reklama

Październik 2008

Heloł,

Będę samolubna - dwa słowa tylko.
Mamy dziś wolne wszyscy i zaraz pojedziemy ważyć smerfetę (Czarna, zapożyczam sobie, jeśli wolno:-)) Ogólnie dziko radosna jest od wczoraj - pewnie dlatego, że tata w domu.
Chusta przyszła i cieszę się, że teraz taką wiązaną we wsie strony mam - młoda się może prężyć a nóżki się trzymają i jest luuuzik.

No ja tu sobie spokojnie przed kompem siedzę, młoda koło mnie cichutko leży... A czemu cichutko? Nitka mi wystawała spod bluzki więc rozpruła cały dolny szew. A co:dry:

Acha, w irlandzkiego totka wygrałam wczoraj 9 eu:-D
Może M później mi da posiedzieć.:happy2:
A czemu mam sie gniewac Smerfy to fajne stworki:-p:-D
a ja krece sie cały czas koło domu bo ciemne chmury chodzą ale wszystko idzie gdzies bokiem- jejku niech popada. my od 11 na dworze z przerwa 30 minutowa na obiadek. nazrywałam szczawiu na polu czesc na jutro a reszte zamroze, potem stajnia, maly spał i ja usnełam na dworze z nim. byłam po jajeczka u sasiada dla małego i teraz juz mi mały skacze po kolanie bo juz sie naspał wiec tak siedze w altance.
Ja juz mam dosc deszczu:tak::tak::tak:
Też zwróciłam uwage na ten wpis Czarnej do Kaki, że kto będzie z nią winko pił ;-):-D


Młody zasnął, ale obudził się o 3.00 w nocy i płakał - przez zęby.
Wstałam, nakarmiłam i ululałam - pospał do po 5.00

Mamy dolną, lewą jedyneczkę :-D
Teraz to juz kumam:-D:-D:-D:-D
Gratki za drugiego zebola. Dlaczego mojemu tak niechca wyjsc:-(:-(
A tak wogóle to Czarna my musimy sie na winko umówić. Ty miałas stawiać za jedna @ a ja chciałam stawiac za ciuszki;-)
Sklerotyczko jedno juz było:-p:cool2: Ale aby wypić zawsze sie okazja znajdzie:-D:-D:-D

Lala wariuje a ten az sie zanosi od śmiechu i pisków:-D:-D:-D:-D Uwielbiam patrzec jak sie razem bawia. Dobra ide ich umyc
 
reklama
Niop od jakiegos czasu. Wiadomo ze jeszcze nie tak stabilnie bo jak chce siegnac zabawke co lezy dalej to poleci ale ogólnie jest ok
GRATULACJE :tak:
Kasiu :-) mnie sie Norwegia podobała od razu i jeszcze Malta.

Też zwróciłam uwage na ten wpis Czarnej do Kaki, że kto będzie z nią winko pił ;-):-D

Ciekawe jak zareaguję na ten bal i klauna Martynka..


:-D:-D:-D konkretna dziewczynka.


O masażyk to i ja bym chciała.
Weekend mimo brzydkiej pogody jednak udany.



Super gratuluję :-D

No i poniedziałek mija już prawie.
Dni tak lecą, że ja się gubię.
Przecież niedawno był styczeń a tu już po połowie maja :szok:

Młody zasnął, ale obudził się o 3.00 w nocy i płakał - przez zęby.
Wstałam, nakarmiłam i ululałam - pospał do po 5.00

Mamy dolną, lewą jedyneczkę :-D
Pewnie w pracy dzis bylas Pozniej Sebus i dzien mija Mnie w domu przy Oliwi najszybciej mija ;-)GRATKI ZABKA :tak:

Pewnie sie juz gubicie ale nadal pisza do mnie dziewczyny o prace Ta niania nr 1 wkurza mnie bo ona szuka non stop pracy (ja to rozumiem ale taka osoba nie dla mnie )I nigdy nie wiem czy z dnia na dzien lub ciut dluzej mi nie odmowi
Niania nr troche podejzane z ta noga Pisalam jej dzis ze jestem obok niej i moge ja odwiedzic a NIE CHCIALA wiec nie wiem jaka w tym prawda :confused:
Ja chce znalesc jedna i konkretna dziewczyne i aby byla to osoba stala Bo juz mnie to wkurza i Oliwka oczoplasu dostanie :baffled:

Chrzestna niuni byla Oczywiscie KROLEWNA moja dostala prezent Grajacego zolwika :tak:
Teraz szaleje na puzlach Zaraz kapanie Ja seriale a G z mala :tak:
Jutro o 5 ide do pracy wroce okolo 18,30 wiec jak dam rade zajze jutro wieczorem a jak nie to w srode rano :tak::-D
 
Wiolas ja też już czekam na te zęby jak na zbawienie, bo Bartek jak nie moje dziecko, taki marudny i płaczliwy się ostatnio zrobił :-(
Kate jak ja zazdroszczę takiego spanka, a i kiełbaskę z ogniska bym zjadła :-p
Moli odpoczywaj po intensywnym weekendzie
Malena gratulacje pięknie zdanego egzminu :-)
Czarna z tymi zębami, to prawdziwy koszmar :baffled:, ale fajnie, że się udało wyjść. Wasza burza przyszła do mnie, tylko że sam deszcz.
A ja tam zacytowałam Twoje gratulacje dla Kaki i trochę mnie to rozbawiło :-), ale fajnie jest.
Małaulka ja brałam tabletki i jak mnie wygięło i przestałam karmić, to je też skończyłam i zastanawiałam się ile czasu zajmie dochodzenie do siebie, a tu raptem koło miesiąca. Teraz w czerwcu na kontrolę do gin i po plasterki.
Dorotka chciałam napisać udanego wieczoru, ale już po spotkaniu, więc spokojnej nocy.
Evelajna to Ci zdolna Tuśka, a Ty graj - kuj żelazo póki gorące :-)
Kaka mnie też coś łeb naparza. Dawno mnie nie bolał.


Zakupy generalnie nieudane, bo prezentu nie kupiliśmy i nie pojechaliśmy na rynek, bo czasu zabrakło, ale jutro M mnie zawiezie do miasta, to podskoczę w kilka miejsc. A po obiedzie miała być piaskownica, to się rozpadało :baffled:, ale przynajmniej jest czym oddychać.
Wpadłam dziś do pracy. Od 26.05 mam wychowawczy więc muszę się zabrać za zbieranie dokumentów, bo kasa będzie z opóźnieniem.
Lecę myć naczynia :baffled:
 
hejka
ja oglądam film, Mariczka śpi do 19.30, a M. pojechał wymienić filtry powietrza w aucie. Jutro mamy dermatologa z Mariką, a wieczorem M. załatwił bilety na "Wojne polsko-ruską" ze Szycem, więc nie wiem, kiedy się odezwę.

Miłego wieczorku kochane!!!
 
Dobry wieczór i dobranoc!

Dzień z gatunku średnich, bo wkurzona jestem jak nie wiem i nawet nie wiem o co.
Chyba @ będzie wkrótce albo wybuchnę!

Nie zrzędzę już wieczorem tylko buziaki ślę!:tak:
 
Cześć Dziewczyny
przepraszam, że Was zaniedbuje ostatnio, ale jestem kompletnie rozbita. Nie potrafię zapanować nad moim życiem, a przede wszystkim nie mogę uporać się z pracą. Za dużo zmian na raz: nowy kierownik, masa obowiązków, a ja na "walizkach" w innej jednostce na przyuczeniu.
Z jednej strony dość mam bycia "wynieś, przynieś, pozamiataj" z drugiej kompletnie nie wiem jak mam się wziąć za jakąś odpowiedzialną robotę żeby nie spieprzyć.
Do tego wiecznie na wszystko czasu brak, bo z pracy gnam do Szymcia a zakupy to jak zdążę rano.

Mam nadzieję, że to przejściowe a jak widzę aktywne mamusie pracujące to tym bardziej wpadam w czarną otchłań :baffled:

Pozdrawiam wszystkie i każdą z osobna, mam nadzieję, że jeszcze mnie pamiętacie:-).
Buziole!
 
Ja Was stokrotnie przepraszam - znowu tylko wpis ode mnie. Taka wściekła jestem na siebie i zmartwiona, że nie bardzo mam wenę na odpisywanie. Na lekarzowym się spowiadam co i jak dokładnie. Tuśka waży tylko 6610g. Szukam po necie czegoś pocieszającego.
 
hej

Ja tylko wpadłam powiedzieć że nie zaglądam bo generalnie mam doła. @ dalej niet, brzuch mnie boli i mam wszystkiego dość. W ciąży nie jestem sprawdzałam. Muszę znowu iść do lekarza. Dodam tylko że moja magisterka poszła i czekam na odzew a Kacper sam już siada z leżenia.

Odezwę się jak będzie mi lepiej bo nie chce się tu użalać nad sobą.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry