malena81
mamusia październikowa 08
Wczoraj dwa spacery, a potem zakupy w chuście i kolacja u rodziców. Marika ma jakieś napady płaczu, albo zęby, albo po jedzeniu albo z nudów... nie wiem... Na spacerze darła się mamie, a potem mi.
O o właśnie!
To jakaś wiosenna epidemia!!!

O 10tej dam jej banana.
Pochwal sie jakie to autko ci sprawił

idu szykowac sie na spacerek na ryneczek a potem do piaskownicy