reklama

Październik 2008

reklama
Elajza wiem co czujesz bo ja wyszlam w czwartek ze szpitala juz nie plamilam
lekarz zrobil mi usg i nic nie mowil ze jest serduszko a juz powinno byc
powiedzial ze cos tam sie rusza ale jest jeszcze za male aby powiedziec co to jest dokladnie
a na wypisie napisal ze to serce .
Po 2 dniach zaczelam plamic i babka zrobila mi usg i ona serca tam nie widziala
chocbym nie wiem jak sie przygladala :-(.
Ja sie wkurzylam bo ja czulam ze tamten lekarz mnie oklamal i wyszlam wczoraj na wlasne zadanie ze szpitala i dzis na 18.40 ide do swojego gin. ale ja juz wiem ze powie to samo
i potwierdzi mi wyrok ze ciaza jest ubmarla i bede musiala pojechac do szpitala na czyszczenie
:-( ja juz warjuje i juz jestem zalamana bo ja czuje ze nic z tego nie bedzie ale najgorsze
jest to z tego ze pol roku temu z hakiem tez PORONILAM :-(
 
Elajza trymaj sie, moe domyslac sie tyko jak cierpisz i jak Ci jest zle ale wieze ze ieawembedziesz znowosic fasolke pod serduszkiem i bedziez wspaniała mama. Pozdrawiam
 
Gonia pozdrawiam nie martw sie ze masz mało obajwów ja do 7 tyg miałam tez iweiele ale teraz koszmar juz czasem nie mam sił teraz siedze na zwolnieniu o nie ma siły wstac, zawroty głow całkowity brak apetytu i e szmarne wymioty. Zyje na gotowanej marchewce i coli
 
Dorotka12345....... trzymam kciuki. Mam nadzieje ze po 18 same dobre wieści będą. Rozumiem was też przez to przechodziłam.

Wszystkim cieżarnym życze jak najmniej dokuczliwych dolegliwości i spokojnych myśli.
 
Dorotka123... nie zalamuj sie, jeszcze jest nadzieja. moze maluszek jest slaby, ale nie stawiaj sobie sama diagnozy, idz do lekarza, moze do innego, poleconego? to bardzo wazne, zeby miec zaufanie do lekarza. ja w tym calym nieszczesciu trafilam na bardzo dobrego specjaliste, a to naprawde przypadek. sciskam mocno.
 
Dorot123... trzymam kciuki za pozytywne wieści. A skoro nie ufasz swojemu gin to po co znów się do niego umówiłaś, jeśli mogę spytać? Idź do innego, to będziesz wiedziała co i jak
Elajza witaj skarbie
Laseczki ja mogę się pochwalić, że mdłości dały mi spokój, jedynie walczę nadal dowcipnie.
 
Dorot123... trzymam kciuki za pozytywne wieści. A skoro nie ufasz swojemu gin to po co znów się do niego umówiłaś, jeśli mogę spytać? Idź do innego, to będziesz wiedziała co i jak
Elajza witaj skarbie
Laseczki ja mogę się pochwalić, że mdłości dały mi spokój, jedynie walczę nadal dowcipnie.

Ja ufam swojemu gin. nie ufalam temu w szpiatlu i dlatego z tamtad wyszlam wczoraj
na wlsane zadanie mimo ze on mowil abym zostala swojemu ufam i ide
dzis do niego ale obawiam sie najgorsze :wściekła/y: jak wieczorem sie nie odezwe bedzie znaczylo ze jest zle a jesli jakims cudem serduszko zabije to napewno do was wpadne
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry