Dorota27
Mam dwóch łobuziaków ;)
zgadza sie, to ja stracilam Maluszka.
mialam nadzieje spedzic z wami najblizsze miesiace, ale fasolka zadecydowala inaczej.
Mam nadzieje, ze wszystkie bedziecie o siebie dbaly i doczekacie sie wkrotce slicznych dzieciaczkow. trzymam kciuki.
Pozdrawiam was serdecznie...
Tulę cię bardzo mocno skarbie

...i wcale nie oszalałam z radosci tylko ogarnął mnie paniczny strach, o to czy wszystko będzie OK. Dwa tyg. temu byłam na 1 usg. Lekarz potwierdził, ze widzi pecherzyk - 4 mm. Ucieszyłam sie, ale teraz strach o to czy za kolejne 2 tyg usłysze ze dzidzia rosnie i bije serduszko. Moją panike pogłębia fakt, iz nie mam wlasciwie zadnych objawow ciazy...jedynie brak miesiaczki i niewielkie pobolewanie piersi....naczytalam sie tyle o objawach: nudnosci, wymioty, czeste oddawanie moczy, duzo gęstego sluzu, ciemniejsza otoczka wokół brodawek, wrazliwosc na zapachy na smaki itp.....u mnie nie ma NIC...zawsze wyobrażałam sobie ze kobieta czuje to, ze nosi w sobie dziecko...a ja czuje sie całkiem zwyczajnie...i to mnie martwi. Mój narzeczony mowi zebym sie nie martwiła, a cieszyła ze nic mnie nie męczy i że wszystko będzie ok, ale ja jakos nie mogę przestac o tym myśleć...Jak ja bym chciała zeby był juz koniec marca...ale sie Wam nazaliłam....mam nadzieje ze nie macie mi tego za złe. Acha! Zapomniałam napisac ze wstępny termin porodu to u mnie 26 października. Pozdrawiam Was wszytkie i życzę samych przyjemnosci i radosnych dni az do rozwiązania. Pa!
;-)