reklama

Październik 2008

reklama
witam wszytkie dziołszki. ja dzis fatalnie sie czuje. w nocy mialam jakis dziwny skurcz i chyba poczulam dziudziusia czy to mozliwe.???? . o 3 rano chcialo mi sie jesc wiec jadlam tak i potem usnelam :)
 
Dziewczyny znów mnie napadło na frytki. A gin'ka kazała pic litr mleka dziennie. Nie mam pojęcia jak tego dokonac. lubie mleko ale bez przesady.
U mnie dzis pogoda cudo. Musze zanieśc L4 do pracy i obejrze spodnie ciążowe bo tylko w dresy sie mieszcze.
 
Dziewczynki macie racje co do tych kotow ja wiem zezarazic sie mozna tez inaczej
ale wiecie jak kobieta chce uwazac aby dziecku nic sie nie stalo to nie chce nic
robic aby je narzic ale moze jak przeciesz ja tylko kielbase z ogniska tam bede jadla i nie bede siedziala z kotami ani ich ruszala to nie powinno sie nic stac ;-)
Ide sie przewietrzysz,powietrze dobrze mi zrobi :-)
 
Dorotka, ja bym jechała:)) Moi rodzice mają dwa koty i to takie totalne łajzy i nawet mi przez mysl nie przeszło zeby ich nie odwiedzac (rodziców rzecz jasna nie kotow;)) Po prostu nie spoufalaj sie z nimi zbytnio i tyle. Po za tym skoro jestes odporna to czym sie martwisz?:) Jedz kobieto i niczym sie nie przejmuj. No i do znajomych a do tesciowej ew. na herbatke wpadnij:)))))

Anula 1975 a cóz to za pomysly z tym mlekiem ??? Jak karmilam pilam duzo mleka i jadlam sporo nabialu i skonczylo sie to skaza bialkową.... naprawde pierwsze słyszę:szok: Ja to mam w ogóle awersje do mleka teraz ew. jogurt moge wciągnąc i tyle:-)
 
Mówiła, że teraz musze zadbac o kości dziecka żeby się zdrowo rozwijały i rosły. Zmusze sie do 2 szklanek i jakiegos jogurtu. Jak pomyśle ze tak dzień w dzień ale czego sie nie robi dla swojego dziecka. skoro wszystko jest iealnie to teraz nie moge zawieść.
 
K@siek i inne dziewczyny macie racje :-)
Ciekawe czy moj M sie ucieszy jak mu powiem ze chce jechac :-) pewnie nie bo
" baba z wozu koniom lzej " :-).
Oczywiscie jeszcze zobacze jak za tydzien sie bede czula bo u mnie to roznie bywa :-)
A co do kolejnosci to najpierw do znajomych na ognisko i u nich tam do rana a ewentualnie
1 maja do tesciowej ale musimy jeszcze obadac czy bedziemy mieli autobus aby wrocic
1 maja do domu :-).Ja bym zostala np na noc u tesciowej ale to juz byly 2 dni nieobecnosci w
domu a wiecie my mamy pieska ktory jest moj i mojego M i mama musialaby z nim wychodzis przez 2 dni a to musze z nia uzgodnic :-)
 
Dobra ide na spacer z psem a pozniej jak wroce to ogarne szafe i te ubrania na lato ktore juz mam za ciasne lub ktore napewno bede do lata za ciasne :-)
Oczywscie do was zagladac tez bede :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry