reklama

Październik 2008

lilunia jejku fajnie takie wesele
dorotka to miłej zabawy na weselu, jak ta nowa niania- nie było mnie kilka dni i nie jestem w temacie, a jeszcze nie nadrobiłam
magda ale chęci zee sprzataniem miała
kaka a u mnie jakieś groszki tylko dzisiaj
ula no to ładna gromadka
ania ja nie pracuje a na wszystko mam za mało czasu
kate oba kolorki podobnie wyglądają:)

A ja dostałam jeszcze mały bukiecik różyczek:). Mały śpi, jejku ostatnio ma taki apetyt ze czasem go nie poznaje, dziś wciągnął misiowy jogurcik, zupke, jabłko, Ptasie mleczko bez czekolady:), kache no i cyc. Pije z niekapka i z piciem różnie jest czasami przez dzień 50 ml, a wczoraj 130 wypił:). My po wizycie u teściowej, ja po spacerku mam pęcherze, ale tak to jast jak się zakada nowe buty:(. No i na koniec dokończyłam pielenie ogródka, więc jutro zabieram się za przerywanie jak młody będzie spać. Jejku non stop coś
 
Ostatnia edycja:
reklama
Mamuski juz prawie koniec naszego świeta ale jeszcze zdarzylam!!WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ !!!!!!!

Mamuski jestem z wami codziennie myslami ale u mnie tyle sie dzieje ze nie mam sil pisac a nie chce sie uzalac ciagle wiec jak cos sie unormuje napewno zajrze i opisze wszystko!! powiem tyle nadal w domu zle a plany wyjazdu daaaaaaaaaleko posuniete wiec trzymajcie kciuki acha i jak uslyszycie ze ktos glosno placze to bede ja jak moj wyjedzie :-(:-(:-( dodajcie mi sil :((( bo uschne z tesknoty......
 
U mnie jak zawsze brak czasu na cokolwiek. Mój dzień ostatnio zaczyna się o 5 rano kiedy śmigam do stajni. A wieczorem po prostu padam. Muszę się wyrobić z szyciem do piątku tak więc odezwę się dopiero po weekendzie. Buziaki dla wszystkich i małych i dużych.
Będziemy czekać:tak:

Ja dalej w podłym nastroju, więc znikam, coby nikomu dzisiaj przykrości nie sprawić.
Na zdjęciowym za to parę fotek z ostatnich dni :tak:
Poprawy nastroju życze:happy:

Najlepszego dla mamus!!!!!!!!!!oby nasze dzieci chociaz dzisiaj byly troche mniej marudne:eek:a sie nie zanosi na to:confused2:
Kate ale Ci zazdroszcze!!!!!!slodkie to bylo:tak:
moj spal ok ale od rana sie drze wiec humor mam swietny:baffled:musze sobie stopery kupic bo sie uczyc nie moge
ostatnio go zamykam w pokoju, wkladam do lozeczka i tam urzadza to swoje marudzenie.daje mu zabawki i lezy tam.inaczej bym nic zrobic nie mogla.komputer jeszcze ujdzie, ale obiad albo czytanie czegokolwiek ni cholery:-(:-(:-(
Oj oby mu szybciutko wyszły te zębole i oby dała ci troszkę odetchnąć
Dla mnie przy okazji jest to też druga rocznica ślubu!! Nie nadrobię Was teraz, mam nadzieję, że wieczorkiem się uda.... w pracy jestem.. tęsknię za Wami i ciekawość mnie zjada co tam u Was słychać, gdyż od piątku Was nie czytałam !!

U nas w porządku!! w weekend byliśmy u teściów, sporo pospacerowaliśmy (w pięknej okolicy mieszkają!! Lasy sosnowe, ślicznie jest). Ogólnie było bardzo fajnie, sporo pogadałam z siostrą M, tylko z teściową niby OK, ale nie do końca... sprawia wrażenie takiej pewnej siebie i super dośiadczonej w wychowywaniu dzieci i ciągle coś komentuje, ciągle słyszę, że "mordujemy" dziecko..niby w żartach, ale ile razy dziennie można tego słuchać?? a słuchalismy non stop...tylko na spacerze był spokój...I bardzo niezadowoleni byli, że nie dałam Szymkowi tłustego, mocno słonego rosołu. OK, pewnie by mu nie zaszkodził, ale jeszcze nie jadł chudego rosołu nawet, a pozatym to jest moje dziecko i czemu mam robić coś wbrew sobie, niezależnie kto ma rację, ja czy ona....
A pozatym w porządku..czasu brakuje bardzo... w wolnych chwilach bawię się z Szymciem, chodzę na spacery, spotykamy się ze znajomymi. W piątek szykuje nam się panieński, już się doczekać nie mogę i chya po raz pierwszy wypróbuję odstawienie na sobotę Szymka od cyca, żebym mogła się drineczka napić... w sobotę za to jedziemy do Krakowa, poznać 3 tygodniowego Huga :-)

Ehh..a ja tu jeszcze siedzę i jescze z pół godzinki posiedzę :-(
Wszystkiego dobrego z okazji rocznicy ślubu.I miłej zabawy na panieńskim:tak:

Dziewczyny nareszcie wróciłam do świata żywych :-) W weekend byliśmy na tym weselu. Było suuuuuuuuuuper. Jako jedni z ostatnich wyszliśmy z sali :-) Macio był grzeczny u dziadków. Wyszalałam się z koleżankami z którymi nie widziałam sie 4 lata. Tylko niedziela nie była taka kolorowa. Półtora roku nie piłam alkoholu (najpierw ciążą potem karmiłam Macia) no i przypomniałam sobie co to kac ;-) Połowę niedzieli spowiadałam sie porcelanowemu uchu ;-) ale warto było. A po powrocie do domku okazało sie ze padł nam net. ale juz był pan i go naprawił :-) fotki z imprezki na zdjęciowym :-) muszę nadrobic co napisałyście.pa.
Zazdroszcze tego wesela a kaca no cóż po takiej zabawie to da sie go jakoś znieśc.;-)

Ja też dostałam laurkę a w niej wierszyk
"JA KOCHAM CIĘ
TY KOCHASZ MNIE
KOCHAJMY SIĘ
NA ZAWSZE"
:tak::tak::tak:

A dzisiaj mamy kolegę Karolinki z klasy do wieczora bo jego rodzice razem zdawali prawko, i jeszcze przyszła do koleżanka z osiedla więc dom wesoły, Lenka padła po południu i śpi, M w nowym domu maluje pokoje, a ja mam trochę spokoju bo teraz bajki oglądają....
Pogoda nam dopisuje, pięknie choć nie tak ciepło jak w PL, ale może i lepiej, ja nie lubię takich upałów, bo od samego gorąca człowiek jest zmęczony...........
Miłego wieczorka..:tak::tak::tak:


Wierszyk super.:tak: No i dzień wesoły;-)

Ano prawda że dzisiaj upał. Młoda marudziła przy zasypianiu. Niby samego bodziaka miała a i tak potówki jej wyszły.

Co do DM...młoda marudziła i wlaneła 3 mega kupy...każdy robi takie prezenty jakie umie;-)
No świetne:-D:-D:-D
Dobry wieczor:-) Nam dzionek minal szybko, cale popoludnie w zasadzie na spacerku. Zocha dala mi stos laurek i rysunkow z samego rana i powiedziala ze posprzata nawet dzis pokoj....na gadaniu sie skonczylo:-D
O 20 wrocilismy do domu, szybko wykapalam mlodego i Zoche bo jacka jeszcze nie bylo, a teraz wszyscy spia i mam spokoj:tak:

Lilunia ale ci zazdroszcze tez bym sie pobawila na jakims weselu:tak:

Dorota tylko wszedzie jest inaczej niz na slasku, tylko u nas wesela zaczynaja sie wpoludnie:tak:trudno isc na wesele z dzieckiem na 18.
Chociaż Zosia miała dobre chęci z tym sprzątaniem. Teraz ty jej posprzątasz na dzień dziecka;-)

A ja dostałam jeszcze mały bukiecik różyczek:). Mały śpi, jejku ostatnio ma taki apetyt ze czasem go nie poznaje, dziś wciągnął misiowy jogurcik, zupke, jabłko, Ptasie mleczko bez czekolady:), kache no i cyc. Pije z niekapka i z piciem różnie jest czasami przez dzień 50 ml, a wczoraj 130 wypił:). My po wizycie u teściowej, ja po spacerku mam pęcherze, ale tak to jast jak się zakada nowe buty:(. No i na koniec dokończyłam pielenie ogródka, więc jutro zabieram się za przerywanie jak młody będzie spać. Jejku non stop coś
Kobieto takiej drugiej pracowitej osoby jak ty to nie znam. SZACUNECZEK:tak:
Mamuski jestem z wami codziennie myslami ale u mnie tyle sie dzieje ze nie mam sil pisac a nie chce sie uzalac ciagle wiec jak cos sie unormuje napewno zajrze i opisze wszystko!! powiem tyle nadal w domu zle a plany wyjazdu daaaaaaaaaleko posuniete wiec trzymajcie kciuki acha i jak uslyszycie ze ktos glosno placze to bede ja jak moj wyjedzie :-(:-(:-( dodajcie mi sil :((( bo uschne z tesknoty......
Bedzie dobrze. Dacie rade. Trzymam kciuki.


WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ DLA WSZYSTKICH MAMUŚ

No jeszcze i mi sie udało złożyć wam życzonka.
U nas dzien słoneczny i w pełni go wykorzystaliśmy. Dostałam dzis dwie róze. Jedną od Maksia. A drugą od A za to że jestem mamą jego synka. Nie powiem miłe to było zwłaszcza ze sie nie spodziewałam że on wogóle na cos takiego wpadnie
Mały już śpi a niedawno była jeszcze u nas sasiadka i przyniosła Maksiowi pęk balonów z helem. Puściłam mu pod sufitem nad łózeczkiem. Ciekawe jak reakcja będzie rano jak sie obudzi ale mam nadzieje że sie nie przestraszy. No to tyle bo u nas to ogólnie wieje nuda więc nie mam wam za bardzo co pisać. Dobranoc
 
Dziewczynki!
Ja już z życzeniami nie zdążyłam, ale pięknie dziękuję za te od Paździoszków i Mamuś.
Weekend w tym tygodniu mieliśmy dziś i w czwartek ciąg dalszy (dni wolne A), i szaleliśmy spacerowaniem. A że ja dziś również imieninowałam (będzie miała Tuśka z głowy jeden prezent:laugh2:), to zrobiliśmy grilla i zszamaliśmy w ogródku z młodą w leżaczku. Potem pół wieczoru walczyliśmy z mrówkami w kuchni :angry::angry::angry: i zeszło:sorry:

Marma
nie pokłuj się i do "przeczytania"
Kate ja tylko "joj" powiem - niezapomniany widok:tak:
Patrycja robota to się nigdy nie skończy...:happy:
Aniaa dobra babcia będzie z teściowej:baffled: A kiedyś się pytałaś - kupiłam chustę Nati, bardzo sobie chwalę.
Aga śłiczne zdjęcia kruszynek. I nie martw się. Pretensji w przyszłości to się ojciec nasłucha, nie Ty. Tylko małego szkoda...
Lilunia to ja zaraz na fotkowy mykam - się kobita wyszalała:tak::-D
Ula Wy tam sporo znajomych macie pod ręką. Fajnie tak.:tak::-) Polacy czy Irlandczycy?

...Co do DM...młoda marudziła i wlaneła 3 mega kupy...każdy robi takie prezenty jakie umie;-)
Ghi ghi - to mnie usiekło z nóg. Hanka zostanie moją idolką:-D:-D:-D

Dorotka brrrr, i pomogło coś na te babskie kłopoty? Ej, Ty co rusz masz kasę na plus. Chyba jednak klienci głowę zapominają jak stają przed Tobą:tak:
Minisia będzie dobrze, dasz radę.
Mama Maksa milusińsko ze strony Twoich mężczyzn:tak: A te balony nie opadną przez noc? Bo się Maksio zdziwi nad ranem:happy:

Ciumaki :*
 
minisia trzymam kciuki
maksiowa i jaka reakcja nna balony?
ewelajna Wszystkiego naj z okazji imienin

U nas nocka udana, mały spał od 21 do 23, cyc i dalej do 6 rno, nawet nocne burze go nie obudziły. No i juz szaleje
 
CZESC OLIWIA juz nie spi id 4,50 :-(
Tak zaczela plakac Wzielam na rece Pozniej lezala na brzuchu i wtedy zaczela pierdziec i placzu bylo mniej Nastepnie mega kupka MUSIAL JA BRZUSZEK BOLEC :-(
Pozniej usnela ale na 30 min ja razem z nia ale po tych 30 min drzemki jeszcze gorzej sie czuje :-(
MAKSIOWA wlasnie i jaka reakcja na balony ?
MINISIA oj 3 mam kciuki aby wsio sie powiodlo tak jak chcesz :-)
EVELAJNA wlasnie nie wiem Juz kilka razy zdazylo mi sie ze ktos albo sporej reszty nie chce albo placi mi dwa razy Chyba serio trava glowe na moj widok heheh ZART :-)

Dzis mamy w planach jechac Ja Oli i PRZYJACIOLKA ta w ciazy co sie dowiedziala Do Katowic do innego miasta Ona musi tam cos zalatwic Chcemy jechac a utobusem Dzis jakos czarno u mnie zbiera sie na deszcz Ma przelotnie padac i cos wieje ale chyba i tak POJEDZIEMY
Przeciesz nie moge z niunka wychodzic tylko jak jest cieplo :-)
 
Evelajna - ja też mam NATI - super jest :-) mocno ją wiążesz?? czasem mam wrażenie, że Szymek jest za bardzo ściśnięty w niej ...
MamoMaksa - Szymek też balon z helem - zabawa świetna!!
Minisia - tule mocno!! na pewno będzie pusto jak M wyjedzie...ale w dzisiejszych czasach też i kontakt jest prostszy...internet, tanie linie... a i mam nadzieję, że wkrótce znowu będziecie razem. kiedy wyjeżdża??
Aga1480 - witaj ponownie!!
Kate - szybkiej wypłaty!! ale Wam fajnie, że wyjeżdżacie za niedługo!!

Nie rozpisuje się... boli mnie ząb :wściekła/y: i to mocno...w nocy się budziłam, APAP jedynie trochę pomaga.... mój dentysta wyjechał (zresztą i tak chcę go zmienić, bo jest strasznie, strasznie syzbki i trochę niedokładny...), nie za bardzo wiem gdzie pójść...robiłam wywiad wśród znajomych, ale są strasznie spzreczne opinie..jeden poleca, a inny odradza... jets 1 świetny, ale u niego czeka się na terminy...a ja potrzebuję jak najszybciej...miałam super świetnego dentyste, do ktorego mam pełne zaufanie, tyle, że w Krakowie.... (60km stąd...) ale chyba i tak pojadę, przy okazji spotkam się z jakimiś znajomymi...a później na spokojnie umówię się na przegląd do tego tutaj..ehh....słabe zęby mam niestety :-(ehhhh....
 
Dobry wieczor:-) Nam dzionek minal szybko, cale popoludnie w zasadzie na spacerku. Zocha dala mi stos laurek i rysunkow z samego rana i powiedziala ze posprzata nawet dzis pokoj....na gadaniu sie skonczylo:-D
.
Dobre i to:-D
A ja dostałam jeszcze mały bukiecik różyczek:). Mały śpi, jejku ostatnio ma taki apetyt ze czasem go nie poznaje, dziś wciągnął misiowy jogurcik, zupke, jabłko, Ptasie mleczko bez czekolady:), kache no i cyc. Pije z niekapka i z piciem różnie jest czasami przez dzień 50 ml, a wczoraj 130 wypił:). My po wizycie u teściowej, ja po spacerku mam pęcherze, ale tak to jast jak się zakada nowe buty:(. No i na koniec dokończyłam pielenie ogródka, więc jutro zabieram się za przerywanie jak młody będzie spać. Jejku non stop coś

Pati nasz pszczółeczka;-)

Mamuski juz prawie koniec naszego świeta ale jeszcze zdarzylam!!WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ !!!!!!!

Mamuski jestem z wami codziennie myslami ale u mnie tyle sie dzieje ze nie mam sil pisac a nie chce sie uzalac ciagle wiec jak cos sie unormuje napewno zajrze i opisze wszystko!! powiem tyle nadal w domu zle a plany wyjazdu daaaaaaaaaleko posuniete wiec trzymajcie kciuki acha i jak uslyszycie ze ktos glosno placze to bede ja jak moj wyjedzie :-(:-(:-( dodajcie mi sil :((( bo uschne z tesknoty......
A nie popłakujesz juz z tesknoty...bo ja czasem coś słysze;-)

Aniu wspóczuje. I ja musze udac sie na przegląd;-)

No i pod DM. M nic nie przygotował i stwierdził, ze jak będzie DT to tez nic nie musze robic:wściekła/y:
Potem wdał się ze mną rozmowę, że dzieci jego wujka nie szanują swojego ojca. No to mu powiedziałam, ze tak to juz jest. Ojciec uczy szanować matkę, a matka ojca. I skoro ojciec sobie olewa taki dzien to czemu potem dzieci mają go obchodzić.

Noc może być. Ale wieczórem przed spaniem Hanka histeryzowała na przewijaku - chyba za dużo wrażeń i świezego powietrza;-) Ciągle robiła mostki, odbijała się nogami od przewijaka i bałam się ze rąbnie głową w ściane. To samo robła w brodziku. Za to kache wypiła całą i padła;-)

Dzisiaj obudziła sie o 6,30. Jak ją przewijałam znowu mostki roiła aż zła na nią byłam. Rpzrycała sie nie wiadomo czemu. Dałam jej kache i zasneła. Dała mi pospać do 8,20;-)

Pogoda dzisiaj barowa. A ja dzis cały dzien sama z Hanią.
 
Witam
ja w nastroju zaj........znowu bede jeczec ale co tam.komus trzeba:-pmlodego chyba przez okno wyrzuce.jemu jest cos chyba jeszcze oprocz tych zebow.wczoraj tak sie darl ze sasiedzi zaczeli walic w sciany:szok:masakra.i jak padl przed 18 to spal do 7.30 rano.nawet go wykapac wczoraj nie zdazylam.dalam mu Viburcol, zel na dziaselka i g... pomoglo.dzisiaj ide sie z nim przepisac do przychodni jesli pogoda pozwoli i od razy chce sie do lekarza umowic.bo cos jest nie teges.on od urodzenia dziwnie sie prezy.jakby nerwice jakas wrodzona mial.wszyscy mowia zze to nie jest normalne.prezy sie, czerwony robi i placze albo krzyczy.no a teraz doszla jeszcze ta histeria co ostatnio.ja juz po prostu nie wytrzymam z nim.najlepsze jest to ze histeria oczywiscie mija jak tylko wezme na raczki albo zaczne do niego gadac.to wtedy aniolek.ale jak mam glowe nawet w inna strone to drze sie jakby go ze skory obdzierali.ale prezy mi sie nawet na kolanach wiec nie wiem.kupy robi normalnie 3 razy dziennie wiec nie to raczej.mowie mamie ze z nim chyba do psychiatry musze sie wybrac bo mnie z bloku wywala niedlugo.to mama mowi ze mam go do adopcji oddac jak sie nie chce nim zajmowac:wściekła/y:najlatwiej tak powiedziec przez telefon komus.a potem beda pretensje dlaczego mam egzaminy w plecy....bo nawet jak mam czas wieczorem na nauke to nie mam juz sily i wole sie przed kompem zresetowac i przygotowac na kolejny dzien masakry.Marma sorki ale bede musiala ksywe Twojego pozyczyc...albo niech moj bedzie po prostu Potwor....sorki za monolog ale wychodze z siebie:wściekła/y::-(:-(:-(i po prostu juz nie wiem co temu dziecku zrobic....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry