reklama

Październik 2011

reklama
jestem i ja z kawka :)

u nas kolejna nocka nie za dobra ... maly ladnie spi od 19 do ok 3 , a pozniej zaczyna sie mega wiercenia , rzucanie po wyrze i steki ... spi na mnie spokojnie dosc wiec tak dosypiamy do rana



W ulotce która dostałam o Mirenie pisze że ustanie krwawienia nie wpływa negatywnie na organizm, wręcz wpływa korzystnie. Nova T to wkładka bez dodatkowego zabezpieczenia hormonalnego, i przez to może działać wczesno poronnie, a tego bym nie chciała. No i te hormony w Mirenie działają tylko miejscowo i dodatkowo zabezpieczają i też na pięć lat,tak sobie to wszystko rozumuje, ale i tak nie mam pewności jak mój organizm to przyjmie.

dokladnie to mowil mi moj gin :) nie ma co sie bac ustania krwanienia , ja mialam tak przy implancie te same ma hormony i byl luz :) po wyjeciu od razu bylam plodna i jak widac mam Nata :)


hej dziewczynki
my siedzimy u babci w PL, przyjechalismy w niedziele akurat jak zaczelo sypac
sniegu sporo, sanki dla Jaska juz kupione wiec dzisiaj idziemy szalec

pewnie bede rzadziej podczytywac bo jakos czasu brak
Asionku uwielbiam twoje posty, streszczenie calego dnia w jednym

bawcie sie dobrze w Pl :)
hehe no ja hurtem lece :)

no z ta zmowa to jakas magia - przecez nasze dzieci sa w "roznym wieku", wiec jak nagle wszytskie maja skok? a moze to naprawde od pogody zalezy?

moje dziecie obudzilo sie w poprzek lozeczka, slyszalam ,ze pierdzi i wierci sie na snie ale nie zwracalam uwagi na to, zagladam a tam niespodzianka ( z mega kupskiem w srodku..), teraz poszedl dalej spac..

ja mysle o tej wkladce zhormonami ale za jakis czas tj gdy za jakis czas zdecyduje czy dam rady psychicznie juz na drugie dziecko to poczekam z wkladka,ale po drugim to juz napewno..narazie trzyma mnie trauma porodowa jeszcze :/

no nie wiem czy od pogody , bo ja nie mieszkam w Pl i raczej zwiazku to nie ma z cisnieniem czy czyms :)
a ja mysle o 2 , ale nie wiem kiedy jeszcze zaczas sie starac ... nie chce za duzej roznicy wieku i za dlugo pozniej siedziec w domu tez nie chce :) najlepiej to by teraz bylo , ale jak sobie pomysle o 2 maluchch w tym jeden ledwo chodzacy to mnie skutecznie zniecheca hehe
 
elifit jesli malego brzuch nie boli to nic, moja tez kupka raz na 3/4 dni. poza tym dzieci karmione cycem moga sie nie zalatwiac i tydzien. widocznie maly wiekszosc potrzebuje by rosnac i malo odklada sie w jelitkach. chyba ze widzisz ze go to meczy, to proponuje masaz brzucha a kierunku ruchu wskazowek zegara i czopka...
 
Witam was, ja przepraszam że znowu tak wpadam na chwilę... ale muszę się wam znowu wyżalić.
Wczoraj prawie pół nocy przepłakałam bo mi się strasznie przykro zrobiło.

Chrzciny Oliwierka planujemy jakoś na początku kwietnia, dlatego że będzie już trochę cieplej.
Zacznijmy od tego że mamy żałobę podwójną, i chcieliśmy zrobić skromne chrzciny w małym gronie, ale nasze rodziny są duże że od każdego z nas jest ok. 20 osób najbliższej rodziny czyli zamierzamy zaprosić 40 osób.
to po pierwsze.

po drugie teściowa się uparła że ona sama wszystko ugotuje na te 40 osób !!!:wściekła/y:
z mężem jej powtarzamy że mamy zebraną niezłą kwotę na ten cel i robimy w restauracji, to tak wczoraj na moją mamę teściowa najechała że ona sama by wszystko zrobiła, że ja i mąż to młode i głupie i życia nie znamy !! to my, chcemy samodzielnie wyprawić chrzciny naszego dziecka, nie prosząc nikogo ani o gotówkę ani o nic to jesteśmy głupi...... ta twierdzi że taniej wszystko wyjdzie jak sami zrobimy jedzenie, ale skoro mamy kasę na to odłożoną to po co się męczyć z gotowaniem, a gdzie to wszystko trzymać?:szok:

i po trzecie alkohol.... z tego względu że jest żałoba mieliśmy nie stawiać nic, no ale są osoby które lubią do obiadu wypić, to postanowiliśmy postawić delikatne wino. no jak teściowa to usłyszała to wpadła w szał, że wódki nie będzie... co teść na to powie, je brat by kielicha wypił... to my tłumaczymy że jest żałoba... to ta wraz swoe że jej rodzinę za pijaków mamy... była mega awantura:no:
mąż niestety był w pracy.......

a mi się tak zrobiło przykro... że to alkohol jest ważniejszy od dziecka i jego święta i od żałoby
 
Mariolcia nie doluj sie. Nie ma co sie przejmowac. Zawsze sie komus nie bedzie podobalo co planujecie. Skoro juz podjeliscie decyzje ze robicie tak, a nie inaczej to sie trzymajcie. To swieto Twojego synka a nie tesciowej czy kogos innego. Nie ulegaj bo beda Ci zawsze na glowe wchodzic...Powiedz ze juz jest postanowione i skoncz dyskusje. Moze i chca pomoc z tym jedzeniem, ale bez przesady...
 
Mariolcia wiem że ciężko ale postaraj sie mieć wszystko w nosie. Mi rodzina męża tak dała popalić jakiś czas temu, teraz nagły zwrot o 180 stopni wiec staram się być kulturalna ale wiesz co mi dał ten moment gdzie tak mi okazywali niecheć? To ze teraz nic ale to nic z ich strony mnie nie ruszy i wszystko robie po swojemu a inni niech mówią co chcą. W ludzkiej naturze leży narzekanie i bardzo szybka krytyka.

Elifit u nas przy kolkach pomaga masowanie brzuszka, i przyginanie nóżek do brzuszka (czasem nawet 1,5h) i na początku nic nie ruszało bez termometra. Może czopek, masaż i przyginanie do niego nóżek? postaraj się nie przegapić momentu kiedy dziecko będzie próbowalo zrobic kupke bo wtedy taka pomoc jak opisałam bardzo maluchowi pomaga (przynajmniej u nas). Powodzenia

U nas chwilowo lepiej z kolkami. Ale z tego co widzę to idzie tak falowo. Raz momenty wycia non stop całe dnie a potem kilka dni normalnych- teraz mamy właśnie takie. Jejku jakie macierzyństwo wtedy wydaje się proste :). Z racji posiadania dziecka przylepy zainwestowałam w chuste...nie byłam jakoś bardzo pozytywnie nastawiona ale chyba fajna rzecz i przy moim tyranie się przyda i ma to swój urok :). Tylko niestety mieszkamy w bloku, kaloryfery skręcone i tak jest 21 stopni a chusta tak grzeje i mnie i dziecko że zbyt długo nie wytrzymujemy. Ale i tak się chyba nie powinno zbyt długo nosić:)
 
cześć
hej dziewczynki
my siedzimy u babci w PL, przyjechalismy w niedziele akurat jak zaczelo sypac
sniegu sporo, sanki dla Jaska juz kupione wiec dzisiaj idziemy szalec
phil&eds przyszedl i jestem baaardzo zadowolona, dzieki Jagmar:-)

pewnie bede rzadziej podczytywac bo jakos czasu brak
Asionku uwielbiam twoje posty, streszczenie calego dnia w jednym

Cieszę się, że pomogłam no i że jesteś zadowolona. Ja też śmigam tym wózkiem i nawet po śniegu daje radę bez najmniejszego problemu.

Asionkowe posty też lubię bo zawierają takie streszczenie (październikówki w pigułce)

Mariolcia ja pierwsze słyszę, żeby na chrzcie była wódka. Chrzty kojarzę z winkiem i lekkim alkoholem a najbardziej z kawą. Nie przejmuj się starą i róbcie po swojemu.
My chrztu raczej nie zrobimy ale gdybym robiła to olałabym całą tą imprezę i zaprosiłabym do knajpki tylko i wyłącznie chrzestnych, naszych rodziców i rodzeństwo i to wsio bo my też mamy spore rodziny. Gdybym miała jeszcze naszych dziadków i jakieś ciotki zapraszać to wyszło by z tego małe wesele a na to przyjdzie pora za jakieś 20 kilka lat.Możesz jeszcze powiedzieć teściowej, ze nie widzisz problemu, żeby opili zdrowie dziecka ale po całej imprezie we własnym gronie i zakresie.
 
Witam was, ja przepraszam że znowu tak wpadam na chwilę... ale muszę się wam znowu wyżalić.
Wczoraj prawie pół nocy przepłakałam bo mi się strasznie przykro zrobiło.

Chrzciny Oliwierka planujemy jakoś na początku kwietnia, dlatego że będzie już trochę cieplej.
Zacznijmy od tego że mamy żałobę podwójną, i chcieliśmy zrobić skromne chrzciny w małym gronie, ale nasze rodziny są duże że od każdego z nas jest ok. 20 osób najbliższej rodziny czyli zamierzamy zaprosić 40 osób.
to po pierwsze.

po drugie teściowa się uparła że ona sama wszystko ugotuje na te 40 osób !!!:wściekła/y:
z mężem jej powtarzamy że mamy zebraną niezłą kwotę na ten cel i robimy w restauracji, to tak wczoraj na moją mamę teściowa najechała że ona sama by wszystko zrobiła, że ja i mąż to młode i głupie i życia nie znamy !! to my, chcemy samodzielnie wyprawić chrzciny naszego dziecka, nie prosząc nikogo ani o gotówkę ani o nic to jesteśmy głupi...... ta twierdzi że taniej wszystko wyjdzie jak sami zrobimy jedzenie, ale skoro mamy kasę na to odłożoną to po co się męczyć z gotowaniem, a gdzie to wszystko trzymać?:szok:

i po trzecie alkohol.... z tego względu że jest żałoba mieliśmy nie stawiać nic, no ale są osoby które lubią do obiadu wypić, to postanowiliśmy postawić delikatne wino. no jak teściowa to usłyszała to wpadła w szał, że wódki nie będzie... co teść na to powie, je brat by kielicha wypił... to my tłumaczymy że jest żałoba... to ta wraz swoe że jej rodzinę za pijaków mamy... była mega awantura:no:
mąż niestety był w pracy.......

a mi się tak zrobiło przykro... że to alkohol jest ważniejszy od dziecka i jego święta i od żałoby

tak to właśnie jest, u nas z kolei teście zażyczyli sobie żebym zaprosiła rodzinę której nie miałam zamiaru zaprosić ze względu na to że chciałam tylko rodzeństwo, rodziców, dziadków i chrzestnych. Ni chciałam ciotek czy kuzynów, ze względu na kase oczywiście. Z tym że teście powiedzieli że pokryją koszty zaproszenia dodatkowych osób, więc skoro tak, to mogę nawet 100 osób zaprosić - zawsze więcej prezentów ;-).
Co do alkoholu to do tej pory byłam na jednych chrzcinach i było tam i wino i wódka. Poprostu chrzciny były w restauracji, do obiadu podano wino, a po obiedzie, ciasto kawa, sałatki, wędlina i wódka. I my chyba też podobnie zrobimy:) Ale jeszcze nawet nie wiem kiedy te chrzciny zrobić.

w każdym razie nie przejmuj się teściami, bo to już tak jest że się wtrącają.
Ale prawdę mówiąc gdyby teście mi zaproponowali że zrobią jedzenie to bym na to poszła, bo wtedy pieniądze poszły by na coś innego a przy małym dziecku zawsze są jakieś wydatki
 
Jagmar, dobrze powiedziane :-) Tez bym tak powiedziała apropos alkoholu do wtrącających się teściów:tak:

Asionek, a Ty szalona jesteś, że juz kolejne planujesz ;P

Elfit, jak by bylo bardzo zle i zdecydujesz sie na podanie czopka, to moze sprobuj od 1/2. Ja podalam pare dni temu caly i zamiast 1 kupy (jak codziennie) byla kupa co karmienie :-D
 
reklama
Mariolcia zgadzam się z dziewczynami, nie daj sobie przegadać. To jest twoje dziecko i to wy podejmujecie decyzję. A rad rodziny słuchaj z przekąsem. Asertywność to silna broń :tak: My robiliśmy chrzciny akurat u nas w domu, było 13 osób czyli naprawdę najbliższa rodzina. Było troszkę wódki ale niewiele osób piło i pewnie gdyby była taka sytuacja jak u cb to też byśmy odpuścili.

maggie, Nikitka, Herbata dzięki za rady, no właśnie wiem że jak raz na tydzień to jest ok. Jego nie męczą kolki ni ból brzuszka tylko czasem się wybudzi pierdząc a tu kupy ni ma. Teściowa moja też oczywiście że się dziecko męczy ale poczekam z czopkiem jeszcze do tego 7 dnia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry