reklama

Październik 2011

reklama
hey laski

mnie przestaly boleć cyce....czy któraś też tak ma??

Mnie pobolały tylko 2 dni...i tez się martwiłam....ale zdrowy rozsądek przede wszystkim :tak:


Nati dla mnie to w cale nie jest rano ale jeszcze noc koszmar !!!!!!!!!! Ale w koncu muszę sie pomalutku przyzwyczajac do wstawania znów w nocy !!!tylko ze to juz taki wielki chłop a cos mu sie przestawia w tej główce !!!! Muszę chyba dzis go na dwór zabrac nawet na 10 minut zeby złapał powietrza świezego !!!! Moze sen bedzie lepszy !!!!!Juz nie wiem sama co zrobić zeby sie nie wybudzał !!

mamuśka mój Domelek prawie 4 lata ma i tyfus wstaje o 5 :szok::szok::szok:...rano sajgon przy szykowaniu do pracy bo on się bawić chce a w weekendy to chcę go kołdrą przydusić :baffled::-D...nadal budzi się 2 razy i mama woła :baffled: żadna noc nie przespana ciągiem od 3,5 roku :baffled:
 
moja w nocy to śpij jak zabita, chyba że jest chora albo że idą zęby, natomiast w dzień to taki cycek że na krok mnie nie puszcza nawet do ubikacji chce iść ze mną
 
witam dziewczyny.....w środowy ranek...ale u mnie dzisiaj brzydko za oknem...blleee...

co tam słychać?? jak się czujecie?? ja właśnie jem śniadanko: ciasto drożdżowe z posypką i kakao...mmmmmm

plamień nadal bak.....samopoczucie suuuper....trochę gardełko boli...ale tym sobie poradzę :-)

Cieszę się, że plamienia ustały...smacznego...

Rudson w końcu kiedyś się wyśpisz...:)
 
Rudson kiepsko !!!!!!! Mój to jak rok skączył to spał juz całe noce od 20 do 8-9 rano, nawet jak zęby szły to spał jak suseł a teraz od tygodnia tak mam w sumie to sie budzi ale w weekend nieee, tylko na tygodniu tak jest !!! troszke to dziwne !!!!!!!!!
Nati Mój tak samo przykleja sie do mnie jak rzep psiego ogona , gdzie ja to on tez musi isc , w ogóle to sie teraz zrobił straszny pieszczoch :szok: tylko by sie przytulał całował itd heehe
 
Witak kobietki
oświadczam że żyję bardzo się zaprzyjaźniam z muszelką ostatnio. Do południa jest najgorzej ale mdli mnie cały dzień i mam zgagę.

Ważne!!!!

Dziewczyny - 3 z nas z października straciły już swoje skarby.
Proszę was z własnego doświadczenia nie lekceważcie żadnego plamienia i krawienia, lepiej dmuchać na zimne. Jeśli coś niepokojącego takiego zauważycie to natychmiast skontaktujcie się z gin lub jedźcie do szpitala. Czasami jest to coś niegroźnego, ale czasem źle się kończy. Wczesna reakcja i pomoc lekarzy moze zapobiec tragedii. Czasem wystarczą leki.
 
Rudson nie przejmuj sie ja tez tak mialam moj najstarszy przestal przychodzic do nas od okolo tygodnia temu jak powiedzialam o ciazy.Blizniaka zdarzalo sie rzadziej.A teraz znowu sie zacznie...Ale damy rade(giulek ma 9 lat!!!)
 
reklama
Linnea 82mysle ze jezeli ktos nie doswiadczyl poronienia osobiscie to zyje w przeswiadczeniu ze jego to nie dotyczy. Dziewczyny juz sa bardzo daleko z planami -wozki, imienia, plec.Ale mysle iz mala ilosc osob pomyslala o jakimkolwiek zagrozeniu. Nie potepiajcie mnie, ale ja podchodze do swojego stanu jak Linnea 82 i blagam Boga aby nie odbieral mi mojego malenstwa a do plci to mi daleko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry