Asionek31
Fanka BB :)
Witam,ja to jak murzyn na pasach-pojawiam sie i znikam
Ufff nadrobiłam,ale faktycznie forum bardziej leniwe,ale przecież zrozumiale.
My na sylwesytra siedzimy w domciu,zresztą żadna atrakcja dla mnie zabawa sylwestrowa-nie lubie i już.Jakaś inna jestem wiem,ale co ja zrobię..
U nas pojawiły się zielone kupki,zachodzę w głowę co zjadłam -a ja jem wszystko u nas taka tendencja i pediatra nawet zalecała za wyjątkiem kapuchy,kalafiora,śliwek i gruszek,a teraz mam twardy orzech do zgryzienia by znależć winowajcę.
Gabryś dzień przed wigilią dostał katar,łłłłłoooooo matko co to było,panikarz taki straszny z tego mojego chłopaka,że strach-gorszy jak baba,ale dzieki Bogu już lepiej.
Kobitki u nas na koleczki i problemy brzyszkowe pomógł ESPUTICON,Espumisan nie działał.
A wogóle to nie wiem co jest z moimi cycami jeden produkuje pieknie,drugi się opieprza i nie wiem co robić.
Piszecie o ząbkach-moja Julcia pierwszego ząbala dostała jak miała 3 m-ce,więc wszystko możliwe.Mój Gabryś też wkłada piąstki do buziaka i zobi bańki ślinowe,więc domyslam się,że to taki etap u naszych dzieci,bo nie podejrzewam zbiorowe ząbkowanie!!!
A wogóle dopadła mnie jakaś deprecha-nie radzę sobie ze sobą achhh....
hej
moj katarek przeszedl bez problemu , za to sciaganie frida to byla masakra pozniej jak juz wiedzial do czego sluzy
tez w domku siedze i to sama z malym , kij z sywlkiem , ale ja dzisiaj mam tez rocznice slubu ...
ja sie musze pochwalic, dzis pierwszy raz od porodu Kuba byl jak aniolek.
Lezal sobie grzecznie, patrzyl sie na mnie i sie usmiechal. Pozniej przespal 4h az ciezko go bylo obudzic.
Gdyby taki byl na co dzien bylabym bardzo happy:-) Chcialabym, zeby mu tak zostalo. Ale to raczej malo realne, bo za tydz nastepny skok rozwojowy i pewnie bedzie sie dzialo.
Co do raczek i slinienia sie, Kuba robi banki ze sliny, raczki czasem, ale rzadko wklada do buzi. Czesto je wypycha do przodu, mizia sie nimi po twarzy, ale specjalnie im sie nie przyglada. Sliny jakos mega duzo poki co nie widac. Niestety strasznie caly czas ulewa, a zageszczacz do mleka jest beznadziejny, zatyka nawet smoczek nr 2, a dziecko sie tylko wkurza, bo nic nie leci.
Co do mojego resetu w sylwestra, to obym dotrwala do polnocy po takiej dlugiej abstynencji
Gdybysmy sie nie 'slyszaly', NAJLEPSZEGO na ten kolejny rok:-)
moze sie naprawia ??
oby to nie byl jednodniowy wysok !!
moj ulewa jak sobie wsadzi lapki do buzi po jedzeniu za gleboko ... wczoraj tak chaftnal w nocy , ze szok , az na nasze lozko przelecialo przez pokoj

teraz tez na macie lezy i jedna lapka w buzi , a druga wloski sobie szarpie
Wam rowniez dziewczyny wszystkiego naj najlepszego w Nowym Roku !!! duzo pociechy z dzieci , niech rosna zdrowo , bezbolesnego zabkowania , konca problemow z brzuszkiem w koncu

ale to na pewno nie ząbki.