reklama

Październik 2008

A ja mam dzis wolne tralalalalala
Pospałam do 8smej tadaaaaaa
Spadł już pierwszy śnieg :szok:
To tak w skrócie hehehhe
Kaka jak tam porządki ? Bo chyba planowałaś ;-);-)

Cześć babeczki

Ja po weekendzie i jestem totalnie wykończona.W sobotę po południu młody dostał gorączki ale z racji tego że M zdążył się napić a ja taki kawał drogi już nie pojadę to zostaliśmy do niedzieli. W nocy jeszcze wyższa temperatura i właściwie prawie nie spaliśmy bo młody płakał i nie mógł spać. W niedziele znajomi dostali telefon że ojciec kolegi jest w stanie krytycznym w szpitalu i umiera i żeby natychmiast przyjechali, tak więc szybka ewakuacja. Generalnie młody ma ostre zapalenie uszu na szczęście już wczoraj dostał antybiotyk więc dziś już widzę poprawę i temperatura już jest niższa.
Koleżanka jest ginekologiem i zdrowo mnie nastraszyła i muszę porozmawiać z moim ginem o cesarce. Po porodzie obniżyła mi się znacznie macica tak że szyjkę miałam na zewnątrz w sensie dosłownym. Musiałam młodego odstawić od piersi i brałam leki. Niby teraz wszystko jest ok ale jest ona mimo wszystko obniżona. Koleżanka powiedział mi że po drugim porodzie naturalnym jest duże prawdopodobieństwo że się to powtórzy i to w mocniejszej postać a nawet jest ryzyko wypadnięcia macicy. Później została by mi tylko plastyka całej macicy czyli operacja przyszycia jej w górze.No i generalnie jestem lekko tym faktem przerażona. A dziś czuję się jak bym maraton przebiegła a brzuch boli mnie tak jak by mnie ktoś w niego skopał...:baffled:
Dagmara też bym się mocno wystraszyła, ale w takiej sytuacji to już Twój gin Ci chyba powinien zaproponować cesarkę? :nerd:

Marma to się namęczyłaś, zdrówka dla Małego a ty odpoczywaj kiedy tylko możesz
Kaka ładnie to tak robic komus smaka na ciasto ;-)
Magdasf nie ma to jak znaleźć dobrą strone w kazdej sytuacji
Evelajna fajnie że mama do ciebie przyleciła i wierze ze wyniki beda ok

u nas weekend ok. tylko noce beznadziejne były bo macko przeziebiony i katar z kaszlem go budziły. Mnie dopadła jesienna chandra...ogólnie jakoś tak mi źle ... pogoda do bani i weny brak. poza tym mam doła ba ograniczam słodycze itp a waga zapi....la jak szalona w góre.

Lilunia, też ciągle mam chandrę z miliona powodów, u mnie 7 kg na plusie, a brzuch mam teraz taki, jak na Szymonka do szpitala szłam rodzić:szok: a to dopiero 6 miesiąc.

Evelajna bedzie dobrze, a jak mama w pobliżu to tym bardziej lżej na serduchu :tak::tak:.

Ja od rana wyciągnęłam M do hurtowni - musiałam trochę talerzysków kupić, bo do zmywarki to potrzeba, a ja raptem kilka talerzy w szafce miałam ;-), przy okazji jakieś garnki kupiłam, parę pierdół i kupę kasy poszło. Teraz przynajmniej mnie du.a nie będzie swędziała na zakupki :-D.
Szymon u babci, a ja odpoczywam.

Miłego...
 
reklama
hejka sorki ze nie odpisuje, ale nie mam głowy. W pracy ok- jeszcze pracuje, chce do grudnia ponadganiać zaległosci. po pracy jak kest szansa spie i tak cały czas. od niedzielki jestem sama z młodym bo M we Francji i jak wróci w srode mamy wieczorem wizyte u gina, młody szaleje, już wie ze jest dzidzia i próuje ją karmic przez pępek. Ja chodze jak zombi, mdłosci mnie łapią ale pomaczy, pomączy, pomęczy ale rozmowy z wc nie było- jakos nie umiem.
 
Hejka babencje
Niech któraś mnie porządnie kopnie w .... bo jak widać mało zorganizowana jestem skoro nie mam czasu na bb:((( ale obiecuje poprawe:tak::tak::tak::tak:

U nas stara bida dzień zapindala za dniem, z jednej strony dobrze bo szybko wiosna nadejdzie a z drugiej:sorry::sorry::sorry::sorry: Mały jak jestem z nim sama nie daję mi chwili wytchnienia więc o kompie mogę zapomnieć, a wieczorkiem obowiązków też nie brakuje a na koniec się juz niczego nie chce:no:
Teraz właśnie próbuje wypić kawkę i oglądam kolejną porażkę siatkarek:-(:-(:-(:-(:-(
 
Hejka babencje
Niech któraś mnie porządnie kopnie w .... bo jak widać mało zorganizowana jestem skoro nie mam czasu na bb:((( ale obiecuje poprawe:tak::tak::tak::tak:
Czarna aaaa bardzo proszę :tak:, ja mam nadmiar energii i testosteronu więc chętnie komuś przyfasolę :-p:-p:-p..
Od rana byłam na pobraniu krwi i ten nieszczęsny test na obciązenie glukozą. Jesssuuu, ale mi niedobrze mimo iż zagryzłam kiełbasą, ogórkiem i czym tam jeszcze kwaśnym co w lodówce było.
Na obiad oczywiście ogórkowa, i własnie lecę ją doprawiać
miłęgo dnia

pa
 
Wiola sęk w tym że ja energii mam aż za dużo i dlatego nie usiade do kompa:))) a wieczorem po całym dniu aktywności padam:)))

Mały je obiadek i lecimy do krawca muszę w końcu zanieś kiecke do przeróbki:))) później odebrać dzieciaki z przedszkola zrobić zakupki i zapewne koło 16 z ląduje w domku, a wieczorkiem z sis musimy pojeździć za miejscem na Sylwka.
I jak tu mieć czas na kompa????
Zapewne moje koleżaneczki już mnie wykreśliły ze .....:((
 
Wanilka a ile razy ci krew przy tym teście pobierali? bo mi lekarka mowila że aż trzy razy, po godzinie od wypicia glukozy i po dwóch. z mackiem pobierali mi 2 razy dlatego jestem ciekawa jak to było u ciebie.
 
Wanilka a ile razy ci krew przy tym teście pobierali? bo mi lekarka mowila że aż trzy razy, po godzinie od wypicia glukozy i po dwóch. z mackiem pobierali mi 2 razy dlatego jestem ciekawa jak to było u ciebie.
Asia mi pobierali na czczo, potem wypiłam 75 glukozy i drugie pobranie po 2 godzinach. Słyszałam w szpitalu, ze to badanie po godzinie jest mało ważne i żeby robić pobranie dopiero po dwóch godzinach. Wiem też ze niektórzy lekarze każą robić test z 50 mg glukozy i powtórne pobranie po godzinie, więc różne są praktyki.

Ach Czarna wiem, wiem, że Ty 5 min na du...nie posiedziesz, taki dżołk;-):-p.
Ciekawam jaką w tym roku kreację sylwestrową wymyśliłaś, bo zeszłoroczna pamiętam superancka była :tak:
 
Czarna pochwal sie kreacja jak juz bedzie gotowa.
U mnie sylwester po raz kolejny na białej sali a w tym roku kreacja to worek po kartoflach ;-)
Wanilia no mni wlasnie maja pobierac po godzinie i po dwóch.
U nas nuuuuuudy i nic sie nie chce. Spacer zaliczony, jak k wroci z pracy to zakupy potem prasowanie. czysta rutyna. dobrze ze jutro znajomi do nas przyjezdzaja. buziaki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry