rabbit
oby mi się to nie powtórzyło !

musisz o nas pamiętać, bo jak tylko sie okazało że jesteś w szpitalu to każda zniecierpliwiona czeka na jakiś odzew. Świetnie że Jula i Jaś są w ruchu i że już tak podrośli. To dobry znak

niczego im nie brakuje. Musisz leżeć, ale to już niedługo, zresztą, musisz się teraz należeć, bo po porodzie- zwłaszcza z dwójką będziesz miała już niestety zapieprzz...
ja mam jedno dzidzi w brzuchu ale wagą to już przegoniłam chyba wszystkich tutaj, więc z całą pewnością możesz mi mówić "grubasie " heh

Co Ci wogóle robili w tym szpitalu?
mariolciaaa
będziesz miała siłe tabczyć na tym weselu z brzuszkiem

? kiece pokaż!
a z mężem już wsio ok? gdzie teraz mieszkasz?
asionek
faktycznie, na Ciebie to już czas najwyższy, bo jeszcze trochę i wyglądałabyś jak babcia a nie mama dla swojego didka
zakończyłam rozdział 2, jeeeeeee

jutro sprawdzę go pod kątem pisowni, błędów itd i wysyłam. I trzeba niestety ruszyć z 3 rozdziałem wrrrr
W ogóle jak wczoraj na SR była mowa o diecie mamy karmiącej to się za głowę złapałam, ja nie lubię nic z tego co jest dozwolone, więc będę miała masakrę... doświadczone mamy, jak wy się odżywiałyście karmiąc? idzie przeżyc?