ppatqa
Październikowe mamy'08
lilunia jejku fajnie takie wesele
dorotka to miłej zabawy na weselu, jak ta nowa niania- nie było mnie kilka dni i nie jestem w temacie, a jeszcze nie nadrobiłam
magda ale chęci zee sprzataniem miała
kaka a u mnie jakieś groszki tylko dzisiaj
ula no to ładna gromadka
ania ja nie pracuje a na wszystko mam za mało czasu
kate oba kolorki podobnie wyglądają
A ja dostałam jeszcze mały bukiecik różyczek
. Mały śpi, jejku ostatnio ma taki apetyt ze czasem go nie poznaje, dziś wciągnął misiowy jogurcik, zupke, jabłko, Ptasie mleczko bez czekolady
, kache no i cyc. Pije z niekapka i z piciem różnie jest czasami przez dzień 50 ml, a wczoraj 130 wypił
. My po wizycie u teściowej, ja po spacerku mam pęcherze, ale tak to jast jak się zakada nowe buty
. No i na koniec dokończyłam pielenie ogródka, więc jutro zabieram się za przerywanie jak młody będzie spać. Jejku non stop coś
dorotka to miłej zabawy na weselu, jak ta nowa niania- nie było mnie kilka dni i nie jestem w temacie, a jeszcze nie nadrobiłam
magda ale chęci zee sprzataniem miała
kaka a u mnie jakieś groszki tylko dzisiaj
ula no to ładna gromadka
ania ja nie pracuje a na wszystko mam za mało czasu
kate oba kolorki podobnie wyglądają
A ja dostałam jeszcze mały bukiecik różyczek
Ostatnia edycja:


a sie nie zanosi na to
musze sobie stopery kupic bo sie uczyc nie moge
), to zrobiliśmy grilla i zszamaliśmy w ogródku z młodą w leżaczku. Potem pół wieczoru walczyliśmy z mrówkami w kuchni 

i to mocno...w nocy się budziłam, APAP jedynie trochę pomaga.... mój dentysta wyjechał (zresztą i tak chcę go zmienić, bo jest strasznie, strasznie syzbki i trochę niedokładny...), nie za bardzo wiem gdzie pójść...robiłam wywiad wśród znajomych, ale są strasznie spzreczne opinie..jeden poleca, a inny odradza... jets 1 świetny, ale u niego czeka się na terminy...a ja potrzebuję jak najszybciej...miałam super świetnego dentyste, do ktorego mam pełne zaufanie, tyle, że w Krakowie.... (60km stąd...) ale chyba i tak pojadę, przy okazji spotkam się z jakimiś znajomymi...a później na spokojnie umówię się na przegląd do tego tutaj..ehh....słabe zęby mam niestety :-(ehhhh....
mlodego chyba przez okno wyrzuce.jemu jest cos chyba jeszcze oprocz tych zebow.wczoraj tak sie darl ze sasiedzi zaczeli walic w sciany
masakra.i jak padl przed 18 to spal do 7.30 rano.nawet go wykapac wczoraj nie zdazylam.dalam mu Viburcol, zel na dziaselka i g... pomoglo.dzisiaj ide sie z nim przepisac do przychodni jesli pogoda pozwoli i od razy chce sie do lekarza umowic.bo cos jest nie teges.on od urodzenia dziwnie sie prezy.jakby nerwice jakas wrodzona mial.wszyscy mowia zze to nie jest normalne.prezy sie, czerwony robi i placze albo krzyczy.no a teraz doszla jeszcze ta histeria co ostatnio.ja juz po prostu nie wytrzymam z nim.najlepsze jest to ze histeria oczywiscie mija jak tylko wezme na raczki albo zaczne do niego gadac.to wtedy aniolek.ale jak mam glowe nawet w inna strone to drze sie jakby go ze skory obdzierali.ale prezy mi sie nawet na kolanach wiec nie wiem.kupy robi normalnie 3 razy dziennie wiec nie to raczej.mowie mamie ze z nim chyba do psychiatry musze sie wybrac bo mnie z bloku wywala niedlugo.to mama mowi ze mam go do adopcji oddac jak sie nie chce nim zajmowac