reklama

Październik 2008

Wszystko to prawda co piszesz...mój już taki jest i od zawsze to wiedziałam. Zdecydowałam się też na ciażę mimo wszystko. Wierzę że się wszystko ułoży...zawsze można iść do łóżka w seksi bieliźnie;-)
A co do powrotu do figury to ja chce chodzić na ta bieżnię pod ciśnieniem. Trochę drogi interes ale warto.
 
reklama
Najlepsze w tym to ze sesja trwa tylko 30 minut. Możemy razem chodzić;-) Myślałam też o tym, ze Małą wcisnę M a sama samochodzikiem szybko podskoczę;-). W zesżłym roku miałam tylko 1 sesję i widziałam efekty - płaski brzuch i mniejszy cellulit;-) Teraz pewnie 2 lub 3 sesje trzeba będzie odbyc...
 
Wszystko to prawda co piszesz...mój już taki jest i od zawsze to wiedziałam. Zdecydowałam się też na ciażę mimo wszystko. Wierzę że się wszystko ułoży...zawsze można iść do łóżka w seksi bieliźnie;-)
A co do powrotu do figury to ja chce chodzić na ta bieżnię pod ciśnieniem. Trochę drogi interes ale warto.


A co to takiego? Ta bieżnia???
 
majeczka no to ciekawe brzuchatki, najlepiej na szkołe rodzenia byśmy my pasowały do jednej grupy
Kaka, czarna co macie za maszynkę w mieście

Ja mam nadzieje ze wsiade do końca roku na koniki, ale to zależy tez od pogody, ja mam kłopot bo niezabardzo mam gdzie chodzić ćwiczyć. Najbardziej boje się o dupsko i celulit, bo rośnie........

A ja zamiast sprzatac to zasnełam i pospałam, zaraz się wezme jak sie troche ochłodzi.
 
cześć dzięwczyny!!!!
1,5 dnia nie pisałam a tu tyle stron:szok: widze że ogólnie napieta atmosfera z chłopiskami, grrr ... ale myśle że dla facetów to te też trudny czas, może nawet trudniejszy niż dla nas (psychicznie:) bo nie mają wyibrażania o pewnych sprawach ale ja zauważyłam że w ciąży tez jestem może nie bardziej nerwowa ale wrażliwa na każde słowo i wszystko chyba:rofl2: wkurza mnie wiele rzeczy i spraw i myśle że u mnie bierze się to z ogólnej niemocy fizycznej, bo ja to jestem taka zosia-samosia i najchętniej nawet meble sama bym przestawiała a tu teraz ciężko mi nawet odkurzać i wteeedy odbywa się we mnie w środku jakaś masowa frustracja...:baffled: ale będzie dobrze dziouchy, jeszcze tylko 2 miesiące:-):-)
wczoraj padła jak kawka, jak zwykle sprzątałam całą chate (no bo co ma robić) i zaczełam troche pakować rzeczy któe już na pewno nie będę potrzebować do przeprowadzki a to latanie-góra-dół....:rofl2: Potem szlifowałam krzesło, bo mam takie fajne stare brązowe które wygląda w sumie jak na śmieci ale wymyśliłam sobie, że skoro planuję zrobić Laurze pokój na soft lilac + biel, zrobie jej piękne białe krzesełko techniką decoupage. Potem wpadli znajomi i siedzieliśmy do 1 w nocy chyba:rofl2: a dzis od rano pracowicie było, mieli przyjść ludzie ludzie oglądać dom na wynajem a więc trzeba było zrobić zrobić grubsze porządki typu-wyrywanie chwastów ;) potem spacer z Laurą i bieganina po placu zabaw i na obiad rosół ;) młoda padła jak kawka i lula sobie teraz a ja czuje jak "odtajam" hehe Chyba zrobie sobie kawusie i będę daje czytać co tu naprodukowałyście od wczoraj :-)

o, i właśnie stałam się "zadomowiona", ale fajnie, hehe
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
:-)Cześć dziewczyny! W końcu podłączyli nam neta:-):-):-):-):-)
Jeszcze nie nadrobiłam czytania ale się staram;-)
A więc u mnie trochę nowości. Mieszkamy już w naszym nowym mieszkanku i choć najcięższe rzeczy mamy już za sobą to stoi w salonie jeszcze trochę pudeł do rozłożenia. Ale ja nie mam siły się za to zabrać bo coś nie najlepiej się czuję.
W poniedziałek byłam u gina ale ne mojego bo jest na urlopie. Poskarżyłam się na skórcze w dole brzucha:no: i polecił mi tylko brać nospe bo mam trochę szyjkę skróconą. Jakby nie przechodziło to mam zgłosić siędo szpitala. Ale jakby trochę mniej mnie łapią po nospie. Zobaczymy. Pozatym to mam niską hemoglobinę 11 więc przepisał mi też jekieś tabletki z żelazem.
A nasz synek rozwija się dobrze waży 1520g i wszystko z nim ok.
Pozatym chodzimy z mężem do szkoły rodzenia i jest bardzo fajnie, dużo ciekawych rzeczy można się tam dowiedzieć. No i razem ćwiczymy. Mam nadzieję że przyda się to przy porodzie.:tak:
No i jeszcze jedno 2 tyg temy zdałam egzamin na prawo jazdy więc teraz zostało tylko czekanie na dokumenty.:-)

A teraz już kończę a wieczorem będę nadrabiać co naskrobałyście przez te 3 tyg co mnie nie było;-)
 
Natusiu gratuluję zdania egzaminu na prawko i fajnie, że synuś już takie sporawy jest.
A kartonami się nie przejmuj.
Mąż pomoże i szybko rozparcelujecie to co się mieści w nich.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry