reklama

Październik 2008

czarna chyba zgłaszane bo jest wpisany w książeczke na członka rodziny tak w pracy mi księgowa zrobiala
marma ciastolina, malowanie( jesli masz cierpliwość to farbki), namiot z koca, teatrzyk, kręglle z butelek

A u mnie kopiuj wklej z tym ze mały wczoraj zasnął dopiero po północy, ale to nasza wina bo jak on w dzien poźno poszedł na drzemke to my też zasnelismy i wszyscy wstaliśmy po 18
 
reklama
I jeszcze jedno. Skończyły mi się pomysły co można robić z dzieckiem w domu. Może podrzucicie jakieś pomysły? Nacie jakieś swoje patenty? Kacper ciągle pod drzwiami i wyje że chce na dwór... :(

U nas pomaga rysowanie, ciastolina albo klocki.
Ale muszę w tym aktywnie uczestniczyć.
Przekładanie niedozwolonych na codzień produktów: ziemniaki, cebula, puszki, słoiczki.
A na czarną godzinę "Epoka lodowcowa 3" - może to oglądać w kółko.

Wiem że szkoda kasy itp ale Ja bym nie dała do żłobka niech się dobrze wykuruje:tak::tak::tak: A małemu skrop koszuleczke oli olbays- czy czym podobnym bo ładnie udrażnia:tak::tak:

No co ty! Nie o kasę chodzi, Zresztą jak dziecka nie ma, to odliczają za wyżywienie.
Jak mam ich dwoje "niezadowolonych" w domku, to się nie daje wytrzymać.
Izka jest aniołkiem, ale jak się nudzi, to potrafi i brata bić.
A mały teraz narączkowy, więc nie ma jak się rozdwoić.
Jakbym czekała na wyzdrowienie, to była w żłobku do tej pory 2 dni :(
ZObaczymy.
Jak dalej będzie tak nieciekawie, to ją całkiem zabiorę i tyle.
 
Marma u mnie na nude działa rysowanie, a ostatnio bardzo mackowi sie spodobały książeczki z naklejkami, moze godzinami siedziec i dopasowywac naklejki. Polecam też serie filmów edukacyjnych "Mądry maluch".
Czarna do mnie dzwonili z przychodni w wakacje żebysmy dostarczyli dokument ubezpieczenia Maćka bo niby też był na liscie nieubezpieczonych dzieci. Też byłam w szoku ale zobaczyli pasek za wypłate K i to im wystarczyło.Nic nigdzie nie musielismy wysylac.
u nas nudy. pogoda do kitu, Maciek zasypia a ja szperam po allegro za prezentem dla niego. a potem randka z żelazkiem. bleee.
 
Cześć laski
czekałam w napięciu na wizytę u gina, a robaczek w brzuchu usiadł na dupce i nie pokazał co ma między nogami wrrrr:wściekła/y:. Wróciliśmy koło 21 i nie chciało mi się już pisać. PO wizycie ból brzucha minął jak ręką odjął :-D

Poza tym szybko usypiałam Szymona bo chciałam "Krzysztofa" oglądać na TVN. A potem nie mogłam spać, bo przeżywałam film. Czuję się trochę emocjonalnie związana ponieważ Płock jest całkiem niedaleko mnie i zakupy u Olewnika robię często.

A dziś nudy, znowu czekam na meblarzy i prasuję ciuchy na wesele.
 
Wanilka to maleństwo chce Cię potrzymać w niepewności ;-) ja też ogladałam ten film a z Płocka pochodzę. 24 lata tam mieszkałam. A ty gdzie mieszkasz dokładnie? Ech...to niewyobrażalne jakie piekło musiała przejść rodzina i sam Krzysztof. Całą noc nie mogłam spać.
Udanego weseliska.pa.
 
Lilunia mieszkam w Kiernozi, nie wiem czy wiesz gdzie to jest, bo to mała gminna miejscowość w kierunku Łowicza.
A film naprawdę emocjonujący, siostra, filmowa Dorota to odważna kobita.
 
Tak wiem :-) mam tam nawet rodzinę. Brat cioteczny mojego K ożenil sie z dziewczyna z kiernozi. maja synka pawełka. Mieszkał tam tez moj kolega ze studiów Rafał Furmanek. Ale swiat jest mały :-)
 
hej laski
u nas pieknie pada:dry:

co do filmu bardzo emecjonujacy ale strasznie smutny :( czekam na nast tydz jaki film daja

wanilia super ze malenstwo ma sie dobrze a plec poznasz predzej czy pozniej :-D

ehh laski u nas sie dzieje ale cii bo nie chce zapeszyc masakra jakas :-D:-D

mezo poszedl po dzieci bo ja na taka poge siedze w domku hehe ktos musial isc na odstrzal:zawstydzona/y::-p

milego dzionka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry