Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.





FACECIHeja hej!!
Ja tak na chwilę wpadłam w pracy, podczytuję i od razu odpisuję!!
Widzę, że trochę nowych mam!! W pierwszej kolejności myślałam, że Mama Maksa zmieniła nicka...hehehe...
Chorowitkom duuuużo zdrowia życzę!!
A u nas ogólnie czasu brak na wszystko, ale mimo wszystko starcza go na sprzeczki z M, których ostatnio było sporo i rosła we mnie bomba. Wczoraj już była kulminacja, skończyło się na kłótni, a potem spokojnej rozmowie w której sobie wszystko wyjaśniliśmy.
Faceci (przynajmniej mój) zawsze wymyślą coś, żeby mnie zaskoczyć, niestety często niepozytywnie. Wczoraj np. M wrócił o 15 z pracy, a ja siedziałam do 17..wróciłam do domku, poczym M poprosił, żebym zajeła się Szymkiem...na to ja, że OK, ale chcę też zrobić obiad. On na to, że zjadł sobie makaron z serem. Pytam się go, czy dla mnie też zrobił, więc usłyszałam, "nie, zjadłem cały"... resztę możecie sobie dopowiedzieć same....
A tak to leci.... po staremu... mam nadzieję, że będę miała w końcu trochę luźniej i częściej będę Was odwiedzać aktywnie...

.
.

.
.
.Wiedziałam ze jestem czarownicą i ze to wywoływanie wiosny podziałaHej
ps u nas dzis piekne sloneczko a w powietrzu czuc wiosne![]()
Tylko że obierałam kurs na PL a tu u ciebie sie znalazła
No cóż bede nadal próbować
czynnościAniaaa mnie moj mąż tez czesto wkurza, ale Ty i tak masz dobrze ze twoj choc samemu sobie cos tam upichci , bo moj ma 2 lewe rece w kuchni i potrafi sobie tylko zaparzyc herbate albo kawe, jak chwyta sie czegos innego to grozić może pożarem i innym katastrofami![]()

Heja hej!!
Ja tak na chwilę wpadłam w pracy, podczytuję i od razu odpisuję!!
Widzę, że trochę nowych mam!! W pierwszej kolejności myślałam, że Mama Maksa zmieniła nicka...hehehe...
Chorowitkom duuuużo zdrowia życzę!!
A u nas ogólnie czasu brak na wszystko, ale mimo wszystko starcza go na sprzeczki z M, których ostatnio było sporo i rosła we mnie bomba. Wczoraj już była kulminacja, skończyło się na kłótni, a potem spokojnej rozmowie w której sobie wszystko wyjaśniliśmy.
Faceci (przynajmniej mój) zawsze wymyślą coś, żeby mnie zaskoczyć, niestety często niepozytywnie. Wczoraj np. M wrócił o 15 z pracy, a ja siedziałam do 17..wróciłam do domku, poczym M poprosił, żebym zajeła się Szymkiem...na to ja, że OK, ale chcę też zrobić obiad. On na to, że zjadł sobie makaron z serem. Pytam się go, czy dla mnie też zrobił, więc usłyszałam, "nie, zjadłem cały"... resztę możecie sobie dopowiedzieć same....
A tak to leci.... po staremu... mam nadzieję, że będę miała w końcu trochę luźniej i częściej będę Was odwiedzać aktywnie...



Ciekawe, jakby mój się zachował, gdybym zrobiła sobie jedzenie, a jemu powiedziala, że wszystko zjadlam
Pewnie wziąłby serek mając dobrą minę do zlej gry 
Ocho, to rzeczywiście nocne marki z Was, ale skoro wszystkim to pasuje, to nie widzę nic złegoDorota moja Natalk chodzi spac na drzemke dopiero o 15 bo prowadzi zycie jakby byla dorosła hehe... Tj. ona chodzi wieczorami spac dopiero o 23, czasami o północy zdarza jej sie zasnąć. A to dlatego ze tu we Wloszech wszyscy jemy kolacje pozno tzn o 20 i zawsze przychodzi do nas na te kolacje moj teść i bawi sie z Natalia i zawsze jest za glosno zeby ja kłaść (mój mąż ma bardzo donośny głos i duzo mówi). Więc ona chodzi spac razem z nami właściwie rano budzi sie o 9 -10 wiec drzemka popołudniowa tez jej si przesuwa w czasie.
Tak mi tez pasuje, bo ja zawsze budze sie o 8 i zanim Natlia sie obudzi to cos tam upichce na obiad albo chociaz zacznea potem dokanczam.














.


stanął bokiem i tak sunął samochodem.

brak mi słów na niektórych kierowców.