reklama

Październik 2011

reklama
u mnie standardowo, czyli mycie co 2 dni, tak mam od kiedy pamiętam, chociaż drugiego dnia nie są jakieś rewelacyjne i pewnie by się nie pogniewały gdybym myła je codziennie (robię to latem gdy jest gorąco). A teraz to za bardzo nie mam czasu żeby się wykąpać:), wpadam szybko pod prysznic i równie szybko wypadam, nie wspominając już że nie pamiętam kiedy je układałam, stosowałam lakier czy jedwab:szok:. ale na szczęście czapka maskuje wszystko;-)


jak mogę dopisac się do grupy ''październikowe mamy''?
a gdzie coś takiego jest?
widziałam tylko październikowe mamy 2010
 
Ostatnia edycja:
Witam :-)
Dopiero nadrobiłam Was .. u nas Hania do wczoraj była tak marudna,ze masakra. Mało spała tylko by na rękach chciała być albo trzeba bylo z nia byc non stop i rączki do buzi wpychała, śliniła się albo ssała dolną wargę. Tak sie zastanawiam czy zęby nie idą. Ale dzisiaj jest juz ok, jakieś słabe ciśnienie dzisiaj chyba bo caly czas gniłam w wyrze przed tv z mężem i Hania większośc dnia nam przespała. No ale nie dziwota ona zawsze śpi jak ze mną leży.
A mam sposób na Hanie nowy. Puszczam jej filmik na komórce w którym ja nagrałam rano jak się cieszyła i cieszy się do tego filmiku :-) Zauwazylam też,że cieszy sie do swojego odbucia w lustrze :-)

Asionek pisałaś,że dziecko może dostac padaczki od oglądania tv? pierwsze slyszę, masz jakis artykuł albo coś? chętnie bym sie dowiedziała więcej, bo moja lubi tv niestety. A i powrotu do zdrowia szybko Ci życzę!

Pisałam Wam kiedyś,że mojej Hani rączki drża, i kilka z Was pisało,że też ich dzieci tak mają. Minęło to Wam? Bo Hania ma nadal.. i zaczynam się martwić. Jak złapię jej rączkę to przechodzi wiec chyba luz.

Trzymajcie kciuki aby udało mi sie jutro Hani pobrac mocz na badanie posiewu. Ostatnio z mężem próbowalismy i nic z tego nie wyszło. Jutro napoję herbatką, to może zrobi ;)
 
Cześć kobietki :)

Ale miałam noc... Mały poszedł spać o 22.00 i o 23.30 obudził sie już z przeraźliwym krzykiem. I tak do 3 w nocy. Biedak sie namęczył a wszystko przez moją głupotę i zachcianki... Ech aż mi wstyd ale myślałam że nic mu nie bedzie... O 3 poszła kupa, chyba sie mu lżej zrobiło i zasnął. Teraz też odsypia.
Doradźcie mi kochane. Mam na dziś termin do szczepienia. Do przychodni mam 5 km. Musiałabym jechać z małym autem. A u nas śnieżyca, drogi białe, szklanka. Mąż wieczorem jechał do apteki to nim rzucało na drodze a jest zawodowym kierowcą. Mamy do tego wszystkiego napęd na tył, więc dupą rzuca a ja jeszcze nigdy nie prowadziłam zimą.... Bedzie to bardzo złe dla dziecka jak np jutro albo pojutrze podjadę?

Kasiadz u mnie też tak sie włosy sypią. Maro zawsze ma na sobie jakieś moje włosiska :dry:

Ati jak musiałam pobrać to ja stałam i łapałam a moja siostra stała nad młodym i przelewała z kubka do kubka wodę koło jego uszu. Poszło do strzału :-D

Asionek fajnie, że już Ci przeszło. Dużo łatwiej bedzie Ci w obowiązkach. A o tej lipie nigdy nie słyszałam, więc dziękujemy za polecenie.


Tak poza tematem, możecie polecić jakiś żelik na dziąsła? Młody się męczy, czasem aż tak że cały jest naprężony jak struna i tylko łapa w buzi... Najgorsze ze jeszcze nie umie gryzaka trzymać kurcze :dry:
 
kasiadz gratuluje 3 miesiecy ;-) mi wypadaly w czasie ciazy, teraz odrastaja :sorry2:
elifit tez mam tluste bardziej niz wczesniej, ale myslalam ze to wina szamponu. zmienie i zobacze jak jest i dam znac :tak:
mileczka mysle ze nic sie nie stanie... zadzwon i tyle. ja jade na pierwsze szczepienie dopiero w ten pt, nawet nie ja, tylko M. nie chce przy tym byc :-p
 
Hej
U Nas oki, do nocek też już się chyba przyzwyczaiłam. Pobudka o 23.30 potem o 4tej i o 6stej już wylądował u mnie w łóżku i pospał do 7.30 więc jakoś daje radę:)

Ati- mojej kuzynki dziecku też drżały nóżki i rączki, była u neurologa i bodajże musiała podawać jej magnez. Ale najlepiej by było gdybyś się popytała swojej lekarz.

Oglądam na tvn "w niebo wzięte " też miałam zostać sewardessą byłam na kastingach ale wyszłam za mego m on pływa a ja bym latała średnio udany byłby związek i tak teraz mi serducho wali jak sobie przypomnę:-(
 
Ja moje jeść pierogi ruskie ale spróbowałam frytek i to po tym.... Szok...

Justyś no wyobrażam sobie emocje,ale chyba podjęłaś dobry wybór i warto (choć na pewno nie łatwo) było zrezygnować ;-)
 
reklama
a ja troche z innej beczki, wam tez tak sie przetłuszczają??? U mnie co drugi dzień można jajka smażyć :szok:

No u mnie to sie zawsze tak sie przetluszczaly ze codziennie musze myc. Teraz za to mi wypadaja na potege!

Witam :-)
Dopiero nadrobiłam Was .. u nas Hania do wczoraj była tak marudna,ze masakra. Mało spała tylko by na rękach chciała być albo trzeba bylo z nia byc non stop i rączki do buzi wpychała, śliniła się albo ssała dolną wargę. Tak sie zastanawiam czy zęby nie idą. Ale dzisiaj jest juz ok, jakieś słabe ciśnienie dzisiaj chyba bo caly czas gniłam w wyrze przed tv z mężem i Hania większośc dnia nam przespała. No ale nie dziwota ona zawsze śpi jak ze mną leży.
A mam sposób na Hanie nowy. Puszczam jej filmik na komórce w którym ja nagrałam rano jak się cieszyła i cieszy się do tego filmiku :-) Zauwazylam też,że cieszy sie do swojego odbucia w lustrze :-)

Pisałam Wam kiedyś,że mojej Hani rączki drża, i kilka z Was pisało,że też ich dzieci tak mają. Minęło to Wam? Bo Hania ma nadal.. i zaczynam się martwić. Jak złapię jej rączkę to przechodzi wiec chyba luz.

U nas tez mlody zaczail odbicie w lustrze :-) Cieszy sie jak glupi hehe Z tym drzeniem to pytalismy sie znajomej neurolog bo Jasiowi tez tak drzalo i do 6 tyg zycia to jest normalne bo ukl nerw jest jeszcze niewyksztalcony, pozniej to moze byc wlasnie niedobor magnezu np. Najlepiej zapytaj sie swojego lekarza. A te raczki drza tak poprostu czy jak placze albo chce cos zrobic nimi?

Cześć kobietki :)

Ale miałam noc... Mały poszedł spać o 22.00 i o 23.30 obudził sie już z przeraźliwym krzykiem. I tak do 3 w nocy. Biedak sie namęczył a wszystko przez moją głupotę i zachcianki... Ech aż mi wstyd ale myślałam że nic mu nie bedzie... O 3 poszła kupa, chyba sie mu lżej zrobiło i zasnął. Teraz też odsypia.
Doradźcie mi kochane. Mam na dziś termin do szczepienia. Do przychodni mam 5 km. Musiałabym jechać z małym autem. A u nas śnieżyca, drogi białe, szklanka. Mąż wieczorem jechał do apteki to nim rzucało na drodze a jest zawodowym kierowcą. Mamy do tego wszystkiego napęd na tył, więc dupą rzuca a ja jeszcze nigdy nie prowadziłam zimą.... Bedzie to bardzo złe dla dziecka jak np jutro albo pojutrze podjadę?

Wspolczuje nocki, u nas tez slabo... A ze szczepieniem to mysle ze nie ma problemu, wazne zeby byl 6 tygodniowy odstep, moze byc troche dluzszy.

U nas Jas dalej daje czadu, caly weekend wrzaski przy zasypianiu kazdym nieziemskie. Nie potrafil wogole sam sie wyciszyc, nie mowiac o zasypianiu. Trzeba go normalnie wytrzasc albo klade mu koc w lozeczku, chwytam brzegi po bokach i tak go hmm roluje, nie wiem jak to nazwac ale uspokaja sie i zasypia przy tym najlepiej. Tylko ja bym wolala zeby sie sam bez takich cyrkow nauczyl, no ale dobrze ze to chociaz dziala na niego. Dzisiaj jest juz lepiej, sprobuje go przez ten tydz jakos naprostowac. Wydaje mi sie ze jak jestem sama z nim to jakos tak mu sie wszystko stabilizuje. Przychodzi weekend i wszyscy sa w domu = masakra. Nie wiem od czego to zalezy bo tak samo go klade na drzemki i nie siedzi z nami non stop. No to sie napisalam
biggrin.gif
Zaraz na spacer pomykam, czekam tylko az krzykacz sie obudzi na cyca.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry