reklama

Październik 2011

no to masz plan Miłka :-) wiecie co u mnie to najgorzej ,ze co otwieram szafe to nie mam co założyć oprócz brzucha urosło to i tamto :P po domu to zawsze jest co włożyć najgorzej jak gdzies wyjsc trzeba kombinować a juz mi szkoda co kupowac na tę "końcówkę" :tak:
 
reklama
hahaha
widze ze temat zarcia wertowany

ja wlasnie tortilki robie z pikantnymi stripsami
tak mi sie zachcialo straznie ze ho..
tyle ze sniadanko jadlam juz dawno bo o 9 chyba, podwojna porcja platkow miodowych z mlekiem hehehhe

najgorsze ze u nas takie upaly ze szok, 30 stopni za zewnatrz , jeszcze wlaczylam piekarnik to juz wogol epiekielko mam okropne, nie da sie wejsc do kuchni
 
Kurcze mi też się chcę ciągle żreć :dry: koszmar jakiś i ciągle o słodyczach myślę

za raz spadam do parku szyjkę rozchodzić mam plana urodzić jutro ;-)
nie nie nie!!!!!
ty rodzisz jeszcze dzisiaj,ja jutro!!!!!:)))):rofl2::rofl2::rofl2:

Przemeblowałam wszystko do góry nogami!!!!!
po kilku godzinach snu,nic mi sie jesc nie chce,a power niesamowity!!!!!
okna pomyte,pościel zmieniona,firany i zasłony wyprane,wyprasowane i powieszone...
obiad przyszykowany,młoda odebrana ze szkoły....
na zakupach też byłam....:szok::szok::szok:
do piwnicy schodziłam 3 razy bo kartony wynosiłam po remoncie...
muza leciałą tak głośno,ze nic do mnie nie docierało....
teraz bym poszła na dysko...
nie wiem skąd ten power...
cisza przed burzą?????:confused::confused::confused::rofl2::rofl2:
 
agadaria po czymś takim obstawiam że urodzisz jeszcze dziś :-) Któraś dzisiaj musi bo jeszcze zadna się nie zdecydowała do tej pory!!

Jestem jestem, tylko straszne wahania nastroju mnie dopadły dzisiaj, deprecha na całego i nawet mi się żalić nie chce.
 
Aga moze rzeczywisci cisza przed burza ??? :)))

Sivi ja mialam wczoraj podobnie :/ ogolnie coraz gorzej ze mna i jeszcze te humorki dziwne


no wlasnie Jagmar zawsze duzo tutaj byla , a teraz cisza ..... czyzby .... :)


Kurcze mi też się chcę ciągle żreć :dry: koszmar jakiś i ciągle o słodyczach myślę

za raz spadam do parku szyjkę rozchodzić mam plana urodzić jutro ;-)

plan dobry :))

no to masz plan Miłka :-) wiecie co u mnie to najgorzej ,ze co otwieram szafe to nie mam co założyć oprócz brzucha urosło to i tamto :P po domu to zawsze jest co włożyć najgorzej jak gdzies wyjsc trzeba kombinować a juz mi szkoda co kupowac na tę "końcówkę" :tak:

na dol to jeszcze mam co wlozyc , ale do tego to juz nic na gore , bo przez ostatnie 2 tyg. tak uroslam , ze to w czym lazilam jest za krotkie :/
dobrze wsumie , ze u nas caly czas upaly to sukienki nosze :)
ale jakby sie zimno zrobilo ( co raczej u nas sie nie wydarzy ) to buty mam za male , bo mi stpy sie powiekszyly :/ i ciuchow tez bym nie miala za bardzo
 
nie nie nie!!!!!
ty rodzisz jeszcze dzisiaj,ja jutro!!!!!:)))):rofl2::rofl2::rofl2:

Przemeblowałam wszystko do góry nogami!!!!!
po kilku godzinach snu,nic mi sie jesc nie chce,a power niesamowity!!!!!
okna pomyte,pościel zmieniona,firany i zasłony wyprane,wyprasowane i powieszone...
obiad przyszykowany,młoda odebrana ze szkoły....
na zakupach też byłam....:szok::szok::szok:
do piwnicy schodziłam 3 razy bo kartony wynosiłam po remoncie...
muza leciałą tak głośno,ze nic do mnie nie docierało....
teraz bym poszła na dysko...
nie wiem skąd ten power...
cisza przed burzą?????:confused::confused::confused::rofl2::rofl2:

Ja pierniczę dziewczyno,a jak Ty to zrobiłaś,ja musze umyć dwie łazienki i przykuncnąć nie umiem,a Ty po oknach skaczesz????
Do tego mam mycie lodówki i zamrażalnika,wczoraj była u nas straszna wichura i burza w nocy i od 2 w nocy do 10:20 rano nie było prądu,więc z moich zapasów lodówkowych zrobiło się bagno.
Tyle tylko,że kompani,która dostacza nam prąd można napisać i zwaracją koszta za zepsutą żywność.

Jupii mamy już 12 dzieciaczków.
Ja pewnie jak Wy nie mogę się doczekać.I wiecie co chciałabym już dziecko przy sobie,a z drugiej strony trochę szkoda tego magicznego momentu jakim jest ciąża.
Dobra spadam sprzątać,szkoda,że nie mam nikogo do pomocy.

A i zapomniałam HAPPY FRIDAY!!!!
wink2.gif
 
agadaria widze ze energia rozpiera... najgorzej jak zaczniesz rodzic w nocy, mozesz nie miec na to sily :-p lepiej jutro z samego rana.
ja umylam progi, pozmywalam, umylam lazienke, parapety, powycieralam kurze i podloga na kolanach w pokoju malej... starczy.
 
widze nie tylko ja szalalam ze sprzataniem dzisiaj :)
wlosy wlasnie robie , pazury juz zrobione , lewatywe tez kupilam dzisiaj , moge rodzic :)))

Lenka kurcze niezla burza musiala byc , ze az pradu nie bylo ... dobrze , ze kase za zarcie mozna odzyskac , bo troche szkoda tego wszystkiego :/
wsumie masz racje , ze szkoda z jedenj strony ciazy , ale z drugiej na koncowce juz fajnie nie jest i ja tam wole urodzic i miec malego przy sobie :)a jak mi sie zachce kiedys to zawsze mozna rodzenstwo dorobic hehe
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry