reklama

Październik 2008

i ja mam chwilkę luzu, posprzątane, podłogi u nas i starych pomyte, młody spi, zupa idzie powoli, łazienke zrobiłam, zakupki połączone ze spacerkiem, wczoraj zamówiliśmy kaloryfer do łazienki, baterie do umywalki i wanny, jeszcze zostaną kafelki, ale z tym czekamy by na ścianach sobie najpierw rozrysować, półka, i drobiazgi, czekamy na parawan i klape- i łazienka będzie,
 
reklama
U nas porzadki od samego rana. Pranko wywieszone, podłogi pomyte...i od razu jakos nastrój swiateczny się włączył. Może dlatego, ze dzisiaj zmykam piec z Hanka pierniczki do koleżanki.

Trzymajcie się mamuśki.
U mnie też porządki. Ale jeszcze duuużo przede mną. A pierniczki mniam ...

wczoraj zamówiliśmy kaloryfer do łazienki, baterie do umywalki i wanny, jeszcze zostaną kafelki, ale z tym czekamy by na ścianach sobie najpierw rozrysować, półka, i drobiazgi, czekamy na parawan i klape- i łazienka będzie,
Ale wam to szybko idzie:tak:

My dzis pospaliśmy do 10:szok: Maksowi sie cos porzestawiało i śpi ostatnio do 9, 10. Oczywiście bardzo sie ciesze i mogłoby juz tak zostac. Teraz znów usnąl a ja lece robic łazienke bo z nim nie daje rady bo chce mi włazić do muszli klozetowej. Jakaś masakra jest z nim jak tylko wpada do łazienki to od razu do muszli. Widziałam już zabezpieczenia na kibelek i musze zakupić. Dobra lece bo znów nic nie zrobie
 
Hej hej witam i ja - u nas porządki od rana, zakupy i spacer też już były.
Młody teraz od prawie godzinki śpi.

Walka wczoraj była zdecydowanie za krótka :-D:-D:-D osobiście znam Mariusza P - pracowałam z nim na Pływalni.
Wtedy to jeszcze miał takie fiu bździu w głowie - teraz trochę się zmienił, wydoroslał.

A Nejman chyba się przejechał trochę.

Za to podobała mi się wypowiedź Pudzianowskiego przed walką aby Nejman nie uciekał jemu z ringu, bo to nie boks a i tak go za nogę złapie.
Hehehheheeh .... no jeszcze dziś obejrzałam sobie parę razy walkę, bo jak już pisałam za szybko to się potoczyło.

Wiecie co - ja to chyba popadam w melancholię - dni krótkie i szare. Co prawa do południa była śliczna pogoda i słonecznie.
A teraz szaro i buro, czasem sypnie leciuchno śnieżkiem.
Zimno bo na minusie tempka.

Jakoś też nie czuję magii świąt - może to śniegu brak a może zbyt wcześnie ubrane na świątecznie witryny sklepowe i już się przejadło.

Nie wiem .... ale muszę coś zrobić z tym moim nastawieniem.

Dobra lecę dalej porządkować.
 
Widze, że u wszystkich pracowita sobota! U nas również. Powiesiłam kilka ozdób, ale bez przekonania. Mnie niestety nie jest świątecznie i to napewno poprzez brak śniegu.... Czyżby zima miała nam sie skumulować i rozsypać się dopiero na Święta??? :cool2: Ale by było... :-p
Wieczorkiem polecę jeszcze na zakupy, bo w lodówce pusto:rofl2: A jutro natnę gałązek z lasu i zrobię stroik. BUziam Was mocno Dziewczynki ;) :************************************
max_2008-md_4948fccb8024b_15b5f751.jpg
 
Malena nie zastanawiałaś się kiedyś gdzie Mikołajowi się to wszystko mieści w tych saniach? Rudolf to chyba ledwo zipie po rozwiezieniu wszystkiego:laugh2::laugh2:

No tak, sobota imieniny kota to juz przeżytek, Teraz sprzątanie, odkurzanie, zmywanie a do tego gotowanie i robienie nastroju świątecznego. ja już nie zdążę ubrać choinki, ale jutro robimy nastrój na całego.
Ale dzisiaj wychodne!!!! Ha! Miłego wieczoru!
 
Evelajna miłego szaleństwa :-)

a ja w przeciwieństwie do większości zero sprzątania, zero gotowania, żołądek i brzuch dalej mnie boli, po nospach trochę lżej
chyba jakiś maraton filmowy na wieczór sobie zapodamy, 2012 mam do obejrzenia i Pottera ;-)
 
U nas tez zero sprzatania dzisiaj, za to obiadki zrobiłam nam i małemu osobny, ale u niego i tak troche słaby ten apetyt, no ale chociaz troche zjadł :-)
I wlasnie podejmujemy decyzje czy podrzucamy małego do dziadkó czy zostaje w domu :-) he he
 
a ja po obiedzie polozyłam się na chwilkę bo głowa mnie strasznie bolała, a młodym zajął się M, a potem wpadła kumpela, zaraz wrzuce jakieś fotki na zdjeciowy
 
reklama
My dzis pospaliśmy do 10:szok: Maksowi sie cos porzestawiało i śpi ostatnio do 9, 10. Oczywiście bardzo sie ciesze i mogłoby juz tak zostac. Teraz znów usnąl a ja lece robic łazienke bo z nim nie daje rady bo chce mi włazić do muszli klozetowej. Jakaś masakra jest z nim jak tylko wpada do łazienki to od razu do muszli. Widziałam już zabezpieczenia na kibelek i musze zakupić. Dobra lece bo znów nic nie zrobie
U nas też od paru dni Bartek późno wstaje ale może to dlatego że poranki są takie szare a w domu cicho:sorry:
A jeśli chodzi po łazienkę to Bartek od razu wchodzi do brodzika, kibelek go nieobchodzi:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry