. 10 min.. okropny wrzask..:-(Tak się rozpłakała, że nie mogliśmy jej uspokoić..Nosiliśmy ją na zmianę do 23 :-(. Gdybym tak teraz wstała i ktoś by mnie popchnął to chyba nie miałabym siły się podnieść..:no:, tak mnie dziś moje dziecko wykończyło..

Wybaczcie, że tak egoistycznie i tylko o sobie :-(.., ale nie mam już sił, by Wam wszystkim po kolei odpisać..

Dorotko - Mam nadzieję, że G nie strzeli nic głupiego do głowy.. Pewnie poszedł odreagować i dlatego się upił.. Oby tylko zachowywał się przyzwoicie jak wróci do domu..:tak:

Blond - Gratuluję kolejnego dnia bez papierosa.. :tak:Pierwsze 3 tyg. są najgorsze.., coś o tym wiem.. ;-)

Poczytam Was jeszcze chwilę i uderzam w kimono.
Miłej i spokojnej nocki Mamuśki..

Ja na takiego M. co gotuje, to bym się nie mogła złościć :-D


Jeszcze was nie poczytalam bo niunia mi nie pozwoli :baffled:

G wrocil po 22 tak narabany ze zgroza Na szczescie nawet do sypialni nie wszedl Poszed spac do drugiego pokoju Jejku dziewczyny jak wyszlam pozniej z pokoju to tak smierdzialo jego oddechem czyli alkoholem Moja mama nie ma drzwi u siebie w pokoju i mowila mi rano ze ona przez ten srud nie mogla spac Juz wywietrzylam bo G w pracy Rano zrobilam mu wielka awanture chyba sasiadzi slyszeli I wiecie co nie wytrzymalam i doszlo do rekoczynu ale z mojej strony Szukam mieszkania innego bo juz dluzej tego nie zniose Dzis bede sie widziala z kolezanka A G grozi mi ze jak pojade gdzies z mala na kilka dni to wezwie policje ze dziecko ukradlam czy porwalam Mowie wam istna paranoja:baffled:

nie daj się Dorotka!
Jesteś silną kobietą! Dasz sobie radę!

Czesc dziewczyny witam serdecznie. U nas znowu pada snieg KOSZMARRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR MAM DOSCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCC.
Nocka nawet znosna tylko 2 pobudki.
Teraz mały lezy w łózeczku i krzyczy ulalalalal ze nie biore na raczki ale nie chce brac za kazdym razem bo potem sa dni ze ryczy non stop jak chce go połozyc.
DOROCIU wspołczuje ci ale moze zmien taktyke po prostu olej go nie zwracaj uwagi obojetnsc jest gorsza niz kazda kłotna. NIKT CI DZIECKA NIE ZABIERZE I NIE DA OJCU Z WYROKIEM.
cZASEM PISZESZ ZE JEST DOBRYM OJCEM TO ZE WEZMIE MALA NA RECE I SIE POBAWI TO IE ZNACZY ZE JEST DOBRYM OJECEM . dOBRY OJCIEC DBA ABY DZIECKO WYRASTAŁA W MIŁEJ SPOKOJNEJ ATMOSFERZE DAJE MU POCZUCIE BEZPIECZENSTWA STABILIZACJI POKAZUJE JAK ZYC.


DOSTAŁAM WRESZCIE @ NIE MA 2 DZIDZIUSIA

A to dobrze? czy źle?
Nie łam się! Niedługo będzie wiosna!
A czemu nie wychodzicie jak prószy śnieżek?
Wtedy jest tak pięknie!
 
reklama
No to Kaka zazdroszczę słoneczka u nas prześwituje przez chmury ale śniego kotłuje.

Ja za godzinkę wychodzę na spacerek - apatar mam przygotowany i śniego mi nie straszny.

A na pączka też mam smaczek - i chyba kupię, bo młody nie da nic zrobić mi w kuchni - ciągle chciałby abym do niego mówiła i na rączki brała.

Pati witaj - mandat za wyprzedzanie trabanta - ech.

Też się zastanawiam gdzie Justynka??????
 
Czesc MALENka nie pozwol aby maz startował do ciebie z raczkami.
Zazwyczaj wychodzimy ale dzis snieg z dyzym wiatrem bedzie mu padało do wózka a ja nie lubie go opatulac tak zeby nie było go widac bo to dla mne nie spacer. Jak jest zapatulony folia na wozku to i tak nic nie ma z tego spaceru wole go ubrac i otwotzyc okno lub wystawic wozek na taras
 
Witajcie
Dorotka mi juz slow brakuje.a pogodac to rzeczywiscie on sobie moze.teraz pewnie zacznie sie etap straszenie przepraszanie i tak w kolko...wrrr....
a co do mojej sytuacji....tu nie chodzi o fajki.bo ja sie nie klocilam.sens byl taki ze poprosilam czy mogli by byc chwile ciszej jak maly usypia, bo oni wtedy trzaskaja drzwiami i on sie budzi.a mama ze ona sie chyba wyprowadzic musi bo we wlasnym domu nie moze sie zachowywac jak chce.a wtedy Wiesiu ze to ja mam sie wyprowadzic.czujecie?z mojego wlasnego domu.nie jego.no to ja ze ok.i teraz szukam mieszkania, nie rozmawiamy ze soba chociaz wczoraj probowali .ale ja juz mam to gdzies.jesli im tak przeszkadzamy.on sie nawet ostatnio obrazil ze maly placze i on tv nie moze spokojnie obejrzec i wyszedl wkurzony....szok.ja juz mam tego dosyc.wydaje mi sie ze wiele nie wymagam ale jak widac dla nich zbyt wiele.
ja teraz czekam na mojego;-)moze cos wymyslimy razem.bo oni chyba mysla ze skoro poznalam faceta ktory ma mieszkanie to mam sie od razu wyprowadzac do niego....szlag by to trafil...
 
Czesc MALENka nie pozwol aby maz startował do ciebie z raczkami.
Zazwyczaj wychodzimy ale dzis snieg z dyzym wiatrem bedzie mu padało do wózka a ja nie lubie go opatulac tak zeby nie było go widac bo to dla mne nie spacer. Jak jest zapatulony folia na wozku to i tak nic nie ma z tego spaceru wole go ubrac i otwotzyc okno lub wystawic wozek na taras

Nie pozwolę! Nigdy mnie nie uderzył, ale często mało brakowało.
A ja widzę, że działam na niego jak płachta na byka.
Chyba musi mnie bardzo kochać ;-)

A jak wieje to rzeczywiście nie ma co.
Ja wychodzę jak nie ma wiatru ani deszczu, no i musi być więcej niż -5st
 
Witam Kochane :-)!
Witam z rana, śieg sypie i sypie, zima jednak nie odpuszcza i pono c tak ma być do końca lutego.
A dziś tłusty czwartek - miałam ochotę na faworki i pączki, ale jakoś tak :baffled:
Raaaaaju tłusty czwartek !!! Kompletnie bym zapomniała :tak:.

MADZIU wie juz go wiecej nie uderze Poprostu nie wytrzymalam Wiem ze nie ma szans mi odebrac dziecko.Kurka napisze to tu bo wiekszosc z was i tak wie G ma 2 dzieci z ktorymi nie utrzymuje kontaktu juz conajmniej 6 lat 2 razy siedzial teraz ma 5 lat w zawieszeniu Pije itp i on ma dostac dziecko ??????Ale mimo to chcialabym ay byl jakis normalny przynajmniej psychicznie ale jednak z nim sie nie da :-(
Zaraz bedzie kolezanka i zapytam jej dzis czy nie moge isc do niej na kilka dni Bede pozniej pa
Kurczę Dorotko.. Wiedziałam, ze Twój M trochę pociąga.., ale nie miałam pojęcia, że aż tyle ma za uszami..:-( To, że nie utrzymuje kontaktów z 2 swoich dzieci., potwierdza mnie tylko w przekonaniu, że żaden z niego ojciec..
Tule Cię mocno..

Dzien doberek, zqa oknem prawie nic nie widac tak pada snieg...ja tez juz mam dosyc tej zimy:-(
Nocka w miare dobrze, tylko malemu sie tyle babli narobilo...nawet na jezyku i bidulek marudny jest strasznie bo pewnie go swedzi, smaruje go, daje przepisane lekarstwa a i tak du.pa. Juz chce niedziele wtedy juz powinno byc duzo lepiej.

Mam nadzieję, że Bidulek szybko wyzdrowieje.. Żal takiego Maleństwa..

Dziecko obudziło się o 3 i oczy jak 5zł...
A M. szkoda gadać.
Znowu mu geny ojca wychodzą i zaczyna do mnie z rękami startować :-(
!

Rany.. Jakby M kiedykolwiek rękę na mnie podniósł to ojjjj.....
Mam nadzieję, że się opamięta..
Co się z tymi facetami dzieje..:eek::szok:.
Czy ich już kompletnie poj......:wściekła/y:?

A u nas nocka bardzo spokojna..:-) Młoda wstała o 6-tej na karmienie i spała jeszcze do 9-tej :tak:. Teraz leży na macie i się, żali, że niedobra mama siedzi przed laptopem, a jej się tam nudzi.. :-):tak:. Muszę się kopnąć z wyrka i wstawić zmywarę. Potem kawka i może BB :-)? Na spacerek, pewnie wyjdziemy, ale to już raczej po obiedzie.. ;-)
 
Blondii hmmm tez to przechodziłam. Wszyscy do okoła mieli w d... ze małe dziecko:baffled::baffled::baffled::baffled: Moze jednak pogadajcie i znajdziecioe inne rozwiazanie.


Malena a ty jeszcze chcesz sie starac o braciszka??? Podziwiam Fakt nigdy nie udezył co nie znaczy ze nie udeży:nerd:

Kaka mniam mniam
 
reklama
Powiem, że kiedyś ja w szale (ale to jeszczenie byliśmy małżeństwem) spoliczkowałam mojego M...nie pamiętam o co poszł.:zawstydzona/y:Zrobił sie czerwony, obrócił się na pięcie i zniknął...długo musiałam go przepraszać oj długo....Na dzień dzisiejszy nigdy nie było tak źle żeby się sytacja powtórzyła i miejmy nadzieje, ze się nie powtórzy.

Podusiłam ziemniaczka i marchewkę...sama bym zjadłą cos takiego heheheh
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry