Martynka1987
Mama Rafałka i Roksanki!!
Wszystkiego Najlepszego dla Mariki :-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Opisu kupki juz nie wymagam...nie bede az taka swintucha;-)


Zarąbiste!!! Aleś Ty pracowita, KoleżankoSpecjalnie dla Magdy
Hania obudziła się o 4,12 rano. Dostała 180 ml mleka i zasneła dalej ale juz z nami w łożku. O 6,19 obudził mnie Mirek ze mam już młodą szykować do babci. Kiedy ja ubierałam Hankę on był z psem. Kiedy wrócił stwierdził, że strasznie zimno wiec wygrzebałam dla Hani z szafy ocieplane, zielone spodnie. Ciepło otulona wyruszyła z tatem do babci.
Natomiast ja wstałam i zrobiłam sobie półgodzinna, gorącą kąpiel z pianką, potem wymodelowałam włosy, rzuciłam make up, popsrzątałam troche i wyszłam do pracy.
Po drodze kupiłam duze ciastko francuskie z jabłkiem i cynamonem oraz 2 suche bułki.
W pracy byłam za osiem óśma i jeszcze nikogo nie było. Zrobiłam sobie kawe i pałaszowałam ciacho. Przez cały dzien mieliśmy 14 klientów. Utarg był marny. Miał wpaść szef z szefową ale nie dotarli, za to ja na ich przywitanie porobiłam porządki - zamiotłam, powycierałam meble, umyłam podłogę itp itd.
O 16stej przyjechał po mnie Mireas z Hanką. Od godziny sypało u nas ostro i na drodze biało. Hanka miała zaciekawioną mine jak widziała, ze robi sie ze mnie bałwanek zanim dotarłam z nią do klatki.
W domu wypiłam kawe zagryzajac czekolada, orzechami i serkiem urkiem, posiedziałam troche w necie. Potem pobawiłam sie z Hanią, a przed Brzydulą pomyłam podłogi. Potem znowu zabawa z Hanią, zwieszanie pranie, wstawianie nowego prania, kąpiel Hanki z pianką, butla z kachą 210 ml i w końcu Hanka zasypia.
Jeszcze specjany akapit poswiecę kupką Hani. Bo wiecie, ze u nas niedawno jelitówka. Stolce ciagle rzadki o konsystencji serka homogenizowanego. Juz mnie wszystko wnerwia bo ile mozna dawać dziecku smecte i lacidofil?? Jutro przedzwonie do lekarza na konultacje. jeszcze na domiar złego skonczyło mi sie to mleko bez kwasu mlekowego, a to skubaństwo 30 zł za puche - przed wypłatą jak znalazł na superowe inne wydatki.
Nie pochwaliłam sie takze, ze mnie wczoraj @ zalała. Wzedło mnie jak w ciaży i wogóle mam dość wszystkiego.
Jutro M wyjeżdza dalej remontowac ciotce mieszkanko. Znowu będę sama. Normalnie krew mnie zalewa i to nie tylko w przenosni. Niech w koncu juz skonczy tam grzebać bo ile można. Raczej nie skocz jeszcze w ten weekend. A oni tam gruntowne remonty robią: gipsowanie ścian, równanie i kłądzenie podłóg, rozbiórka pieca...
To tak pokrótce co u mnie, dorga Magdo![]()







i trzy pokoje dla was, super

Maksiowa, współczuję, u nas ciągle wysypka na zmianę z sapką i zatkanym nosem, bez kataru. Niby alergia na mleko, ale teraz dostaje tylko nutra a i tak ciągle coś sie dzieje. Może szukaj specjalisty do skutku, a ufaj przede wszystkim własnej intuicji. Ja zyrtec i pulneo podaje non stop.Hej. Przepraszam że sie nie odzywałam ale jakoś czasu a przede wszystkim weny brak. Jestem troch podłamana bo nie moge poradzic sobie z Maksa alergia. Musze wam to opisac od początku bo już sama nie wiem co mam robić. Mały nigdy nie miał zadnych alergi na mleko itp. Dopiero w sierpniu zaczęła sie pojawiać wysypka na plecach. Poszłam do lekarza i powiedziała mi że albo to alergia na mleko albo złapał jakiegoś wirusa lub grzyba w piaskownicy i dała mi maść. Miało zejść. Nie zeszło. Poszłam więc do następnego lekarza. Kazała odstawić NAN i podawać Bebilon pepti. I oczywiście rezygnacja całkowita z nabiału. W między czasie zaczęły sie pojawiac czerwone plamy na pupie i czasem na buzi. Lekarz dała mi też zyrtec i jakąs maść robioną do natłuszczania. I tak bez tego mleka ponad miesiąc ale poprawy prawie żadnej. Wię znów do lekarza i testy. W wynikach wyszło ( nie wiem czy któraś robiła i sie orientujesie ale napisze), że w Klasie ma wszędzie 0, a w intensywności najwięcej są 2 i są na psa, na trawy, brzozy i bylice no i co najważniejsze na soje i ryż. Wię myślałam że problem rozwiązany przestałam podawac wszystko co zawiera ryz (kaszki, deserki itp) ni i wszystko co zawiera soje. Przynajmniej tak mi sie wydawało. No i wkońcu była poprawa tzn. zeszło troszke z pupy ale na plecach nadal jest. Testy były robione 2 października więc już miesiąc jesteśmy na takiej diecie. A wczorak znów sie pojawiły ogromne plamu na pupie i buzi. Już sama nie wiem od czego., Zaczęłam go wczoraj kąpac w krochmalu (oilatum itp. nie pomagają). Może to cos pomoże. Sama nie wiem co mam dalej robić. A dodam jeszcze że małego to nie swędzi ani nic w tym stylu. Zachowyje sie tak jakby wogóle tego nie miał. Przepraszam ze sie tak rozpisałam i to na tym wątku. Ale może któraś ma jakiś pomysł bo mi już ręce opadają:--
-(



chyba se trwałą założe, bo moje niby loki są strasznie brzydkie.
(a myślałam że sił już nie mam)
Nie zdążyłam nakarmić Natanka a on już smacznie spał.




