reklama

Październik 2008

Cześć Dziewczyny
przepraszam, że Was zaniedbuje ostatnio, ale jestem kompletnie rozbita. Nie potrafię zapanować nad moim życiem, a przede wszystkim nie mogę uporać się z pracą. Za dużo zmian na raz: nowy kierownik, masa obowiązków, a ja na "walizkach" w innej jednostce na przyuczeniu.
Z jednej strony dość mam bycia "wynieś, przynieś, pozamiataj" z drugiej kompletnie nie wiem jak mam się wziąć za jakąś odpowiedzialną robotę żeby nie spieprzyć.
Do tego wiecznie na wszystko czasu brak, bo z pracy gnam do Szymcia a zakupy to jak zdążę rano.

Mam nadzieję, że to przejściowe a jak widzę aktywne mamusie pracujące to tym bardziej wpadam w czarną otchłań :baffled:

Pozdrawiam wszystkie i każdą z osobna, mam nadzieję, że jeszcze mnie pamiętacie:-).
Buziole!

Spokojnie. Wszystko się ułoży. Potrzeba czasu zeby się wszystko dotarło.
Jak pracowałam to też rzadko wpadałam na BB.

Ja Was stokrotnie przepraszam - znowu tylko wpis ode mnie. Taka wściekła jestem na siebie i zmartwiona, że nie bardzo mam wenę na odpisywanie. Na lekarzowym się spowiadam co i jak dokładnie. Tuśka waży tylko 6610g. Szukam po necie czegoś pocieszającego.

A mieści sie Tusia w normie. Jeśli tak to nie ma czym sie martwić. Moze jest drobniejsza.

hej

Ja tylko wpadłam powiedzieć że nie zaglądam bo generalnie mam doła. @ dalej niet, brzuch mnie boli i mam wszystkiego dość. W ciąży nie jestem sprawdzałam. Muszę znowu iść do lekarza. Dodam tylko że moja magisterka poszła i czekam na odzew a Kacper sam już siada z leżenia.

Odezwę się jak będzie mi lepiej bo nie chce się tu użalać nad sobą.

Zdolna mama, zdolne dziecko...

witam i ja , u nas karmirnie było 0 4 i spał do 8:-) teraz szaleje w łóżku

ewelajna będzie dobrze, nie denerwój się

No to pospaliście. Mi łaskawa panna Hanna dała pospać do 7mej. Oj marudna jest ostatnio. I chyba to ta pogoda bo mnie dziś znowu dekiel boli.
I fajnie mam suwaczek pokazuje 7 miesięcy i...

gratki na 7 miesięcy;-)
 
reklama
Ja Was stokrotnie przepraszam - znowu tylko wpis ode mnie. Taka wściekła jestem na siebie i zmartwiona, że nie bardzo mam wenę na odpisywanie. Na lekarzowym się spowiadam co i jak dokładnie. Tuśka waży tylko 6610g. Szukam po necie czegoś pocieszającego.

Już Ci tam napisałam, że zabraniamy martwienia się
Nadrobi, nadrobi, jeszcze Ci w bicepsy pójdzie!

hej

Ja tylko wpadłam powiedzieć że nie zaglądam bo generalnie mam doła. @ dalej niet, brzuch mnie boli i mam wszystkiego dość. W ciąży nie jestem sprawdzałam. Muszę znowu iść do lekarza. Dodam tylko że moja magisterka poszła i czekam na odzew a Kacper sam już siada z leżenia.

Odezwę się jak będzie mi lepiej bo nie chce się tu użalać nad sobą.

Współczuję tego czekania!
Wizyta u lekarza to dobry pomysł.
A Ty też się teraz bronisz?

witam i ja , u nas karmirnie było 0 4 i spał do 8:-) teraz szaleje w łóżku

ewelajna będzie dobrze, nie denerwój się

GRATULACJE za nockę.
U nas dziś gorzej.
Zasnęła 20:30. 23:30 awantura okiełznana herbatką.
Potem obudziła się o 1 i do 3 urzędowała!
Jeść nie chciała, popiła herbatki i marudziła jak nie wiem co.
Zęby nie bo się nie trze, brzuszek też nie - chyba takie fochy tylko.
A dziś zostaję sama na noc, bo M. pojechał na próby do festiwalu Karpatia na którym gra- już się boję nocki.

Miłego!
Piękna pogoda- będziemy spaceować!
 
hejka
ja oglądam film, Mariczka śpi do 19.30, a M. pojechał wymienić filtry powietrza w aucie. Jutro mamy dermatologa z Mariką, a wieczorem M. załatwił bilety na "Wojne polsko-ruską" ze Szycem, więc nie wiem, kiedy się odezwę.

Miłego wieczorku kochane!!!
no no z kina do kina skaczenie jak milutko:-p
u mnie młody spi. szczaw pomyłam i schnie, a jutro zupa szczawiowa i reszta do mrożenia. Ja lubie takie zupy sezonowe:-)
jaaaaaa ale mam jezor przy dupie
Cześć Dziewczyny
przepraszam, że Was zaniedbuje ostatnio, ale jestem kompletnie rozbita. Nie potrafię zapanować nad moim życiem, a przede wszystkim nie mogę uporać się z pracą. Za dużo zmian na raz: nowy kierownik, masa obowiązków, a ja na "walizkach" w innej jednostce na przyuczeniu.
Z jednej strony dość mam bycia "wynieś, przynieś, pozamiataj" z drugiej kompletnie nie wiem jak mam się wziąć za jakąś odpowiedzialną robotę żeby nie spieprzyć.
Do tego wiecznie na wszystko czasu brak, bo z pracy gnam do Szymcia a zakupy to jak zdążę rano.

Mam nadzieję, że to przejściowe a jak widzę aktywne mamusie pracujące to tym bardziej wpadam w czarną otchłań :baffled:

Pozdrawiam wszystkie i każdą z osobna, mam nadzieję, że jeszcze mnie pamiętacie:-).
Buziole!
Wiola spoko loko jeszcze troche i sie wprawisz a nami sie nie przejmuj bedziemy czekac;-)
Ja Was stokrotnie przepraszam - znowu tylko wpis ode mnie. Taka wściekła jestem na siebie i zmartwiona, że nie bardzo mam wenę na odpisywanie. Na lekarzowym się spowiadam co i jak dokładnie. Tuśka waży tylko 6610g. Szukam po necie czegoś pocieszającego.
eeee spokojnie kolezanko Smerfatka moze taka ma nature idu na lekarzowy zaraz;-)
hej

Ja tylko wpadłam powiedzieć że nie zaglądam bo generalnie mam doła. @ dalej niet, brzuch mnie boli i mam wszystkiego dość. W ciąży nie jestem sprawdzałam. Muszę znowu iść do lekarza. Dodam tylko że moja magisterka poszła i czekam na odzew a Kacper sam już siada z leżenia.

Odezwę się jak będzie mi lepiej bo nie chce się tu użalać nad sobą.
nie no expres rozwojowy:szok::szok::szok::szok: A @ przyjdzie w najmniej spodziewanym momencie:tak:

Dzien doberek. U nas nocka KOSZMARNA normalnie mam ochote mu porozcinac te dziasła:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: A reszta jakos bez zmian:-p
 
Mama Maksa spóźnione ale szczere życzonka z okazji I rocznicy slubu
Dla cudownej pary, z najlepszymi życzeniami,
By szczęście nie znało miary,
By codziennie świeciło słońce,
a Wasze uczucie było wyjątkowo gorące.​
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry