Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Witam,nie spię już ,nawet nie wiem czy spałam,troche w wannie,troche w łóżku z poduszką elektryczną niedzy nogami.Za 3 godz.czyli o 10.00 mam wizytę,nie mogę się doczekać jak nigdy.
Czekam na wieści od Justyny-wiecie co niej??
Asionek, Ty to chociaz kupowalas na ten pazdziernik, moj mlody jak sie urodzil na koniec maja, to moja tesciowa kupila kombinezon taki gruby na 62 wlasnienie wiem po kiego grzyba dziecku kombinezon na lato
ale nie ma tego zlego- mam na teraz :-)
gugula - jak to po co, żeby nie zmarzło ;-)
czasem jak widziałam latem jak niektóre matki ubierają dzieci to aż oczy wyłażąhitsa jak cholera a dzieciak poubierany jak na syberyjskie mrozy
![]()
A wiecie co u mojego brata palą w zimie piecem i nie przegrzewają mieszkania ich mała ma dwa latka przyzwyczaiła się do "nie gorąca" w domu i zdrowa zawsze jak rybaa u mnie w domu plastikowe okna centralne, na dworze mróz w domu upał i 4-letnia siostra chora co raz ... a ja wlasnie krupnik robilam i za duzo ziemniakow obralam to sobie troche frytek zrobilam a tu taaaaka kupa wyszła to jajko do tego pomidorek i teraz sie ruszac nie moge
:-)
ponoć optymalna temperatura dla dziecka to 19-20 st. To dobrze bo taką mieliśmy u nas zeszłej zimy i nawet zwrot za ogrzewanie dostaliśmy. A na początku myślałam że przy takim maleństwie trzeba mocno grzać i już mówiłam mojemu że popłyniemy z dopłatami za ogrzewanie - ale jednak niekiwi - racja bo nie ma nic gorszego niż przegrzewanie w tedy się choróbska łapie jak ta lala :-)
no to Mały strajk urządza hehe, ale moze już nie długoWitam kochane
U mnie nadal nic...zupełny regres:-)...chyba mały się "zadomowił"...KTG już dużo lepsze
...więc luzik
W domu zamęt bo mąż przepisuje firmę na mnie ...więc "zaciskając" nogi biegam po urzędach ...może zdążę załatwić jak najwięcej formalności.
Ściskam was kobitki:-):-):-)
u mnie jest tak, że jak przychodzę na wizytę do gina to najpier połozna mnie waży, mierzy ciśnienie i mierzy tętno Małej i tyle. i jak ostatnio pytałam o ktg to powiedziała, że nie mają w przychodni i jak trzeba to po prostu kierują do szpitala na badanie. I że mierzenie tętna wystarczy. Więc chciałam dopytać jak jest u Was, czy faktycznie nie trzeba tego ktg robić...ogolnie powinnas miec min. raz w tyg. KTG na 3tyg. przed porodem allbo 2
ale jak zwykle bywa wszedzie jest innaczej :/
takze zapytaj sie u siebie w szpitalu co masz zamiar rodzic , albo swojego gina
u nas na miesiac przed porodem KTG 2 razy w tygodniu sie ma
łączę się w bólu zgagowym i opuchliznowym, też ostatnio jak Shrek jakiś wyglądam, ze spaniem na szczęście lepiej ale wizyty w kibelku to męczarnia - nigdy nie sądziłam, że wstanie z łóżka może być takim problememj o "poranku"
a dlatego pporanku, ze od kilku dni zasypiam o 4 nad ranem, to jest poprostu straszne
moj maz wstaje do pracy a ja jeszcze nie spie od 12, tylko sie mecze na łozku...
jakby dzidek juz byl, to bym chociaz jakos porzytecznie ta noc sporzytkowała a nie takie krecenie sie, ktore wymaga mega duzo sily , bo boli mnie juz wszytsko jak leze, a zgaga chce mnie zjesc
od kilku dni puchne jak konewka, rece , nogi buzia, ogolnie cala jestem mega nabrzmiala i jest mi mega ciazko ...
po wizycie fajnie, laski mi duuuuuuzo pomogly, pomyly mi okna, poprasowaly, poukladaly, posprawdzaly czay mam wsio i co ewentualnie trzeba dokupic , takze super ze byly
no ale moja mamcia psychicznie kiepsko , podlamala sie tym co sie stalo i ze nie moze mi pomoc przy maluszku, a nastawiala sie na to odkad sie dowiedziala ze jestem w ciazy...
lezy biedula z noga w gorze, jedyny ruch to jazda wozkiem do toalety, ale kosztuje ja to strasznie duuuzo sily ...
siorki maja przy niej dyzury , zeby jej niczego nie brakowalo
Ale mam dziś lenia ...
Wstałam 0 7 bo posłałam Milene dziś do przedszkola,
Mąż na 14 do pracy więc poszedł ze mną,
wróciliśmy, zjedliśmy śniadanie i o 10 znowu się walneliśmy
do łóżka spaćspaliśmy do 12
ja zrobiłam protest obiadowy bo zostało dużo wczorajszej pizzy
którą robiliśmy na kolację więc była jeszcze dziś na obiad
Mała w brzuchu jakoś się mało rusza ... czasem się gnieźni ale
już takich mega kopów nie daje ...