reklama

Październik 2008

reklama
Przeczytalam post karoliny i teraz moge isc spokojnie spac, wiedzac co u niej:-D Opisu kupki juz nie wymagam...nie bede az taka swintucha;-)

Dorota mamy 3 pokoje, lazienke i wspolna kuchnie, wiec nie jest zle:tak:
Tesciowa ma na dole wielki pokoj,lazienke i kuchnie, wiec my siedzimy u gory tylko schodzimy cos wszamac:tak:

A teraz uciekam, moze jutro jacek z tesciowa do tepsy sie przejada i zalatwia normalny net...o jak bym chciala:tak:
 
Specjalnie dla Magdy:cool2:

Hania obudziła się o 4,12 rano. Dostała 180 ml mleka i zasneła dalej ale juz z nami w łożku. O 6,19 obudził mnie Mirek ze mam już młodą szykować do babci. Kiedy ja ubierałam Hankę on był z psem. Kiedy wrócił stwierdził, że strasznie zimno wiec wygrzebałam dla Hani z szafy ocieplane, zielone spodnie. Ciepło otulona wyruszyła z tatem do babci.
Natomiast ja wstałam i zrobiłam sobie półgodzinna, gorącą kąpiel z pianką, potem wymodelowałam włosy, rzuciłam make up, popsrzątałam troche i wyszłam do pracy.
Po drodze kupiłam duze ciastko francuskie z jabłkiem i cynamonem oraz 2 suche bułki.
W pracy byłam za osiem óśma i jeszcze nikogo nie było. Zrobiłam sobie kawe i pałaszowałam ciacho. Przez cały dzien mieliśmy 14 klientów. Utarg był marny. Miał wpaść szef z szefową ale nie dotarli, za to ja na ich przywitanie porobiłam porządki - zamiotłam, powycierałam meble, umyłam podłogę itp itd.
O 16stej przyjechał po mnie Mireas z Hanką. Od godziny sypało u nas ostro i na drodze biało. Hanka miała zaciekawioną mine jak widziała, ze robi sie ze mnie bałwanek zanim dotarłam z nią do klatki.
W domu wypiłam kawe zagryzajac czekolada, orzechami i serkiem urkiem, posiedziałam troche w necie. Potem pobawiłam sie z Hanią, a przed Brzydulą pomyłam podłogi. Potem znowu zabawa z Hanią, zwieszanie pranie, wstawianie nowego prania, kąpiel Hanki z pianką, butla z kachą 210 ml i w końcu Hanka zasypia.
Jeszcze specjany akapit poswiecę kupką Hani. Bo wiecie, ze u nas niedawno jelitówka. Stolce ciagle rzadki o konsystencji serka homogenizowanego. Juz mnie wszystko wnerwia bo ile mozna dawać dziecku smecte i lacidofil?? Jutro przedzwonie do lekarza na konultacje. jeszcze na domiar złego skonczyło mi sie to mleko bez kwasu mlekowego, a to skubaństwo 30 zł za puche - przed wypłatą jak znalazł na superowe inne wydatki.
Nie pochwaliłam sie takze, ze mnie wczoraj @ zalała. Wzedło mnie jak w ciaży i wogóle mam dość wszystkiego.
Jutro M wyjeżdza dalej remontowac ciotce mieszkanko. Znowu będę sama. Normalnie krew mnie zalewa i to nie tylko w przenosni. Niech w koncu juz skonczy tam grzebać bo ile można. Raczej nie skocz jeszcze w ten weekend. A oni tam gruntowne remonty robią: gipsowanie ścian, równanie i kłądzenie podłóg, rozbiórka pieca...
To tak pokrótce co u mnie, dorga Magdo:cool2:
Zarąbiste!!! Aleś Ty pracowita, Koleżanko:tak::-D
womansday.jpg

SPECJALNIE DLA CIEBIE KAROLA!!!!!!POCZUJ SIĘ WYJĄTKOWO :-D:-D:-D
Dobranoc Mamuśki :******
 
Mariczko składam Ci najserdeczniejsze życzenia w dniu 1-szych urodzin :-):-)

Kaka jak przeczytałam "o 6:19 obudził mnie Mirek" to nie ukrywam że liczyłam na jakąś pikanterię ;-):-D
o boshe, tylko ja taka zboczona jestem? :rofl2:
Magda to początki z teściową pozytywne, oby tak do końca :tak: i trzy pokoje dla was, super

u nas biało i dalej sypie, jak tak dalej pójdzie to duży wózek będę musiała tachać z piwnicy bo małe kółka nie ujadą :confused:
 
Hej
całą energię straciłam na czytanie i już nie mam siły pisać ;-):tak:

Hej. Przepraszam że sie nie odzywałam ale jakoś czasu a przede wszystkim weny brak. Jestem troch podłamana bo nie moge poradzic sobie z Maksa alergia. Musze wam to opisac od początku bo już sama nie wiem co mam robić. Mały nigdy nie miał zadnych alergi na mleko itp. Dopiero w sierpniu zaczęła sie pojawiać wysypka na plecach. Poszłam do lekarza i powiedziała mi że albo to alergia na mleko albo złapał jakiegoś wirusa lub grzyba w piaskownicy i dała mi maść. Miało zejść. Nie zeszło. Poszłam więc do następnego lekarza. Kazała odstawić NAN i podawać Bebilon pepti. I oczywiście rezygnacja całkowita z nabiału. W między czasie zaczęły sie pojawiac czerwone plamy na pupie i czasem na buzi. Lekarz dała mi też zyrtec i jakąs maść robioną do natłuszczania. I tak bez tego mleka ponad miesiąc ale poprawy prawie żadnej. Wię znów do lekarza i testy. W wynikach wyszło ( nie wiem czy któraś robiła i sie orientujesie ale napisze), że w Klasie ma wszędzie 0, a w intensywności najwięcej są 2 i są na psa, na trawy, brzozy i bylice no i co najważniejsze na soje i ryż. Wię myślałam że problem rozwiązany przestałam podawac wszystko co zawiera ryz (kaszki, deserki itp) ni i wszystko co zawiera soje. Przynajmniej tak mi sie wydawało. No i wkońcu była poprawa tzn. zeszło troszke z pupy ale na plecach nadal jest. Testy były robione 2 października więc już miesiąc jesteśmy na takiej diecie. A wczorak znów sie pojawiły ogromne plamu na pupie i buzi. Już sama nie wiem od czego., Zaczęłam go wczoraj kąpac w krochmalu (oilatum itp. nie pomagają). Może to cos pomoże. Sama nie wiem co mam dalej robić. A dodam jeszcze że małego to nie swędzi ani nic w tym stylu. Zachowyje sie tak jakby wogóle tego nie miał. Przepraszam ze sie tak rozpisałam i to na tym wątku. Ale może któraś ma jakiś pomysł bo mi już ręce opadają:-(:-(:-(
Maksiowa, współczuję, u nas ciągle wysypka na zmianę z sapką i zatkanym nosem, bez kataru. Niby alergia na mleko, ale teraz dostaje tylko nutra a i tak ciągle coś sie dzieje. Może szukaj specjalisty do skutku, a ufaj przede wszystkim własnej intuicji. Ja zyrtec i pulneo podaje non stop.
A Maksio nie ma sapki?

Karola, trzy razy sprawdzałam czy ten długaśny posto to TWÓJ:cool::-D

Dorota ciesze sie ze wyniki ok, następne tez takie będą.

Magdasf, normalnie kusi mnie zeby zajechac i Cię odwiedzić, bo ostatnio mam ciągle szkolenia w Łodzi :blink:

Gosia mnie tez fryzjer korci, ale ja juz bardzo nie mam co ciąć, mam kitkę - pitkę, a rozpuszczone są takie strąkowate, że chhhholera mnie bierze:wściekła/y:chyba se trwałą założe, bo moje niby loki są strasznie brzydkie.

No a pogoda to taka do dupy, że do samochodu to biegiem, a na spacery to sie nie wypuszczam, bo czapki nie mam;-)

Gratulacje dla Mariczki!!!

No i wypociłam coniebądź, żeby nie było że w pióra obrosłam :cool2::cool2: (a myślałam że sił już nie mam)
Buziam mamuśki:-)
dobranoc
 
Już raz do Was dziś pisałam, ale mój Jasio informatyk zrobił delete...:wściekła/y:
i dałam sobie spokój.
Zbóje już śpią, zmęczeni bardzo bo babcia po 18 namówiła nas na wyjście na dwór. Akurat grabiła liście, więc chłopcy mieli nie lada frajdę. o 20 powrót do domu, trochę szaleństwa, mycie, kasza i tuli luli. Jasie nawet kazał zgasić światło w pokoju!:-D Nie zdążyłam nakarmić Natanka a on już smacznie spał.
Ciekawa jaka ta noc będzie, byliśmy dziś z Natankiem na planowanym szczepieniu, dzielny był, P zagadał go przy lusterku nawet za bardzo nie zauważył ukucia.Marudził raczej ze zmęczenia bo zasnął zaraz po powrocie z przychodni.
A tak w ogóle waga pokazała 10,300 a miarka 76 cm. Kawał gościa :tak:




Gosia lekarz nie był zdziwiony, podobno tak może się zdarzyć.
Dał mi jakieś proszki na powstrzymanie krwawienia, ale brałam tylko rutinoscorbin, bo przy tamtym leku był ewidentny zakaz karmienia.
A tak się złożyło, że nie karmiłam już 24 godziny i bez żadnego płaczu co najważniejsze:tak::tak::tak:

Mamusiu Maksa rozumiem co czujesz, chociaż ja muszę się przyznać, że podeszłam do tego trochę mniej emocjonalnie. Gdy zauważyłam, że Natanka to ani nie boli ani nie swędzi to skupiłam się głównie na obserwowaniu tego czegoś. Oczywiście byliśmy u lekarza. Alergolog stwierdziła, że może być to alergia, ale co ona nam dała to w tej chwili nie pamiętam, po jakimś czasie pojechaliśmy na kontrolę to powiedziała, że to mogą być zmiany dermatologiczne. Nie zdążyłam pojechać do dermatologa bo te plamki na pleckach, pupci, klatce piersiowej, nóżkach i rączkach zniknęły. Znalazłam w domu krem(zielone opakowanie) o nazwie cetaphil. Dla mnie osobiście rewelacja. Smarowałam go od czasu do czasu, zawsze po kąpieli i nie ma, zginęły, przepadły. Teraz zauważyłam, że ma pod oczkiem takie szorstkie miejsce, ale nigdzie więcej. Jeśli chcesz mogę podesłać Ci zdjęcia na maila, żebyś mogła porównać czy może to jest to samo.

Kaka fantastyczna opowieść!!!:-D:-D
nie zastanawiałaś się, żeby zacząć pisać opowiadania?

Dorotko cieszę się bardzo, że wyniki okej, na pewno czujesz niesamowitą ulgę!!
Pobyt w szpitalu na pewno to potwierdzi i będziesz już spokojna!
A może tak na spokojnie przeanalizuj wszystko z długopisem i kartką...
i może akurat wpadniesz na przyczynę tak częstych pobudek Oliwci.

Asiu o co chodzi z tym pulmonologiem? i pod kątem astmy?

Lecę na inne wątki.
 
Obraz 746.jpg
Hey Mamusie!!!
U nas biało, wciąż nastrojowo. Wczoraj w TV była reklama coca-coli, więc "coraz bliżej Święta". Nocka jak zawsze, rano jak zwykle kawa.Dziś nie wychodzimy. Miłego dnia! M.
 
reklama
Dorotko biedna Oli że musi tyle przejść.

Kaka to tyś robotna kobieta.

Mnisia mam pytanie czy Weronisi wyszły już kolejne zęby bo nasze małe dostały 1 w tym samym czasie i ja nie widze żeby było co więcej u mojej.

Ja już nie mam siły.Jagna śpi w nocy i nagle wielki płacz wxztaje nie chce spać drze sie marudzi u nas też nie mleko nie pić troche i tak co noc już nie wiem co robić, może jej czopa na uspokojenie dawać na noc?

Mamo maksa moja Jaguśka dostawała podobnie i nadal czasem na buzi dostaje wtedy smaruje jej maścią diprobase pomieszaną z ciutke z maścią protopic 0,1% je orzy tym wsio i normalne mleko i następnego dnia ginie po tej mieszance.

Acha ja tez nie mam coś weny do pisania.

Buśki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry