reklama

Październik 2008

Wanilia - no no no.. z Szymonka to już kawał klocka ;-) nasz Szymek dopiero chyba we wtorek będzie ważony...jeszcze 7kg chyba nie dobił, ale pewnie już blisko....(czuję w rekach...)
Marma - nie jesteś złą matką !!!! ja też tak czasem myślę...też mam chwile, gdzie nie rade sobie z Szymkiem, nie wiem co on chce, czy go coś boli, czy tylko marudzi....chyba każda mama ma takie mysli czasem... ale pamiętaj, że dla swojego dzieciaczka jesteś najważniejszych człowiekiem na tym świecie!!

My juz wstalismy..nocka OK, choc od 5-ej Mlody budzil sie co godzine az do 9-ej..grrrrr....
Terraz chwila na bb, prasowanie, drobne sprzatanie, jajeczniczka na sniadanie, a poznioej spacerek i wycieczka do moich rodzicow...M jest w delegacji do jutra, wiec ide do rodzicow, tym bardziej, ze jutro popoludniu jade do Krakowa wiec i tak Szymka musze zostawic.
Do Krakowa jedziemy na impreze poslubna... znajomi wzieli slub w Pradze, przed konsulem i teraz robia impreze dla znajomych. Ciesze sie baaaaaardzo na ta impreze :-)
 
reklama
Miłego dzionka dziewczyny a najwazniejsze spokojnego. U nas noc w miare oki. Teraz robie obiad sparztanie pranie mały wstanie i naspacer i zakupy . Pierwszy raz od 8 dni jest słonce i nic nie pada az zyc sie chce. Uciekam odezwe sie potem:-)
 
czarna a no Miki ma od urodzenia takie hairy,do tego co bym nie robiła,to mu stoją trendy na irokeza:-):rofl2: Teraz śmiesznie wygląda,bo z tyłu ma wytarte, na głowie irokoko, i po bokach takie już sięgają za płatki uszu ghihi Nie wiem po kim ma takie włoski,ja byłam łysa,M też
Zupełnie jakbyś Hanie opisywała:-D
wanilko sorki,że tak znowu piszę,ale dopiero zobaczyłam fotę Szymusia i widzę MAŁEGO FACETA W RAJTUZACH!!!:szok::-)Zajefajnie!!Mój Miki cały czas śmiga w rajtuzach i wyciera je w szybkim tempie w kroku,kurcze,taka siata we wszystkich,ze hej!!

Bo tu rosnie Klan Mamusiek z BB i dzieciaków w rajtuzach:-D:-D:-D
M wlasnie połozył spac małego do łóżeczka i ten tam zasnął:), ja leżałam w wannie i moze dlatego się udało:)
Ja zjadłam dziś 3 pączki, choć nigdy nie wiadomo bo śmieją się do mnie z talerza:). No i jutro Kamiś zacznie 5 miesiąc:)

wanilia najlepiej jedź na butelkowych, a jak nie to gotuj, zwykle podają do czego woda się nadaje bo zależy to od miana coli,
To wszystko przez ludzi, jakim cudem w wiosce gdzie jest 30 domów jest tylko kilka szamb, kanalizy nie ma, reszta idzie w grunt- najlepsze jest to ze niektórzy mają swoje studnie czyli piją własne g... bo coli to bakteria kałowa.

Gratki dla Kamilka. A ja własnie sobie jem śniadanko i czytam co tu sie wypisuje;-)
my reż już na nogach:-)Nocka ok,gorączka naszczęście minęła,zakończyła się śluzowatymu kupkami...może to jednak zęby?już sama nie wiem:confused:Teraz piję kawkę,jem sniadanko,na które M nie może patrzeć...każdy ma swoje d:confused:iwactwa,a co?;-) Nie wiem o której pójdę na spacerek,a takie ładne sloneczko i wkoncy przestalo sypac...czekam na kuriera z wózkiem:-)

Nam na sluzowate kupki pomógł Lakcid. Jest bez recepty.

Hej dziewczyny ja tylko na chwilkę. Ogólnie u mnie wszystko do d... Jestem totalnie wykończona i załamana psychicznie Mam wszystkiego dość. Mały nie daje mi spokoju. W nocy budzi się co chwila, całymi dniami płacze i marudzi zupełnie nie daje sobie z tym wszystkim sama rady. Jestem beznadziejną matką. zastanawiam się poważnie nad podwiązaniem sobie jajników cobym nigdy więcej nie miała dzieci. Przepraszam że się nie odzywam ale nie mam ani siły już na to ani nastroju. Już zupełnie nic mi się nie chce. Zupełnie nie nadaję się na matkę. Moje dziecko tylko cierpi prze zemnie. Zamiast mu pomóc bo go wszystko boli cały czas przy nim to ja najchętniej bym rzuciła wszystko i uciekła. Normalnie siedzę tylko i ryczę. Mam nadzieję że wasze maluszki nie przeżywają tego ząbkowania aż tak źle.
Trzymajcie się.

Każda z nas czasem traci siły i ma wszystkiego dość. Nawet moje złote dziecko potrafi mnie doprowadzić do szewskiej pasji;-)Poprzeklinam sobie...popłacze i jest ok.
Witam się piątkowo!Przezs ostatnie 2 dni miałam straszną chandrę i troche Was zaniedbałam ale juz sie poprawiam. Przedwczoraj musiałam sama wyjść na godzinę i pospacerować bo już sama ze sobą nie mogłam wytrzymać. K został z Maciusiem. A wczoraj na poprawę humorku zabrał mnie na zakupy. Byliśmy w selgrosie i Macio tak się rozpłakał że musiałam szukać jakiegoś krzesła i dać mu cyca :) urlop wychowawczy w pracy wypisany i trochę się martwię czy damy sobie radę tylko z pensji K.mam nadzieję że będzie dobrze. przyciśniemy troche pasa i damy radę.muszę być dobrej myśli.dobra zmykam Was poczytać.

A mi sie macierzynski konczy, potem urlopik i do pracy o ile mam gdzie wracac:confused::dry:
CZesc Marma widze ze przezywasz to samo co ja . Antos był taki sam i czasem tez jest . Lekarz poradził nam podawac melise ale nie ta dla dzieci tylko ta nralna zaparzyc i podawac 30 ml rano i wieczorem po 2 dniach zaczeło skutkowac no i oczywiscie czopek na uspokojenie. Po 2 wiem z włąsnego doswiadczenia ze czym wiecej nosisz tym jest coraz gorzej. Moze połoz do łuzeczka niech troszke sam popłacze wiem ze to ciezkie ale po kilku dniach nauczyc sie byc chco chwile sam. Ja zostawia go w lózeczku właczam muzyke lub kazruzle on płacze czasem tylko woła ale potrafi juz sam zasnac. Pediatra powiedział mi ze jesli teraz sie nie przemoge to zkazdym dniem odzwyczajenie go od moich rak bedzie gorsze. Ja tez padałam z nog były dni ze dopiero mogłam sie ubrac około 13 koszmar.

Dokładnie. Nasze dzieci chyba już zaczynają cwaniakowac;-)

A zamiast piwka był pączuś.

Hanka nawet dała mi pospac do 9tej z 4 przerwami ale zawsze. Chociaż i tak sie czuje niewyspana.
Może pójdziemy dziś na psacerek. Dziś u nas biało.
 
A to moj kochany Tygrysek DSCF0299.jpg
 
Witam z rana Robaczki :-)

Marma - Strasznie mi przykro.. Gdy Młoda kolkowała , przeżywałam to samo.. :tak:Ciągły ryk, kompletnie nieprzespane noce, wyczerpana ,w półprzytomna i na skraju załamania nerwowego.. Choć M dzielnie mi pomagał i odciążał w obowiązkacg domowych - to nie potrafiłam się odnaleźć i jako żona i jako matka.... Brakowało mi czasu na wszystko..- prysznic, toalete, śniadanie i tp.. Miałam już dość wszystkiego.. Wiem co przeżywasz i doskonale Cię rozumiem.. Rady typu - weź się w garść - nic, a nic mi nie pomagały.. Najlepszym lekarstwem, było dla mnie zrozumienie ze strony M.. Kiedy po prostu - każdego wieczoru mogłam się tak zwyczajnie wpłakać w jego ramionach.. Znalazłam zrozumienie i zaczęłam głośno mówić, gdy było mi źle.. Wszystko się jakoś powoli uspokoiło..Mała przestała kolkować..Piszę, to bo teraz już wiem, że nie warto tłumić tych wszystkich emocji w sobie..Warto się z nimi dzielić - naprawdę! I nie jesteś złą matką, lecz cudowną! Mimo, że często wydaje się nam, że tracimy cierpliwość - to tak naprawdę mamy jej tylko coraz więcej.. Tulę Cię mocno!!!

Dorotko - M wrócił z pracy po 8-ej i zaraz szedł się położyć do salonu, więc nawet się z nim jeszcze nie widziałam..;-)

Magdasf - Co za brzydkie choróstwo.. :-(Dużo zdrówka dla Stasia..

Czarna - Szybkiego i pomyślnego załatwiania wszystkich spraw.;-)

Aniaaa- Udanej imprezy.. :-)

Agamir - Śliczny synuś :tak::-). No i widzę, że mamy już kolejne oczytane dziecko na BB :-). Chyba też będę musiała pomyśleć nad jakąś książeczką..
:tak::-)

U nas nocka całkiem spokojna. Młoda obudziła się o 4-ej, zjadła mleczko i pospała jeszcze do 8-ej:-). Póżniej się trochę bawiłyśmy i od około 30 minut Maja znów tnie komara :tak::-). Zdążyłam wypić kawkę i zastanawiam się nad obiadem..

Lecę jeszcze obskoczyć pozostałe wątki, bo nigdy nie wiadomo ile jeszcze ten mój mały Potworek pośpi ;-):tak:.
 
reklama
Przepraszam, że tak egoistycznie.
Wróciłam ze mszy i z cmentarza - pięknie okryty śnieżną, puchową pierzynką a spod niej wystawały żółte tulipany.

Teraz zmykam na spacerek, później zakupy a popołudniu sprzątanko ... pewnikiem dopiero wieczorkiem do Was zajrzę.
Pa babencje kochane ... Justynko mam nadzieję, że dziś zawitasz do nas już tak na dobre :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry