Witajcie i od razu przepraszam, że dopiero dziś się odzywam

Zakończenie roku w jednej szkole i w drugiej - musiałam jakoś pogodzić obie strony a dodatkowo jeszcze w ostatnim tygodniu nauki miałam dwie rady pedagogiczne.
Ale nie ma co wakacje już są :-)
W sobotę byliśmy u moich rodziców na imieninkach - i myślałam, że spotkam się z moim kuzynem ze Szwecji - buuu niestety zbyt późno przyjechał.
Może jeszcze dam radę
Wczoraj byliśmy na pływalni i mały się wyszalał - ja oczywiście jak kura nad jajkiem się zachowuje a mąż na light`owo - i na zjeżdżalnię z młodym i na głęboką wodę i to i tamto.
A dziś odwiedziła mnie kochana @



nie ma co - buuuuuuu.
Cóż .... do następnego razu.
Poza tym kupiliśmy małemu piaskownicę muszelkę, bo chodził i ciągle babci kwiatki przekopywał

;-)
Jutro chyba wystawię basenik ogrodowy i mały się popluska troszkę.
Za 1,5 tygodnia przychodzą tynkarze i murarze - będzie się działo wkoło chałupki.
Ocieplanie i malowanie - kasy sporo pójdzie i nie wiem czy uda się gdzieś wyjechać.
A tak bardzo chciałam - teraz żałuję, że nie wybrałam się do Ślesina z Wami :-

-

-(
Cóż wyszło inaczej i nie można mieć wszystkiego .... a mnie się marzy 1.000.000 zł co najmniej



.... może los tak zechce i coś skapnie

Czarna ojej biedulka ta twoja Niki no i zdróweczka dla Samusia.
Pati miłego i dużo wypoczynku :-)
Evelajna wszystko co dobre szybko się kończy niestety.
Minisiu i dobrze, że założyłaś spór - może facet się opamięta .... oby

Ula spokojnej podróży i miłego pobytu w PL.
Kaka no to nie za fajnie się zaczęło z twoim urlopem.
I pochwal się jakie to autko masz
No napisałam to co zapamiętałam - a musiałam sobie nawet kawkę zapodać, bo usypiałam. A picie kawy u mnie to raz na jakiś czas.
Już lepiej się czuje.
Dobrze, że obiadu nie musiałam robić

bo rano mąż jechał na RP a ja pojechałam z nim.
Pospacerowałam z małym i po godzince mąż dzwoni do mnie, że musi jechać na małą bibkę.
Więc zabrałam się z nimi

i skorzystałam
Może jeszcze dziś skoczymy na przejażdżkę rowerową.