reklama

Październik 2008

Jak tylko przejrzę na oczy, to zrobię zdjęcie brzuszka :-)
Dorota co jeszcze straszne przy alergii to tzw. reakcja krzyżowa, nie wiem czy masz to w takim stopniu jak ja, nie mogę wogóle jeść jabłek, brzoskwiń, nektarynek, czereśni i ani kawłka orzecha, zwłaszcza laskowego. Jak jeszcze nie byłam pod opieką alergologa to nie wiedziałam czemu puchnie mi gardło i tak jakby od środka mnie swędziało przy gardle i uszach, no ale się dowiedziałam że przy pyłkach często jeszcze to dochodzi jak się je m.in. te owoce i orzechy.

Dotarłam wczoraj wreszcie do "mama i ja" rzeczywiście dość duży wybór, ale wózeka na pewno przez internet z tej strony którą podałyście bobowozki.pl kupię, już sobie upatrzyłam Magical 4X lub 3X, tylko muszę opinie poszukać o nim. A łóżeczko u nich bo przez net 40 zł tańsze, tyle co przesyłka, a jest to Klupś Radek VII. Ciuszki za to dość drogie były, przez allegro korzystniej
 
reklama
Tak sobie czytam kobietki o Waszych alergiach. Ja tez mam na pyłki i pokarmową a od pleśni i grzybów puchne od środka i sie dusze. Raz o mało co sie nie przekreciłam zwiedzajac piwnice zamku.
Ale teraz póki co pyłki jakoś na mnie nie działają. Mam tylko delikatny katar a normalnie to szkoda słów. W tej kwestii ciąża wyraźnie mi służy:-)
 
Anula cieszę się że się nie męczysz, widocznie jesteś w grupie kobiet u których w ciąży łagodnieją objawy, to bardzo dobrze zwłaszcza z tą pleśnią i grzybami to niebezpieczne świństwo
Czy Wy też słyszałyście ze w weekend ma być nieciekawa pogoda? A ja tu przed chwilą na tvn patrzę a tam pięknie w całej Polsce. No dobra idę śniadanko wsunąć a potem jakiś okład na oczy i strzelę foty do galerii :-)
 
No właśnie ppatqa pustawo i cicho no ale w końcu sobota.

Ja ide zaliczyć mój tradycjny-ciążowy poranny relaksik w wannie a później troche posprzatam, spakuje torbe i popołudniu w droge.

Znowu będzie wesoło i M bedzie pytał przy każdej stacji benzynowej czy ma sie zatrzymać:laugh2:

Bede zaglądac i wtrącac swoje trzy grosze.
 
Witam sobotnie.
U mnie robota od rana sie pali:rofl2: Juz dwa ciasta gotowe, sałatki też, miesko od wczoraj sie marynuje. Dzisiaj zostały do zrobienia szaszłyki i koreczki. I finito. Normalnie jestem wykończona jakby mnie kto przez magiel przecisnął. I mam nadzieje ze sie pogoda utrzyma i bedzie udany grill;-)

Kobietki współczuje wam tych alergii. U nas naszczescie nikt nie ma. Tzn moja Niki miała jak była malutka ale wyszł juz z tego:rofl2:

ppatqa jak juz urzadzisz apartamencik wrzuc jakaś fotke:-p

śniadanko sie skończyło czas dalej do roboty:szok::baffled::-D
 
Mirabelka i Anula wlasnie od kad jestem w ciazy to objawy alergi do wczoraj mi
ustapily jak dziennie przed ciaza bralam 2 tabletki na alergie bo nie umialam funkcjonowac :-(
Tak przez ponad 2 miesiace mialam spokoj z katarem a od wczoraj mi sie cos zrobilo
ale nie jest tak zle :-).Przed ciaza z tabletkami bylo gorzej niz teraz jak nic nie biore na alergie,
przezyje :-).Ja na jedzenie to mam na czekolade uczulenie ale i tak ja jem tzn moze
nie czekolade bezposrednio ale slodycze czekoladowe tak i objawia mi sie to katarem
i swedzeniem w gardle ze normalnie najchetniej to bym se gardlo wydrapala :-).
Kiwi nie moge jesc a kiedys moglam a szkoda bo bardzo je lubie :-( i orzechy hihihih.
A tak pozatym to na wiele pylkow i roztoczy ktore sa wszedzie no i na psa w domu
ale jego za nic w swiecie bym sie nie pozbyla chocbym miala sie zasmarkac :-)
Ale sie rozpisalam SORKI
 
Czarna fajnie masz bo szykuje ci sie grill ja tez bym sobie zrobila grilla ale nie mamy takiej
mozliwosci :-(.
U mnie od rana szaro ale teraz jakos sie rozpogadza bo w koncu u mnie ma byc dzis sloneczko i
19 stopni wiec moze sie rozpogodzi :-).

Na tym forum czy sa grile czy nie to zawsze weekend jest mniej produkcyjny w posty niz
w tygodniu :-(.
Ide sprzatac choc starsznego mam lenia :-( ale trzeba sie wziasc za robote bo sama sie
nie zrobi :-(
 
Ojjj pustawo tutaj....
A ja juz spakowana do drogi. Tylko troszke jeszcze domcio ogarne i luzik.
Tata przywiózł ogórkową także obiadek mam z głowy i nie musze stac przy garach;-)
 
reklama
hej ja siedze w szafach, już coraz mniej oba pokoje rzypominaja pobojowisko. Wieczorem impreza, 5 urodziny chrześniaka. U mnie ciepło ale zbiera się na deszcz i niech pada- trawa już posiana. Wrzuciłam wszystkie spodnie w które się nie dopinam do torby próżniowej, to samo spotkało spódnice, ciuchy zimowe i do jazdy, jak mi jej brakuje, czasami mam ochote ukradkiem wsiąść chociarz na stępa.
Dorotka w sprawie alergii to z M mamy szczęśćie bo nic się nie przypałętało.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry